Land Serwis

LR Only 2015 - wakacje w LandRoverlandzie

Nie wystraszyła ich kiepska pogoda ani perspektywa biwakowania w spartańskich warunkach. Właściciele aż 232 Land Roverów wraz z rodzinami przybyli w ostatni weekend na coroczne spotkanie miłośników angielskich terenówek LR Only, które tradycyjnie odbyło się na terenie poligonu drawskiego.

Na LR Only można spotkać starych dobrych znajomych i zawiązać nowe przyjaźnie. To okazja by nacieszyć się terenem, z którym na co dzień mierzą siły najlepsi off-roaderzy na świecie, popróbować jazdy z roadbookiem, a przede wszystkim wypocząć w miłych okolicznościach przyrody. Magnes LR Only jest tak silny, celeb gossip że niektórzy decydowali się na przyjazd do Drawska Pomorskiego choćby na jeden dzień.

Pogoda przywitała landroverowców niezbyt gościnnie - w czwartek padało, w piątek wiało tak, że głowy urywało, ale kto wytrwał do soboty, mógł wreszcie nacieszyć się słońcem.

Uśmiechnięte miny organizatorów z miejsca wprawiały wszystkich w dobry nastrój, którego nic nie mogło popsuć.

Dla uczestników zlotu przygotowano roadbooki z opisem tras prowadzących po poligonie.W sumie w ciągu trzech dni można było pokonać (samemu bądź z przewodnikiem) blisko 300 kilometrów w terenie.

Auta mogły poruszać się trasą Tour (w stylu cross-country) lub Sport (czyli z przeprawami). W tej drugiej nalewajaca się do butów woda nie była niczym niezwykłym...
 
Roadbook tradycyjnie chwalony był za swą hiperdokładność i atrakcyjność. Na nudę nikt nie mógł narzekać. Pełna terenowych przygód jazda w otoczeniu dzikiej przyrody to ulubiona rozrywka off-roaderów na wakacjach.

W piątek wszyscy chętni mogli wybrać się na zwiedzanie obiektów wojskowych na poligonie, o których opowiadał major Wojciech Tadych. Nawet stali bywalcy MT Rally & Series odkrywali miejsca, o których wcześniej nigdy nie słyszeli. Z bliska można było obejrzeć m.in. rzutnię granatów (zdolną obsłużyć 800 wyrzutów na godzinę) oraz strzelnicę z celami umieszczonymi na tafli jeziora.

Nieletnim Landroverowcom podobało się zarówno w terenie, jak i w obozie, gdzie przygotowano dla nich mnóstwo atrakcji - dmuchane zjeżdżalnie, boisko do gry w piłkę i namiot filmowy.

Był również czas na gry i zabawy - dla małych i dużych.

Niektórym do rozbicia obozu w bazie Konotop wystarczało niewiele...

W ramach Akademii Diffland można było podszkolić się z off-roadowej teorii. Wykłady profesora Gazfana cieszyły się dużym powodzeniem.

Wśród miłośników Land Rovera nie brakowało również prawdziwych angielskich patriotów, którzy po południu znajdywali czas na tradycyjny "tea time".

Kto mimo niepogody dotrwał do soboty lub przyjechał na ostatni dzień zlotu, mógł cieszyć się prawdziwie letnią pogodą.

W słońcu nawet pokonywanie wodnych przeszkód było ogromną przyjemnością.

W sobotni wieczór uczestnikom zlotu rozdano nagrody ufundowane przez hojnych sponsorów - wśród nich m.in. komplet opon Nokian i komputer diagnostyczny Allmakes4x4.

Do zobaczenia za rok na LR Only 2016!

AreK, współpraca i foto: Magdalena Bar, Kuba Chełmicki