Dakar 2019, czyli Tour de Peru

Amaury Sport Organisation nie mogąc już dużej zwlekać, poinformował, że przyszłoroczna edycja rajdu Dakar odbędzie się wyłącznie na terenie Peru. 41. edycja rajdu zorganizowana zostanie w dniach 6 – 17 stycznia 2019, a jej start i meta będą miały miejsce w Limie. Żaden z pozostałych krajów Ameryki Południowej nie zdecydował się dołączyć do współorganizacji słynnego maratonu. To oznacza, że niestety skróceniu ulegnie również trasa zawodów – zaplanowano tylko 10 etapów. 

O kłopotach organizatorów rajdu informowaliśmy kilka dni temu. Kolejne kraje odmawiały przyjęcia zawodników, ale największym ciosem dla A.S.O. był bez wątpienia brak porozumienia z Argentyną, która była nieformalnym gospodarzem maratonu. Lojalne wobec A.S.O. pozostało jedynie Peru, na którego terenie zdecydowano się ostatecznie wytyczyć całą trasę rajdu. Będzie to więc bez wątpienia jedna z najbardziej piaszczystych edycji rajdu, choć w nowych rejonach mają zostać wytyczone również nieco szybsze odcinki z myślą o miłośnikach ścigania z większymi prędkościami. Prestiż rajdu niewątpliwie jednak ucierpi i spodziewać się można, że 41. edycja Dakaru nie będzie posiadać tak mocnej obsady jak poprzednie. Organizatorzy konkurencyjnego Africa Eco Race z pewnością mogą zacierać ręce... Sytuacja ta rodzi również pytanie, czy Dakar nie musi zacząć myśleć o przeniesieniu się (powrocie?) na inny kontynent.

Nowością w regulaminie jest zapis, że samochody, pojazdy SxS i ciężarówki, które odpadną w celebrity news pierwszym tygodniu rajdu będą mogły powrócić do rywalizacji po dniu przerwy w osobnej klasyfikacji „półmaratonu” przy zachowaniu warunków, które gwarantują fair-play, szczególnie w kwestii kolejności startu do odcinków specjalnych.

Zgłoszenia można wysyłać od 21 maja. Formularze zgłoszeń w kategorii motocykli, quadów, SxS, samochodów i ciężarówek dostępne są na stronie www.dakar.com

MM