Land Serwis

MT Rally fabrycznie, czyli jak seryjnym Patrolem z sukcesem zakończyć poważny rajd

Wielu zawodników startujących w imprezach takich jak MT Rally to profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie i mocno doinwestowany sprzęt. Są jednak wyjątki, które dowodzą, że wcale nie trzeba mieć na koncie dużych sum i przejechanych tysięcy rajdowych kilometrów, żeby dobrze się bawić i osiągnąć przyzwoity wynik w zawodach.

ZOBACZ TAKŻE: MT Rally 2011 – relacja NON STOP RALLY

Przykładem jest Krzysztof Szałucha, który wraz z Adamem Dawidowskim wziął udział w tegorocznej edycji MT Rally seryjnym Nissanem Patrolem Y61 i zajął 20. miejsce w klasie Cross Country.

Jedyne modyfikacje jakie zostały dokonane w samochodzie to wymiana fabrycznego zawieszenia na Old Man Emu, wstawienie nieco bardziej terenowych opon oraz dodatkowego oświetlenia, które było niezbędne na odcinku nocnym rajdu.

Przygotowania zawodników ograniczyły się do paru przejażdżek po gdańskim poligonie pod okiem Arka Witczaka i kilku wskazówek dla pilota dotyczących ogólnie pojętej nawigacji.
GG

Rozmowa po MT Rally z Krzysztofem Szałuchą, właścicielem seryjnego Nissana Patrola i (być może?) początkującym kierowcą rajdowym:

Szalucha_1- Skąd pomysł, żeby kupić Nissana Patrola? Czy to Twoje pierwsze auto terenowe?
Motoryzacją fascynowałem się od dziecka. Pierwszym własnym autem był Maluch, później starałem się zmieniać auta na nowsze i przede wszystkim szybsze. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jazda szybkim autem w zatłoczonym mieście nie daje żadnej radości i przyjemności. W tym czasie zmieniłem miejsce zamieszkania i zacząłem regularnie mijać się na ulicy z samochodem Arka Witczaka. Był to Nissan Patrol Y61 z wieloma modyfikacjami, przyciągający uwagę swoim wyglądem. Wówczas coś przestawiło mi się w głowie i zacząłem szukać podobnego samochodu. Spotkałem się pewnego razu z Arkiem przy szklance whisky, dowiedziałem się sporo o zaletach i wadach Patrola. Doszedłem do wniosku, że „długi” Patrol będzie doskonałym kompromisem pomiędzy autem rodzinnym i sprzętem do zabawy w off-road. Jeśli chodzi o wyjazdy rodzinne to sprawdza się znakomicie, w terenie - jak pokazało ostatnie MT Rally - też przyzwoicie daje sobie radę.

- Twój Patrol świeżo po zakupie był wychuchany, wymuskany, miał błyszczący lakier, był w 100% seryjnym autem. Czy zakładałeś, że będziesz nim uczestniczyć w rajdach?
Kupując Patrola, zupełnie nie myślałem o uczestnictwie w rajdach. Chciałem raczej wypuszczać się na wycieczki po bezdrożach oraz przestać martwić się o awarię zawieszenia torturowanego dziurami gdańskich ulic. Z czasem jednak przyszła chęć większych emocji i wyzwań. Pojawiła się pierwsza wyprawa turystyczna „Operacja Pomorze”, która dała mi się nieźle we znaki.

- Chyba nie aż tak bardzo dała się we znaki, skoro zdecydowałeś na start w kolejnym, poważniejszym rajdzie. Czy doświadczenie zdobyte podczas Operacji Pomorze przydało Ci się na MT?
Operacja Pomorze obnażyła bezlitośnie moje braki doświadczenia, wskazała co należy zmienić w samochodzie, aby w miarę sprawnie poruszać się w trudnym terenie. Bez wątpienia doświadczenia tam zdobyte przydały się na MT Rally.

- Zajęliście bardzo dobre 13. miejsce w etapie nocnym, w dużej mierze to zasługa pilota. Czy Adam ma jakieś doświadczenie w nawigacji?
Adam nie ma żadnego doświadczenia w pilotażu, chociaż ma do perfekcji opanowaną nawigację za pomocą kompasu i busoli:) Nie brał udziału w żadnych wyprawach na orientację, marszach ani rajdach. Przed wyjazdem przeanalizowaliśmy jedynie przykładowe roadbooki i opanowaliśmy obsługę nawigacji. Chcieliśmy jedynie przejechać trasę MT Rally i nie nastawialiśmy się na rewelacyjne wyniki. Myślę, że takie spokojne podejście do rajdu przyczyniło się do sprawnego nawigowania i rozważnej jazdy.

- Biorąc pod uwagę Wasz wynik zakładam, że jesteście zadowoleni ze startu. Czy planujecie udział w kolejnych rajdach? Może w jesiennym MT Series?
Jesteśmy bardzo zadowoleni ze startu w MT Rally. Sądzę, że 20. lokata dla auta niemal seryjnego to bardzo wysoka pozycja, zważywszy, że usterka zawieszenia wyeliminowała nas z jednego etapu, a w kolejnym przebiliśmy oponę.  Poza tym byliśmy pod wielkim wrażeniem wielkości imprezy, ilości pojazdów biorących udział w zawodach i wysokiego poziomu organizacji.  Mój Patrol jest wciąż autem rodzinnym i nie mogę sobie pozwolić na częste rajdowanie, które może go zbyt szybko zdewastować. Być może będę brał udział w rajdach turystycznych. Z pewnością będę chciał pojawić się jesienią na MT Series.

- Jakie wnioski wyciągnęliście ze startu w MT? Czy planujesz jakieś zmiany w aucie?
Start w MT Rally sprawdził nasze możliwości w jeździe off-roadowej, pokazał co potrafi Nissan Patrol w terenie i uświadczył nas w przekonaniu, że nawet seryjnym autem amatorzy są w stanie powalczyć z najlepszymi, bardzo doświadczonymi kierowcami. Pierwszą zmianą będzie solidne mocowanie gaśnicy, bo już pierwszego dnia urwała się z zaczepów i wprowadziła duszną atmosferę w kabinie. A poważnie to zmiany - jeśli będą - to jedynie kosmetyczne. Być może lepsze oświetlenie zewnętrzne, może pomyślę o montażu snorkela. W tej chwili zawieszenie Old Man Emu Sport w połączeniu z dobrymi oponami całkowicie spełnia moje oczekiwania. Bardziej zaawansowane zmiany powodowałyby, że samochód traciłby swoje zalety auta rodzinno-turystycznego i zmieniałby się w rajdówkę, czego nie chcę.

Samochód załogi Szałucha/Dawidowski:

Nissan Patrol Y61 2,8 celeb gossip TD – modyfikacje:
* zawieszenie: amortyzatory oraz sprężyny Old Man Emu
* opony: Wrangler Duratrack 285/75 R16
* dodatkowe oświetlenie: 4 halogeny Hella FF75

text: Gosia Gongolewicz, foto: Autorka, Kamel

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Podsumowanie MT Rally wg Krawczyk Off-Road Team (forum.terenowo.pl)