Land Serwis

3 dni od Moab – zapraszamy na Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch Maraton 2018

Wyjazd do Moab – mekki światowego off-roadu – to nagroda dla najlepszych zawodników rajdu Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch Maraton, którzy jesienią, w dniach 4-7 października, wezmą udział w przygotowanym specjalnie dla nich nowym wyzwaniu, jakim będą trzydniowe zmagania w ekstremalnie trudnym terenie. Pierwsza potyczka czeka ich już za kilka dni – 1 sierpnia, w samo południe, będą musieli dołożyć starań, by dostać się na listę startową obleganych zawodów. Pierwszeństwo zapisów zarezerwowano dla załóg, które brały udział w wiosennej, XIII edycji rajdu.  

Do Moab na zaproszenie fundatora nagrody – firmy Dragon Winch – polecą najlepsi off-roaderzy z klas: Extreme, Adventure, Wyczyn i Turystyk Sport (maraton ma charakter typowo sportowy, dlatego tym razem organizatorzy nie uruchamiają zapisów do klasy Turystyk). Wszystkie załogi muszą spodziewać się dużych wymagań dostosowanych do stopnia przygotowania ich samochodów, jednak – co oczywiste – najtrudniejsze przeszkody zarezerwowane zostały dla pojazdów klas Extreme i Adventure, które bój będą toczyć pod okiem sędziów na wytaśmowanych odcinkach specjalnych. 

Szczegóły budowy i dozwolonego wyposażenia samochodów określa zmodyfikowany niedawno regulamin. I tak na przykład w klasie Extreme mogą ry celeb news walizować auta zbudowane od podstaw, wyposażone w dwie dowolne wyciągarki i korzystające z mostów portalowych. W Adventure zwolnice są zakazane, a wyciągarki muszą być elektryczne, natomiast w Wyczynie ścigać się mogą terenówki zbudowane na bazie seryjnych pojazdów (zakaz zmian do słupka B), posiadające tylko jedną, przednią wyciągarkę. Duże zmiany wprowadzone zostały w regulaminie klasy Turystyk Sport – wszystko po to, by zawodnicy mogli poczuć jeszcze więcej frajdy z jazdy w terenie. Ulegając ich namowom, organizatorzy dopuścili możliwość stosowania tuningowych blokad mechanizmów różnicowych (pod warunkiem jednak, że mosty pozostaną seryjne), dają zielone światło na dowolne (!) modyfikacje zawieszenia, pozwalają na zastosowanie większych kół (35 cali zamiast dotychczasowych 34) oraz zgadzają się na montaż homologowanej, wewnętrznej klatki bezpieczeństwa. 

Regulaminową nowością jest inny system kar czasowych. W dotychczasowych edycjach rajdu kary były niezmienne, jednak podczas maratonu ich wymiar będzie dostosowany do skali trudności i długości odcinków specjalnych. 

W Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch Maraton w elitarnych klasach Extreme i Adventure bój toczyć będzie po 25 załóg, a w Wyczynie i Turystyku Sport – po 40. Maraton zainauguruje prolog rozegrany w czwartek (4 października), po którym zawodnicy ruszą na etap nocny. W piątek (5 października) i sobotę (6 października) off-roaderzy stoczą bój na etapach dziennych. Zwycięzców poznamy w niedzielę (7 października).  

– Oczywiście skorzystaliśmy z możliwości prerejestracji i już jesteśmy na liście – mówi Jacek Musz, który wraz ze swoim bratem Maćkiem zajął 2. miejsce w XIII edycji Bałtowskich Bezdroży Dragon Winch. – Nie wiemy, czego się możemy spodziewać po maratonie. Zapewne czeka nas ta sama orka co zwykle, tylko trwająca jeszcze dłużej. Kluczowa będzie wytrzymałość auta, bo – co tu ukrywać – czasem jeden dzień bywa morderczy, a co dopiero trzy. Zaopatrzyliśmy się już jednak w nowe opony i choć do startu zostało jeszcze sporo czasu, czujemy się przygotowani do walki. 

Z braćmi Muszami oraz innymi zawodnikami z czołówki polskiego off-roadu będziecie mieli okazję spotkać się na trasie jedynie wtedy, gdy nie zapomnicie o rejestracji rozpoczynającej się 1 sierpnia o 12 w południe. Przypominamy – na najlepszych czeka wyprawa do Moab!

MM