Land Serwis

Darek Luberda: Nie czuję pełnej satysfakcji... (jesień 2005)

- Jak oceniasz – z punktu widzenia zwycięzcy – tegoroczny Puchar Europy 4x4?
- Puchar Europy niestety nie spełnił moich oczekiwań. Spodziewałem się walki z najlepszymi w Europie, a tu tak naprawdę oprócz mnie i Wojtka Polowca o tytuł rywalizowało w ciągu całego sezonu zaledwie 5-6 załóg. Oczywiście miło jest odnieść zwycięstwo, ale nie sprawiło mi ono zbyt dużej satysfakcji. Szkoda, że w zawodach nie uczestniczyło wiele załóg z czołówki europejskiej. Generalnie jednak bardzo pozytywnie oceniam ideę pucharu i z pewnością w przyszłym roku stanę do obrony trofeum.

Luberda1- Co sądzisz o rajdach kwalifikowanych jako rundy Pucharu Europy?
- Rajdy, w których startowałem, wywarły na mnie całkiem dobre wrażenie. Jaką najlepszą rundę oceniam pierwszy z rajdów zorganizowanych przez Suzuki Extrém Off-road Team, którego nie udało mi się ukończyć. Jego trasa była bardzo trudna, wymagała świetnej techniki, oferowała wiele ciekawych i nietypowych przeszkód. Niestety zmuszony byłem wycofać się z powodu awarii hamulców. Pozostałe rundy (poza „Orlenem” z jego bardzo interesującą „nocką”) były mniej „techniczne”, za to zmuszały nas do szybkiej jazdy.

- Które z tegorocznych zwycięstw przyszło Ci z największą trudnością?
- Z mojego punktu widzenia najtrudniejszym rajdem w tym sezonie nie była żadna z rund Pucharu Europy, lecz rajd Magam Trophy w Miastku. Oferował zdecydowanie najciekawszą trasę, a rywalizacja z niesamowicie mocnymi Duńczykami była bardzo wymagająca. Wcale nie jestem pewien, czy udałoby mi się ich pokonać, gdyby nie awarie ich samochodów.

Luberda2- Jakie starty planujesz w przyszłym roku?
- W następnym roku chciałbym spełnić moje marzenie o starcie w rajdzie Ładoga Trophy, który strasznie mnie pociąga. Jeżeli terminy nie będą z sobą kolidować, postaram się wystąpić na Croatii Trophy. Poza tym – jak już wspomniałem – planuję starty w Pucharze Europy, a także w Pucharze Polski – o ile się celeb news odbędzie. Na koniec chciałbym powrócić raz jeszcze na malezyjski Rainforest Challenge.

- Czy zamierzasz wprowadzać jakieś modyfikacje w konstrukcji swego auta?

- Większych zmian nie planuję poza jedną – bardzo istotną – wymianą silnika z 4,7-litrowego na 5,7-litrowy HEMI. Myślę, że to sporo pomoże mojemu Jeepowi, który poza tym jest już sprawdzoną konstrukcją, niewymagającą większych korekt.

Rozmawiał i foto: Arek Kwiecień