Land Serwis

Rock&roll, czyli King of The Hammers 2014

Jest tylko jeden taki wyścig na świecie. 310 km jazdy w piekielnie trudnym terenie – po pustyni i skałach. Z pedałem gazu wciśniętym do oporu. Bez zważania na niuanse, zagmatwane regulaminy, zwężki na silniku i inne drobiazgi. Tu zwyciężają tylko najszybsi i najodważniejsi. Żadnych team orders i innych dziwactw!

Historia King of The Hammers jest dość krótka – ma zaledwie 8 lat, a początek jej dał kumpelski zakład o zgrzewkę piwa, kto okaże się najszybszy na trasie, która łączy cechy rajdu baja i rockrawlingu. Zawody szybko zdobyły ogromną popularność – w piątek na starcie do głównego wyścigu stanie 130 zespołów reprezentujących 31 amerykańskich stanów i 8 krajów na świecie. Metę osiągnie zapewne tylko garstka – przed rokiem wyścig ukończyło tylko 27 ze 129 załóg. A tym razem ma być jeszcze trudniej, a na śmiałków czeka m.in. owiany złą legendą trial prowadzący po „Tylnych drzwiach”...

KoH2smallW głównym, piątkowym wyścigu Griffin King of The Hammers walczą pojazdy tylko jednej klasy... - bez limitu, zwanej również ULTRA4s. Wśród nich jest dwudziestka najlepszych zawodników ubiegłorocznej edycji oraz m.in. najlepsi kierowcy cyklu ULTRA4 Racing Series 2013. Kilka ostatnich slotów rozdano w tym tygodniu na ostatnich wyścigach kwalifikacyjnych.

Zawody King of The Hammers obecnie to już nie tylko wyścig, ale tygodniowy festiwal na środku pustyni, gdzie na czas trwania imprezy powstaje tymczasowe miasteczko Hammertown. Codziennie rozgrywane są tu inne, nieco mniej prestiżowe zawody, w których rywalizują m.in. motocykliści i załogi UTV. W czwartek, w przeddzień głównego wyścigu, na 182-kilometrowej trasie odbywa się rajd „Every Man Challenge”, w którym obok zawodowców takich jak Shannon Campbell (dwukrotny zwycięzca KOH) czy Jim Marsden (znany z Croatii Trophy) startują zwyczajni amatorzy, tacy jak... nasz kumpel Robb Pritchard, którego do udziału w zawodach zaprosił twórca zawodów Dave Cole. Robb będzie rywalizował w klasie 4700 ULTRA4 Spec, w której startuje 6 identycznych pojazdów z maską Jeepa JK, wyposażonych w silniki Mopara 5.7 HEMI, amortyzatory FOX-a, półosie Spidertrax, wydech Dynomax i 37-calowe opony Falken. - Dziś każdy, kto ma tylko chęć, może znaleźć się na moim miejscu! - ekscytuje się Robb. - Koszt udziału w imprezie wynosi tylko 5000 dolarów za team! Wszystkie 6 samochodów startujących mojej klasie przeznaczone są do wypożyczenia. Jednym minusem jest niestety konieczność... opłacenia powstałych uszkodzeń.

O awarie na trasie na pewno nie będzie trudno, ale samochody wiele są w stanie wytrzymać i... wybaczyć. -  Trudno je porównać do jakiejkolwiek terenówki, w której siedziałem! - opowiada Robb. - Te auta są po prostu niesamowite! Piekielnie mocne, a najbardziej niezwykłe jest ich zawieszenie! Znad maski niewiele widać, o czym przekonałem się, najeżdżając na ponad półmetrową skałę. Byłem pewien, że urwę koło lub coś uszkodzę, a tu nagle na tę samą skałę wjeżdża moje tylne koło i nic się nie dzieje! Jakie to proste! Ale trzeba pamiętać, że czeka nas blisko 180 km takiej jazdy.

Shannon Campbell, który start w czwartkowym Every Man Challenge traktuje jako trening przed piątkowym  King of The Hammers, również był pełen podziwu dla aut klasy 4700 ULTRA4 Spec. Ale nie pozostawił Robbowi złudzeń: - To jednak zupełnie inna jazda od tej, do której przywykłem - powiedział na zakończenie jednego z treningów. - W moim aucie po prostu obieram kierunek jazdy i nie zważając na nic, wciskam gaz do deski. Tutaj zaś jazda wymaga więcej finezji, trzeba delikatniej przyspieszać... Ale to świetne samochody. Świetnie się bawię, jeżdżąc nimi!

Trzymamy kciuki za Robba w Every Man Challenge, a Was zapraszamy serdecznie do otwarcia tego artykułu jeszcze raz w piątek po godzinie 16.30 – wówczas rozpocznie się filmowa relacja LIVE z KOH2014.

Text i foto: AreK, Robb celebrity gossip Pritchard
 

Trasa King of the Hammers 2014
Mapa


Naszą relację z KOH 2014 sponsorują:
lds maxxis spydertrax logo