Extreme (478)

Ponad 30-stopniowy upał, ogromna wilgotność powietrza, tropikalna dżungla i czerwone błoto... Tak, mowa o Rainforest Challenge, ekstremalnym rajdzie w Malezji, w którym Polacy wielokrotnie już startowali. Po paru latach przerwy na starcie ponownie staną nasi reprezentanci – Land Rover Defender Marka i Agnieszki Janaszkiewiczów oraz Volvo TBG C303 potocznie zwane „Laplanderem” Piorta Kowala, Michała Reja i Adama Sołtowskiego. Oficjalny start w Kuala Lumpur już 25 listopada. Prosto z Kuala Lumpur relacjonuje dla nas Piotr Kowal.

Ponad 60 załóg stanęło na starcie XV Zmoty Challenge rozgrywanej od trzynastu lat na malowniczej północnej Suwalszczyźnie. Jako że edycja była jubileuszowa, organizatorzy zadbali o wszechstronny dobór prób i malownicze drogi dojazdowe. Edycja piętnasta przebiegała pod hasłem Vabank, czyli powiedz Spiętemu, żeby się rozpiął. Uczestnicy tej jednej z ostatnich już w Polsce klasycznych przeprawówek mieli zatem do pokonania aż czternaście prób terenowych o zróżnicowanej długości i charakterystyce. 

W 2017 plan startów naszej załogi był jak zwykle skromny. Nidzica (misja Kozłowo) i Transgranica 4x4 – tylko dwie imprezy. W międzyczasie trafił się rajd pod domem – Szlakami Juriego – gdzie wystartowaliśmy jak zwykle bez przygotowania. Już na dojazdówce coś waliło w tylnym moście, a wraz z upływem czasu i zdobywania kolejnych pieczątek most całkowicie przestał reagować. Atak i koło szlag trafił. Po rajdzie... Nidzica odwołana – szkoda, rajd amatorski, ale zawsze z fajnym klimatem. Pozostała Transgranica – trzydniowa impreza w Gołdapi. Trzy lata temu był straszny wstyd, dwa lata temu przejechaliśmy prawie całe 2 dni i polegliśmy z powodu awarii pompy, więc tym razem chcieliśmy po prostu wyjeździć całą imprezę, ale…

Ponad 2000 kilometrów jazdy w terenie wśród zapierających dech w piersiach krajobrazów Bułgarii. Bardzo mocna stawka zawodników gwarantująca rywalizację na najwyższym poziomie. Świetna atmosfera i sprawna organizacja, która z roku na rok jest coraz lepsza. Taki był zdaniem Adama Bomby rajd Balkan Off-road Rally 2017, który zakończył się w poprzedni weekend. Na mecie maratonu zameldowały się dwie polskie załogi samochodowe klasy cross-country.

Pech, który doświadczał Polaków na pierwszych etapach Balkan Offroad Rally, nareszcie ich opuścił, czego świadectwem są wysokie lokaty „Bombowców” wywalczone w 4. i 5. dniu zmagań, a także udany powrót do rywalizacji załogi Solter Rally Team. Maraton przekroczył już półmetek, ale na zawodników czekają jeszcze trzy trudne etapy, w tym jeden maratoński o łącznej długości 441 km.

Dramatyczne chwile przeżyli na trasie III etapu Balkan Offroad Rally zawodnicy zespołu Solter Rally Team. Na wyjściu z zakrętu, jadąc w kurzu za SSV-em, Toyota Polaków zaliczyła wywrotkę, w rezultacie której Piotr Sołtys trafił na obserwację do szpitala. Nasza załoga choć nie stawiła się na starcie do etapu IV, nie podjęła jeszcze decyzji o wycofaniu się z rajdu.

Drugi etap rajdu Balkan Offroad Rally miał charakter maratoński i przeprowadził uczestników z Albeny do kolejnego obozu w Primorsko. Pokonanie 463 kilometrów (w tym 357 km w ramach odcinak specjalnego) zajęło im niemal cały dzień – pierwsi zawodnicy startowali o świcie i we mgle, a ostatni finiszowali już w promieniach zachodzącego słońca. Po drodze mogli skonfrontować swoje umiejętności terenowe z niemal wszystkimi rodzajami terenu, jakie spotkać można na rajdach off-roadowych.

110 zespołów z całej Europy (i RPA) rozpoczęły w sobotę zmagania w rajdzie Balkan Off-road Rally. Wśród nich są trzy polskie ekipy, które mogą być zadowolone z udanego początku rywalizacji. 

Trzy polskie załogi stanęły na starcie rozpoczynającego się dziś maratonu Balkan Offroad Rallye, czyli bałkańskiej edycji Breslau Poland. W czasie najbliższego tygodniu nasi zawodnicy pokonają ponad 2400 kilometrów, z czego 1715 km na czas w terenie. Nie tylko trasa będzie stanowiła ich wyzwanie, ale również liczni rywale, którzy zjechali do Bułgarii z całej Europy.

Bałtowskie Bezdroża cieszące się obecnie najwyższą frekwencją wśród polskich rajdów ekstremalnych w tym roku niestety nie odbędą się, choć wszyscy mieliśmy już zakreśloną w kalendarzu na czerwono datę 5-8 października. Powodem są prace budowlane prowadzone na drodze nr 754, która prowadzi przez Bałtów. Bez niej dojazd samochodów na zawody, jak i poruszanie się podczas rajdu byłyby bardzo utrudnione. Poniżej pełny komunikat organizatora.

Kolejnym z rzędu triumfem polskich off-roaderów zakończył się rajd Breslau Poland 2017 – najdłuższy i zarazem najbardziej znany maraton terenowy odbywający się na terenie Europy. W sobotę wieczorem nasi zawodnicy co rusz byli wywoływani, by stanąć na najwyższym stopniu podium. W sumie wywalczyli cztery pierwsze lokaty i jedną drugą, a przy okazji wygrali kilka klasyfikacji łączonych.

Rajd Breslau Poland przekroczył już półmetek i zbliża się ku sobotniemu finałowi. Mimo ciężkiej trasy, niekorzystnej pogody i wypadków losowych, z którymi borykają się nasi zawodnicy, dobry humor nas nie opuszcza, bo Polacy nieustająco plasują się w ścisłej czołówce wielu rajdowych klas. Jak tak dalej pójdzie, czeka nas powtórka z ubiegłego roku, kiedy to nasi reprezentanci osiągnęli liczne sukcesy indywidualne, okazując się najlepszą drużyną imprezy.

Tuż po czerwcowej nocy Kupały na terenie wschodniego Mazowsza, w gościnnej gminie Długosiodło odbyła się druga runda eliminacyjna Towarzyskiej Ligi Terenowe, jaką był rajd typu adventure Zmota Trophy. Na startujących w podziale na trzy klasy zawodników czekało dziewięć prób, wiodących przez bardzo zróżnicowany teren. Wszystkie próby były otaśmowane, a suma czasów uzyskanych na ich pokonanie stanowiła o końcowym wyniku. 

Zawodnicy uczestniczący w rajdzie Breslau Poland 2017 zbliżają się już do półmetka maratonu. Nie jest niespodzianką, że jak co roku Polacy grają pierwsze skrzypce w zawodach – po trzech dniach rywalizacji nasi reprezentanci prowadzą w aż czterech klasach! Znakomite rezultaty okupione są jednak ciężką walką na trzech frontach – z terenem, rywalami i własnymi słabościami.

Już jutro w Drawsku Pomorskim rozpocznie się największy europejski rajd offroadowy zrzeszający motocyklistów, quadowców, załogi pojazdów UTV, aut terenowych oraz małych i dużych ciężarówek. Jak co roku w zawodach reprezentować nas będzie szeroka rzesza off-roaderów, z których wielu postrzeganych jest za faworytów imprezy.

Na swym koncie mamy już zwycięstwo (Darka Luberdy) w Croatia Trophy, 3. miejsce (Hołka) w rajdzie Dakar i niezliczone już triumfy biało-czerwonych w Breslau Poland. Dziś do listy największych sukcesów polskiego off-roadu dopisać możemy zwycięstwo Wojtka Antoniuka i Arka Najdera w klasie ATV Special rajdu Ładoga Trophy 2017. Jakby tego było mało, Polacy mogą być również dumni z 3. czasu uzyskanego w (najoficjalniej) klasyfikacji generalnej rajdu!

Ładoga. Nazwa największego europejskiego jeziora rozpościerającego się w pobliżu Petersburga znana jest zapewne tylko nielicznym osobom bardziej zorientowanym w geografii, ale off-roaderom z pewnością nie trzeba jej wyjaśniać. Ładoga Trophy to jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakim zmierzyć się mogą ludzie w swych mechanicznych pojazdach. Już po raz siódmy na rosyjską kanikułę udała się ekipa Scorpion Team pod wodzą Wojtka Antoniuka, który w parze z Arkiem Najderem zamierza pokonać trasę rajdu amfibią ARGO 750 HDI.

Wróciliśmy na MUTT-a po trzech latach przerwy i tegoroczny trochę nas zaskoczył. Szczególnie ilością wody, jak i naprawdę konkretnymi trawersami. Nie ma lipy! Jeśli ktoś chce spędzić około 20 godzin w czystym terenie, a nie bzykać dwugodzinnych oesów to impreza w sam raz dla niego. Polecamy wyjazd bez serwisu, dzięki czemu po powrocie na bazę trzeba wolny czas podzielić na sen  i reanimację dzika. Niewielka ilość snu spowodowała, że wróciliśmy do domu konkretnie wymęczeni.

Tegoroczny kwiecień jest wzorcem starego porzekadła – „kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy trochę lata”. Dokładnie taką wzorcową pogodę mieliśmy w czasie I rundy Towarzyskiej Ligi Terenowej czyli zawodów Zmota Sprint. Startujące 20 załóg opromieniało  słońce, moczył deszcz połączony z gradem oraz oplatał porywisty zefirek.

W sezonie 2017 Towarzyska Liga Terenowa tradycyjnie już proponuje trzy rajdy z serii Zmota. Każdy z rajdów będzie miał inny charakter sportowy, w związku z czym sezon 2017 będzie okazją do wyłonienia najbardziej uniwersalnych załóg terenowych w kraju.

Śnieg, mróz i lód nie przeszkodziły załogom z Nowej Rudy, Jugowa, okolic Lądka Zdroju, Wrocławia i Żar w udanym rozpoczęciu sezonu na Torze Off Road w Dzikowcu. 18 lutego odbyła się I runda Pucharu Toru 2017, która była zapowiedzią zbliżającej się już wiosny w terenie.

W malowniczych okolicach Rojów koło Morąga odbędzie się w dniach 21-22 kwietnia IV edycja rajdu, którego organizatorem jest Juri. Na zawody zaproszone są załogi klasy extreme (mechanik i elektryk, wyczyn, turystyk (auta seryjne z maks. jedną wyciągarką) oraz zawodnicy na quadach. Organizator obiecuje, że da wszystkim wycisk dzięki nowo odkrytym, wymagającym terenom.

Do udziału w aż 18 imprezach namawiają w przyszłym roku organizatorzy rajdów z cyklu Poland Trophy, Mistrzostw Off-road oraz Przeprawowych Mistrzostw H6. By spełnić oczekiwania zawodników, w regulaminie pojawiły się m.in. dodatkowe klasy samochodów, a w kalendarzu – nowe rajdy.

Organizator rajdów Breslau Poland i Balkan Rallye ujawnił część swoich przyszłorocznych planów. Tradycyjnie najważniejszy europejski maraton off-roadowy rozgrywany na terenie polskich poligonów wojskowych odbędzie się w ostatnim tygodniu czerwca.

W mijającym sezonie rajdowym rozgrywanym w ramach Towarzyskiej Ligi Terenowej spotkaliśmy się na trzech imprezach terenowych. Każda z nich miała inny charakter sportowy i załogi biorące udział w całym cyklu TLT musiały wykazać się nie celebrity news lada wszechstronnością terenową.

Ponad pięćdziesiąt załóg podzielonych na trzy klasy stanęło na starcie czternastej już edycji bardzo wymagającej imprezy przeprawowej, jaką jest Zmota Challenge. Tym razem aura nie rozpieszczała zawodników startujących w trzech klasach terenowych, dzięki czemu ta edycja Zmoty Challenge śmiało może przejść do kanonu jednej z trudniejszych przepraw w historii imprezy.

Przeprawy po skalnych pólkach, błotne wąwozy i niemal pionowe trawersy to przeszkody, z którymi przyszło się zmierzyć uczestnikom II tegorocznej edycji Wyczynowych Mistrzostw Off Road oraz SMOR Quad 2016.

Po raz drugi w karierze Marcin Małolepszy i Łukasz Kożuchowski zwyciężyli klasę ekstremalną rajdu Bałtowskie Bezdroża. Tegoroczny sukces wiele ich kosztował, ale i przyniósł mnóstwo satysfakcji, ponieważ został osiągnięty samodzielnie przez nich zbudowanym, nieszablonowym SAM-em EVO6. Spoczywać na laurach jednak nie zamierzają – na przyszły rok zapowiadają premierę nowej, jeszcze lepszej „Siódemki”!

Poranna mżawka i chłód nie zachęcały do wyruszania na trasę sobotniego etapu Bałtowskich Bezdroży 2016, ale już pierwszy odcinek specjalny klasy Extreme – Trawersowa Rozgrzewka – sprawił, że szybko przestaliśmy zwracać uwagę na tak nieistotne sprawy jak temperatura czy pogoda. Od 8.30 rano liczył się tylko off-road, a na oesach było aż nadto gorąco.

Zaczęło się od zabawy w kopalni Sudół, a gdy zaszło słońce, rozpoczęła się jatka. Batłowskie Bezdroża to bez wątpienia obecnie największy off-roadowy rajd w Polsce (185 załóg!), który ma wszelkie prawo być nazywany również najtrudniejszym. Przeszkody, z którymi zawodnicy zmierzyli się na trasie nocnego etapu, dosłownie (!) zwalały z nóg.

Page 1 of 16