Land Serwis

Wiejskie Wertepy II 2013, czyli off-road łączy ludzi

W dniach 06-07.09.2013 odbyła się kolejna edycja imprezy WIEJSKIE WERTEPY, na którą przybyło ponad 40 załóg. Impreza składała się z dwóch etapów: odcinek nocny i odcinek dzienny.

Po krótkiej odprawie ok godz. 21:00 zawodnicy udali się na odcinek nocny, który okazał się morderczy dla wielu załóg. Gęsta mgła, zimno oraz sporo awarii bardzo utrudniały zdobycie tzw. kompletu.

NOC
Klasa turystyk po starcie miała ok. 22 godzin na pokonanie 200 km trasy z zadaniami i próbami, gdzie można było podrapać lakier. Później się okazało, że nie tylko lakier, ale i stracić szyby.

Klasa EXTR walczyła w sławnych już OLCHACH, które org znacząco wydłużył oraz urozmaicił odcinkiem technicznym w gęstym lesie, po którym ponownie zawodnicy brodzili wśród gęstych krzaków i drzew, gdzie głębokość często przekraczała 1,3 m.

Klasa wyczyn teoretycznie zapowiadała się łatwa. Przewaga prób technicznych przeplatana torfami niejednej załodze sprawiła niespodziankę. Minimalna ilość wody i wysuszone miejsca prób stały się bardzo zdradzieckie. Uszkodzone mosty, zerwane przeguby nie pozwoliły wielu załogom na spokojny sen, tylko naprawę w światłach czołówek i halogenów.

Walka w tej klasie wymagała kalkulacji, skupienia i uporu. Mówiąc wprost, to była prawdziwa bitwa.  Nie tylko maszyny odmawiały posłuszeństwa, ale były również straty w ludziach.

Dwie załogi w tej klasie: nr 1 Marek Masło/Kamila Masło oraz nr 31 Krzysztof Ulewicz/Izabela Jurczyk zasługują na prawdziwe uznanie. Panie w wymienionych załogach po prostu zostały w ferworze walki potrącone przez swoich kierowców.

Pani Izabela Jurczyk mimo kontuzji, jak się później okazało pęknięta kość  śródstopia, nie zrezygnowała z dalszej walki. Wręcz przeciwnie wystartowała w odcinku dziennym.

Po zakończeniu nocnego etapu ok. godz 01:00 przyszedł czas na integrację przy ognisku i gorącą grochówkę. Jednak już trzeba było myśleć o dniu następnym…

DZIEŃ
Po kilku minutach odprawy i omówienia charakterystyki tras załogi ponownie wyruszyły do boju. Powtarzały etap nocny, do którego dołączyły kolejne ciężkie próby. Piaszczyste GIŁAWY czy głębokie ŁUPOWO (pokonywane niedawno przez najlepszych  rajderów przeprawowych na quadach na inauguracje tegorocznej edycji PolishAtvChallenge) uzupełnione zostały przez nową próbę OSOJCE. Próba bez wody, a pękały w niej liny, trzeszczały wyciągarki, załogi czasami wątpiły w jej ukończenie. Nie zabrakło prezentu od szefa grupy raszag4x4, próby punktowanej na ROMKOWYM POLU, która okazała się uciążliwa nawet dla najlepszych.

Ze świetnych terenów wokół Rasząga korzystali nie tylko zawodnicy aut terenowych, ale także… Michał Sołowow, który na szutrowych drogach testował swojego Forda Fiestę RRC przed zbliżającym się Rajdem Polski.  3-krotnego V-ce mistrza Europy  w rajdach płaskich odwiedził kolejny znakomity rajdowiec i nasz etatowy reprezentant na Dakarze Rafał Sonik.



O godzinie 19:00 ostateczne zdanie kart we wszystkich klasach. Zawodnicy po całym dniu walki chętnie skorzystali z przygotowanej przez organizatora przepysznej kuchni i już spokojnie z pełnym brzuchami i uzupełnieni „płynami" (każdy dobierał taki jakiego mu brakowało w organizmie ) oczekiwali na wyniki.

W klasie extreme mechanik jak rok temu wygrał Jarek Spirydowicz z Waldkiem Rogożą, tuż za nimi uplasowali się ARAS i Żelu w nowo zbudowanym Groszku, a pudło uzupełniła załoga z 3miasta Marek Wiliński i Adam Babkiewicz w Samuraiu.

W klasie extreme elektryk swoją siłę pokazali stali bywalcy rajdów w Raszągu, czyli ekipa Topielec Wyszków -  Romek i Kacper Terlikowski, na drugim miejscu dzielna ekipa Wranglera Maciej Kostrzewski i Grzegorz Wycech, a 3 miejsce zajęli znani z organizacji Warmińskiej Przeprawy – Włodek Obrębski i Janek Wiśniewski.

W klasie wyczyn walka była ostra a różnice minimalne. Dwa pierwsze miejsca to auta oparte na Jeep Cherokee, lecz mocno różniące się od siebie. I miejsce Janiszewski/Jackowski, II Krzysiek Ulewicz/Iza Jurczyk III miejsce Adamczyk/Paczkowski.

W „turystyku” walka również zacięta. 4 załogi zgłosiły się z tą samą ilością 52 pieczątek i tu zadecydował czas zdania kart. Najszybciej ponad 200 km trasę po uroczych zakątkach na granicy Warmii i Mazur pokonała załoga Osiński/Owocki, kolejne miejsca na pudle należały do Jana Osowskiego z Marcinem Słojewskim i załogi Wojciukiewicz/Wanowicz.

Jak zawsze org zapewnił syto zastawiony stół z nagrodami. Podziękować należy szanownym sponsorom, którzy doceniają trud, zmęczenie, poświęcenie maszyn, a niekiedy zdrowia zawodników.

Tradycyjnie na WERTEPACH w Raszągu sponsorem strategicznym była firma OLPOL Wawrzyn z Olsztyna, dystrybutor m.in. olejów marki MOTUL. Ponad to podziękowania powędrowały do:
- AGROMA KIELCE oddział Reszel,
- TITANIUM WINCH,
- JANPOL 4x4,
- WILEKIE RZECZY.COM,
- ZAKŁADY MIĘSNE WARMIA,
- LENART AUTO Wojciech Lenart,
- POLAND TROPHY Maciej Rachtan, który był fundatorem nagrody specjalnej VOUCHERa na udział w    swojej edycji WALIM.

Honorowy patronat tradycyjnie objął Burmistrza Miasta i Gminy Biskupiec.

Patron medialny terenowo.pl celebrity news oraz mania4x4

Podsumowując imprezę, org chciałby podziękować zawodnikom przede wszystkim za stworzenie takiej atmosfery. Atmosfery, gdzie nie zabrakło walki, konkurencji, ale i zasad FAIR PLAY. Zawodnicy poruszali się ściśle po wyznaczanych trasach. Nie było miejsca na omijanie taśm, nie udzielenie pomocy przeciwnikowi. Stary dobry przyjacielski offroad.

Było to wspaniale spotkanie wielu różnych osobistości, różnych charakterów, dzięki którym pasja OFF Road jest taka… piękna, a co za tym idzie naprawdę łączy ludzi!

Text: Krzysztof Żak, Rafał Neumann, fot. Karolina Rychlewska (zobacz wiecej: https://picasaweb.google.com/107894687709890883745/WiejskieWertepyIIEdycjaRaszag0607092013)