Land Serwis

Poland Trophy Dragon Winch Extreme 2014 - niespodzianki na finał

W Walimiu zakończył się kolejny sezon Poland Trophy Dragon Winch Extreme – jednego z najbardziej wymagających rajdów przeprawowych w Polsce. Trzy edycje – każda w innym terenie – przyniosły wiele emocji i niespodziewane rozstrzygnięcia.

Już pierwszy rzut oka na kalendarz Poland Trophy Dragon Winch Extreme mówił, że ten sezon będzie nieco inny od poprzednich. Zamiast inauguracji na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, jak to było w ostatnich latach, zawodnicy na pierwszy rajd musieli udać się na pomorze, do Bobolic. Druga edycja przeniosła się z Mogilna na Warmię – do Rasząga. Tylko finał pozostał zgodnie z tradycją w Walimiu.

Pierwszy rajd w Bobolicach pokazał, że organizatorzy Poland Trophy nie zamierzają odpuszczać i PTDWE nadal ma być jedną z najtrudniejszych i najciekawszych imprez off-roadowych w Polsce. Okolice Bobolic gościły nie jeden rajd przeprawowy i są pełne fantastycznych tras. Były bagna, pływające trawniki, brody i trochę górek.

Rajd był bardzo emocjonujący – mogliśmy obserwować problemy faworytów i niespodziewane zwycięstwo Macieja Matuszaka w klasie No Limit. W klasie Advance triumfował Grzegorz Wieczorek, a klasa Challenge padła łupem Bartosza Urbańskiego.

Druga edycja odbyła się w Raszągu – tak jak w pierwszej edycji większość trasy stanowiły bagna i błoto. Po raz kolejny zawodnicy dostali niezły wycisk. W klasie No Limit Marcin Małolepszy, tym razem bez problemów, okazał się najlepszy. W Advance zwycięstwo odniósł Krzysztof Piętka. W klasie Challenge najszybszy był Piotr Jankowski.

Ostatnia edycja przyniosła zmianę scenerii. Zamiast wody po dach, zawodnicy mieli do pokonania strome stoki Gór Sowich. Ostre podjazdy, zjazdy i trawersy to charakterystyczne cechy walimskiej edycji PTDWE. W klasie No Limit po raz kolejny pecha mieli faworyci. Zwycięstwo przypadło Mariuszowi Niemcowi, dla którego to był jednorazowy start w Poland Trophy w tym sezonie. W klasie Advance Krzysztof Piętka powtórzył zwycięstwo a w Challenge triumfował Paweł Kośmiński.

Klasyfikacja generalna przyniosła kilka niespodzianek. W klasie No Limit zabrakło w tym roku dominującej załogi. Ostatecznie o zwycięstwie Marcina Małolepszego zadecydowała wygrana z Rasząga. Co ciekawe kolejne dwie załogi w tym roku ani razu nie stanęły na podium. Zarówno Dariusz Dworzyński, jak i Jarosław Jarzembowski zaliczyli jednak równy sezon i to zaprocentowało wynikiem na koniec roku.

Również w klasie Advance zwycięstwo przypadło najbardziej systematycznej załodze. Wojciech Gołębiowski tylko raz stanął na podium, ale na koniec roku celebrity gossip to on mógł cieszyć się ze zwycięstwa w generalce. Równo i szybko jeżdżący Jacek Szczęch pogrzebał swoje szanse na dobry wynik w Walimiu. Krzysztof Piętka wygrał dwie rundy, ale tylko w tych dwóch wystartował – kolejne miejsca na podium przypadły więc Marcinowi Mellerowi i Grzegorzowi Wieczorkowi.

W klasie Challenge także nastąpiły zaskakujące rozstrzygnięcia. Dwa miejsca na podium i jedno piąte miejsce wystarczyły Janowi Osowskiemu do zwycięstwa. Drugą pozycję wywalczył Jerzy Kuratow, a dzięki wygranej w Walimiu Paweł Kośmiński awansował na trzecie miejsce.

Kolejny sezon Poland Trophy Dragon Winch jest już za nami. Tytularnym sponsorem imprezy był Dragon Winch, producent wyciągarek do samochodów terenowych. Partnerami rajdu były firmy Sata, Insa Turbo, Hydro Car i Urbanmedia. Patronat medialny sprawowały terenowo.pl, pozadrogami.pl, rajdy4x4.pl, magazyn4x4.pl, sport4x4.pl, Terenwizja i Auto Świat 4x4.

Rozdanie nagród dla zwycięzców klasyfikacji generalnej odbędzie się podczas Integracji Poland Trophy, która odbędzie się 29 listopada, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.