Land Serwis

Chevrolet Pickup Baja 1000 Steve'a McQueena – rzecz bezcenna

Komu marzy się otwarcie muzeum off-roadu, ten musi szykować walizkę gotówki, bowiem 26-27 lipca czeka na niego nie lada okazja -  na aukcji w Santa Monica na licytację wystawiony zostanie pierwszy pick-up Chevroleta skonstruowany w 1969 roku specjalnie z myślą o słynnym Baja 1000. Co więcej, samochodem tym w latach 1970-72 jeździł sam Steve McQueen!

SteveMcQueen_08Konstruktorem auta jest motoryzacyjny wizjoner - Vic Hickey, który współtworzył tak wspaniałe pojazdy jak Chevrolet Blazer, Humvee, Lunar Rover czy Baja Boot. Rajdówkę zbudowano na podwoziu modelu C10, wyposażając go w kabinę C30. Pod maską pracował small block Chevy'ego o pojemności 5.7 litra z czterogardzielowym gaźnikiem, który współpracował ze słynącym z ogromnej wytrzymałości, 3-stopniowym automatem Turbo 400. Kabinę wyposażono w klatkę bezpieczeństwa i oryginalne fotele kubełkowe Corvette. Dyferencjały posiadały osłony zaprojektowane przez Hickeya, a na koła założono opony Goodyear R3 A/T. 

Tak skonstruowane auto wzięło udział w rozegranym w 1968 roku wyścigu Baja 1000, a następnie m.in. Las Vegas Mint 400 w 1969 r. i Baja 500 w 1970 r. W 1970 zwyciężyło zawody Riverside. Za jego kierownicą zasiadały rajdowe legendy, m.in. Cliff Coleman, Bud Ekins, a nawet sam Mickey Thompson. Czerwony pick-up zwrócił na siebie uwagę Steve'a McQueena, który kupił go w 1970 roku dla wzbogacenia swojej imponującej kolekcji samochodów w kalifornijskim Brentwood. Dwa lata później, rozwodząc się ze swą żoną Neile, auta rozsprzedał – Chevy trafił wówczas w ręce jednego z pracowników Hickeya, a przez następne 20 lat służył jako zwykłe auto... farmerskie. Dopiero w latach 90. jeden z fanów off-roadu odkrył niezwykłą historię pojazdu.

Pick-upa o numerze VIN KE149Z810013, oryginalnym przebiegu 14 000 mil i życiorysie celebrity gossip rodem z filmów Hollywood będzie można wylicytować pod koniec lipca na aukcji Mecum. Ceny wywoławczej jeszcze nie podano, ale dla nas to nie ma znaczenia – ten Chevrolet jest bezcenny!   
AreK, fot. Mecum Auctions