Land Serwis

Ładoga Trophy (17)

Na swym koncie mamy już zwycięstwo (Darka Luberdy) w Croatia Trophy, 3. miejsce (Hołka) w rajdzie Dakar i niezliczone już triumfy biało-czerwonych w Breslau Poland. Dziś do listy największych sukcesów polskiego off-roadu dopisać możemy zwycięstwo Wojtka Antoniuka i Arka Najdera w klasie ATV Special rajdu Ładoga Trophy 2017. Jakby tego było mało, Polacy mogą być również dumni z 3. czasu uzyskanego w (najoficjalniej) klasyfikacji generalnej rajdu!

Ładoga. Nazwa największego europejskiego jeziora rozpościerającego się w pobliżu Petersburga znana jest zapewne tylko nielicznym osobom bardziej zorientowanym w geografii, ale off-roaderom z pewnością nie trzeba jej wyjaśniać. Ładoga Trophy to jedno z najtrudniejszych wyzwań, z jakim zmierzyć się mogą ludzie w swych mechanicznych pojazdach. Już po raz siódmy na rosyjską kanikułę udała się ekipa Scorpion Team pod wodzą Wojtka Antoniuka, który w parze z Arkiem Najderem zamierza pokonać trasę rajdu amfibią ARGO 750 HDI.

28 maja w Sankt Petersburgu rozpoczęła się 20. edycja ekstremalnego rajdu Ładoga Trophy. Na starcie stanęło 240 maszyn, w tym dwie z polskimi rejestracjami: Jeep Wrangler Dagmary Kowalczyk i Romana Popławskiego (będzie rywalizował w klasie TR-2) oraz amfibia ARGO HDI 750, za której sterami zasiądą doświadczeni Wojciech Antoniuk i Arek Najder (klasa ATV Special).

Są takie miejsca (i rajdy) na świecie, o których odwiedzeniu marzy każdy off-roader. Dla jednych to Ameryka Południowa i Dakar, dla innych Rainforest Challenge w Malezji. Kiedyś mekką naszych przeprawowców była Chorwacja, która jakiś czas temu miejsca ustąpiła Rosji, gdzie organizowana jest Ładoga Trophy. Rajd inny niż pozostałe, bardzo specyficzny i piekielnie (zdarzały się nawet wypadki śmiertelne) trudny. Oczywiście Polaków nie mogło na nim zabraknąć.                                      .                                 
Na tegoroczną Ładogę Trophy z Polski wyruszyły cztery ekipy. Trzy samochodowe oraz zespół ATV. Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik do Rosji pojechali, by wyrównać porachunki z roku ubiegłego, w którym to zajęli 4. miejsce w klasie Proto. Wszyscy Polacy stoczyli heroiczny bój, ale tegoroczna Ładoga okazała się jeszcze trudniejsza niż przed rokiem.
Rywalizacja na rajdzie Ładoga Trophy zmierza ku szczęśliwemu finałowi. W sobotę zostanie rozegrany ostatni etap, a wieczorem poznamy klasyfikację końcową rajdu. Nasze załogi nie mogą narzekać na brak przygód...
W kolejnym dniu zmagań na Ładoga Trophy walka toczyła się w okolicach nowego kampu na północ od St. Petersburga. Uczestnicy musieli pokonać około 11-kilometrowy odcinek specjalny, który składał się w dużej części z pływających łąk.
Polacy walczący w rajdzie Ładoga Trophy powoli zmierzają ku mecie. Za nimi już pięć dni zmagań, a zostały niecałe cztery. Przedstawiamy aktualne wyniki.
Relacje z pierwszej połowy rajdu (z punktu widzenia Off-Roadsport Titanium Team) oraz galeria zdjęć Pawła Rosłonia.
Po trudach pierwszych etapów we wtorek zawodnicy biorący udział w zmaganiach na Ładoga Trophy nareszcie mogli nieco odetchnąć. Wprawdzie czekały na nich dwa oesy, ale oba miały charakter rozrywkowo-pokazowy, a ich trasa miała długość około kilometra. Pierwszy rozegrano na plażach Ładogi, a drugi na wydmach.
Po dwóch dniach „rozgrzewkowych” w poniedziałek zawodnicy rozpoczęli zmagania na ponad 100-kilometrowym, 24-godzinnym etapie, który – to wielce prawdopodobne – niewielu ukończy w limicie czasu. Problemem na rajdzie są bowiem nie tylko ciężkie oesy, ale famous people nawet same dojazdówki, które należy pokonywać według koordynatorów. Kasia Kaczmarska, która wraz z Kamilem Podolakiem, walczy w klasie ATV, przeżywa trudne chwile, ale start przynosi jej wiele satysfakcji.
Wiadomości z Ładogi na razie jak na lekarstwo. Udało nam się jednak dowiedzieć, że załoga Lukaszewski/Duhanik dzielnie poczyna sobie w klasie Proto. Na sobotnim etapie z 12 załóg Proto do mety w limicie czasu dotarły tylko trzy załogi, w tym polska – na trzecim miejscu. Pierwsi byli Rosjanie: Briskindow/Wołkow z czasem 1h 25 min, drudzy Finowie Sihvonen/Siitonen – 2 h 11 min, a trzeci Polacy: Łukaszewski/Duhanik 2 h 14 min.
Zespół Off-roadsport Titanium, czyli Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik, a także dwie inne ekipy samochodowe klasy TR-3: Adam Bomba (Land Rover Defender 90) i Rafał Płatek (Jeep Wrangler), oraz dwuosobowy zespół ATV: Katarzyna Kaczmarska i Kamil Podolak (Suzuki KingQuad) rozpoczęli zmagania w rajdzie Ładoga Trophy. W sobotę miał miejsce start honorowy i pierwszy etap rajdu.
Z tarczą wróciły do Polski nasze załogi, które odważyły się wystartować w słynącym z okrucieństwa rajdzie Ładoga Trophy, na dodatek w najtrudniejszej klasie Proto. Prezentujemy drugą część relacji Off-roadsport Team oraz Scorpion Team.
Polskie załogi dzielnie, choć z przygodami walczą z bezlitosną trasą rajdu Ładoga Trophy 2011. Znakomite rezultaty odnotowują przede wszystkim nasi faworyci – Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik zwyciężyli etapy niedzielny i poniedziałkowy. Z kolei Wojtek Antoniuk i Sebastian Klonowski po sobotniej taryfie, w niedzielę zaliczyli udany etap.
Ładoga Trophy to rajd owiany legendą. Odbywa się daleko na północy, dlatego już samo dotarcie na jego start stanowi spore wyzwanie. Później jest jeszcze trudniej. Przez ponad tydzień zawodnicy okrążają jezioro Ładoga, pokonując w sumie blisko 1200 kilometrów, z czego tylko… 132 km to odcinki oesowe. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to niewiele. Oesy mają od 2 do 27 kilometrów. Ale w Rosji poziom trudności przepraw sięga prawdziwego ekstremum. Odwagę, by zmierzyć się z tym wyzwaniem, miały w tym roku trzy polskie załogi: Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik, którzy przed kilkoma dniami triumfowali w Magam Trophy, powracający ponownie nad Ładogę Adam Bomba i Arek Najder w Defenderze, oraz Wojciech Antoniuk i Sebastian Klonowski – właściciele amerykańskiego Scorpiona. Z Wojtkiem Antoniukiem już w drodze do Rosji rozmawialiśmy o trudach przygotowań do rajdu.

- Acha, Wy z Polszy... – stwierdził bez entuzjazmu mężczyzna o niedobrym spojrzeniu. Mimo chłodnego przyjęcia, niezrażeni Krzysztof Turchan i Witold „Żaba” Fedorowicz wystartowali swym Land Roverem w mało znanym w Polsce rajdzie Ładoga Trophy, ale – jak się okazało – niesamowicie trudnym i wymagającym - zajmując w swej klasie 7. miejsce.