Land Serwis

Szlem w bez atu, czyli Zmotka Długosiodło - I runda TLT 2014

Na I rundzie Towarzyskiej Ligi Terenowej pojawiło się ogółem 28 załóg podzielonych na dwie klasy. Na całej trasie dla obydwu grup czekało przygotowane 99 fotopunktów oraz widowiskowy trial. Organizatorzy postanowili połączyć zmagania off-roadowe z rozgrywką brydżową i ustanowili najcenniejszą nagrodę za zajęcie czwartego miejsca.

Od początku mocno zawistowali wyszkowiacy, czyli Roman i Kacper Terlikowscy w  zielonym Shreku, a niewiele dłużni, wychodząc z najmocniejszego atu, pozostali lublinianie, czyli Sławek „Malin” Jabłoński i Radek Kozak. W czasie pierwszego robra doskonałą postawą wykazywali się również Sławek i Grzegorz Święccy w swojej pomarańczowej Suzuce Samurai oraz jako jedyni startujący w ekstremie z wyciągarką elektryczną gdańszczanie Maciej Górski i Sylwester Rogalski.

Nie mniej ciekawie działo się również przy drugim turystycznym stoliku. Robert Krupa i Tomasz Kubała zdecydowali się na 5 bez atu i konsekwentnie zaliczali wszystkie fotopunkty. Na jednym z nich w czasie próby „Porzeczka” uschnięte drzewo pozbawiło ich przedniej szyby, ale szybko zgrali niepotrzebne blotki i na czystej ręce kończyli rozgrywkę. Szlemika w piki wylicytowali i ugrali zawodnicy ze ściany wschodniej, czyli Sławomir Żarniewski i Dariusz Kazimierczyk w Nissanie Patrolu - troszeczkę tylko przemodelowawszy próbę Kartka od Waldka, co pozwoliło im wyimpasować pikowego króla. Robert Godziuk i Patryk Nowak w Toyocie KZJ 70 zdecydowali się natomiast na szlemika w kiery i po niestandardowej zrzutce w Czarcim Jarze ukończyli zmagania na trzecim miejscu.

Podczas drugiego rozdania nadal zacięta walka trwała w Ekstremie. Kryspin Kilen i Łukasz Bereda w Suzuce Samurai konsekwentnie przerzucali tony błota w Czarcim jarze, bowiem ich kontrakt opiewał na szlemika w karo. Niestety lekkie niedomaganie silnika wymusiło grę z kontrą drugiego dnia, a rekontrowali niestety  panowie z szarej Kia Sorento. Do końca o swojego szlema w bez atu walczył Grzegorz Bogusz i Krzysztof „Listonosz” Urbaniak i po heroicznej pracy na trialu i przekopaniu ton piachu ugrali wszystkie lewy i jako jedyni z klasy ekstremalnej zaliczyli komplet 102 punktów.

W czasie wieczornej przerwy turniejowej na zawodników czekał Pub Sokół i przepyszna kolacja. W kuluarach można było usłyszeć nowinki z trasy oraz komentarze do zagrywek poszczególnych załóg.

Drugiego dnia zmagań te załogi, które mierzyły w czwarte miejsca spokojnie zaliczały kolejne przeszkody. Próby takie jak:  Bieszczady, Połonina, 90-latek, Wilczy Dół nie wstrzymywały ich na długo i już o godz. 15.00 wszyscy zjechali się do przepięknie położonej bazy rajdu, aby kontemplować wyniki zmagań. Okazało się, że czwarte miejsca zajęli odpowiednio - w Ekstremie: Roman i Kacper Terlikowscy a w Turystyku: Artur i Jadwiga Kaczorowscy i Michał Wotliński. Oczywiście pamiątkowe pucharki wręczono również załogom zajmującym pierwsze trzy miejsca. Dziękując wszystkim za postawę godną miana Towarzyskiej Ligi Terenowej, chylę czoła przed Waszymi roześmianymi twarzami i zapraszam wszystkich chętnych na kolejną rundę off-roadowo-brydżowej rozgrywki, jaką będą sierpniowe, rozegrane w dniach 9-10 sierpnia III Squszewskie Komarki.

Text: Marcin Francuz, fot. Joanna "Wiewiórek" Mieloch – więcej zdjęć: http://wiewiorek.pl/Offroad2014/Zmotka/index.html

Podziękowania dla:
Wójta Gminy Długosiodło p. Stanisława Jastrzębskiego,
Wszystkich gospodarzy gminy Długosiodło za udostępnienie nam swojej ziemi,
Sędziów: Aśki, Gawła i Kuby, Ewy Soroczyńskiej oraz Wiewiórki i Śliwki za fotki.
Sponsorzy: SKF, Szekla4x4, Prograf, Offroad.pl, Beztroskie Bezdroża
Media: Sport4x4.pl, Expedycja.pl, Terenowo.pl, adrenalinka.pl, rajdy4x4.pl

ZMOTKA 2014 - celeb gossip WYNIKI KOŃCOWE:
TURYSTYK
1. Robert Krupa/Tomasz Kubała – Jeep CJ - 101
2. Sławomir Żarniewski/Dariusz Kazimierczyk – Nissan Patrol - 100
3. Robert Godziuk/Patryk Nowak – Toyota KZJ - 100 (czas)

EKSTREM
1. Grzegorz Bogusz/Krzysztof Urbaniak – LR Tomcat - 102
2. Sławomir Jabłoński/Radosław Kozak – Nissan zmota - 101
3. Sławomir i Grzegorz Święccy – Suzuki zmota - 101 (czas)