Land Serwis

Abu Dhabi Desert Challenge 2014 za półmetkiem – rajd słodko-gorzki

Od soboty trwa rywalizacja światowej czołówki cross-country na pustyni Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dla polskich kibiców rajd ma charakter słodko-gorzki – z jednej strony doskonałe wyniki osiągają Dąbrowski, Małysz i Sonik, a ekipa Naszdakar.pl zdobywa kolejne doświadczenia przed startem w Dakarze 2015, a z drugiej strony martwi nas wypadek i kontuzja Kuby Przygońskiego. Poniżej streszczenie wydarzeń na prologu i trzech pierwszych etapach.

ZOBACZ TAKŻE: Abu Dhabi Desert Challenge 2014: Polacy w doborowym towarzystwie

PROLOG
Na prologu Rajdu Abu Zabi nie było wydm, ani trudnych technicznych podjazdów - były 2 km płaskiej, twardej i szybkiej trasy, którą najszybsi pokonywali w nieco ponad dwie minuty. W doborowej stawce świetnie spisali się kierowcy Poland National Team, którzy zajęli czołowe lokaty.

Yas Island to miejsce znane każdemu kibicowi sportów motorowych. To tutaj mieści się Yas Marina Circuit, na którym co roku rozgrywane są wyścigi Formuły 1. Tuż obok znajduje się słynne Ferrari World. Kilka kroków od tych kultowych miejsc zlokalizowano trasę prologu Abu Dhabi Desert Challenge.

Na twardej nawierzchni zawodnicy rozwijali maksymalne prędkości, ku uciesze kibiców, wpadając na metę w tumanach kurzu. Zgodnie z oczekiwaniami najszybszy okazał się triumfator ostatniego Dakaru Nani Roma. Tuż za nim linię mety przekroczył Reinaldo Valera, a doskonałe trzecie miejsce zajęli Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem. Z równie dobrym, szóstym czasem na finisz wpadli Adam Małysz z Rafałem Martonem.

Również w pierwszej trójce rozgrzewkę zakończył Rafał Sonik, który pozwolił wyprzedzić się tylko Węgrowi Matyasowi Somfai i reprezentantowi Kataru Mohammedowi Abu-Issa.

Wśród motocyklistów Jakub Przygoński uplasował się na 7. pozycji, tracąc do najszybszego Joana Barredy Borta zaledwie sześć sekund. Debiutujący w Abu Zabi polscy motocykliści pojechali bardzo spokojnie. Maciej Berdysz był 36., Norbert Madetko 44., a listę wyników zamknęła trójka Paweł Stasiaczek, Michał Hernik i Jakub Piątek.



Wyniki prologu:
Samochody:
1. Nani Roma (ESP) 2.05,49
2. Reinaldo Valera (BRA) + 0.00,02
3. Marek Dąbrowski (POL) + 0,00,53

6. Adam Małysz (POL) + 0.03,12
Motocykle:
1. Joan Barreda Bort (POR) 2.04,08
2. Sam Sunderland (GBR) + 0.01,82
3. Marc Coma (ESP) + 0.02,28

7. Jakub Przygoński (POL) + 0.06,78
36. Maciej Berdysz (POL) + 0.34,84
44. Norbert Madetko (POL) + 0.41,40
52. Paweł Stasiaczek (POL) + 0.54,98
53. Michał Hernik (POL) + 1.01,39
54. Jakub Piątek (POL) + 1.19,47
Quady:
1. Matyas Monfai (HUN) 2.14,56
2. Mohammed Abu-Issa (QAT) + 0.01,30
3. Rafał Sonik (POL) + 0.03,8

ETAP I
Pierwszy dzień rajdowej rywalizacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (290 km odcinka specjalnego) pokazał jak niebezpieczna i okrutna potrafi być pustynia. Na odcinku specjalnym zginął brytyjski motocyklista Cameron Waugh. Tuż za nim jechał Jakub Przygoński, który natychmiast rozpoczął reanimację i wezwał helikopter ratunkowy. Niestety obrażenia zawodnika były na tyle poważne, że zmarł przed przewiezieniem do szpitala.

Cameron Waugh to doświadczony motocyklista mieszkający na stałe w Dubaju. Na trasie pierwszego etapu, jadąc tuż przed Jakubem Przygońskim spadł z wysokiej, załamanej wydmy. Polak widząc grozę wypadku, natychmiast wezwał helikopter bezpieczeństwa i przystąpił do reanimacji. Wkrótce dołączył do niego Rafał Sonik oraz dwóch motocyklistów. Mimo, że pomoc przyszła bardzo szybko, zawodnik zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

- Kuba zachował się niesamowicie. Zrobił wszystko, co mógłby zrobić tylko doświadczony lekarz - powiedział Rafał Sonik. – To bardzo dziwna i smutna sytuacja. Ten motocyklista często jeździł po tutejszej pustyni i doskonale ją znał. Niestety ten wypadek pokazuje, że w naszym sporcie nawet najbardziej doświadczeni muszą się liczyć z ryzykiem, a pustynia jest okrutna i nie wybacza nikomu – dodał quadowiec.
Dalsza część rywalizacji przebiegała w cieniu tej tragedii. Jakub Przygoński dotarł do mety jako szósty, jednak podobnie jak Rafałowi Sonikowi zwrócony im został czas poświęcony na ratowanie angielskiego kolegi. Kapitan Poland National Team uplasował się na drugim miejscu za Mohammedem Abu-Issą, jednak po weryfikacji przesunie się na pierwsze miejsce.

Bardzo dobrze zaprezentował się debiutujący w cyklu mistrzostw świata Jakub Piątek, który wywalczył 12. lokatę. Michał Hernik był 20., Maciej Berdysz 22., Paweł Stasiaczek 27., a Norbert Madetko 29.

Świetnie spisali się również kierowcy Poland National Team. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor ustąpili tylko Naniemu Romie, przyjeżdżając na metę nieco ponad 11 minut po triumfatorze Dakaru. Adam Małysz i Rafał Marton uplasowali się na 6. miejscu.  

Wyniki 1. etapu:
Samochody:
1. Nani Roma (ESP) 3:25.22
2. Marek Dąbrowski (POL) + 11.29
3. Erik Van Loon (NLD) + 14.31

6. Adam Małysz (POL) + 28.49
Motocykle (przed weryfikacją sędziów):
1. Sam Sunderland (GBR) 3:29.47
2. Marc Coma (ESP) + 0.34
3. Paulo Gocalves (POR) + 2.44

6. Jakub Przygoński (POL) + 15.06
12. Jakub Piątek (POL) + 57.16
20. Michał Hernik (POL) +  1:22.50
22. Maciej Berdysz (POL) + 1:33.01
27. Paweł Stasiaczek (POL) + 2:00.10
29. Norbert Madetko (POL) + 2:04.05
Quady (przed weryfikacją sędziów):
1. Mohammed Abu-Issa (QAT) 4:36.04
2. Rafał Sonik (POL) + 2.06
3. Siergiej Kariakin (RUS) + 29.38

ETAP 2
Rafał Sonik wygrał kolejny etap rywalizacji w stawce quadów, a Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem ponownie przyjechali na metę z drugim czasem w rywalizacji samochodów. Drugi dzień rajdu Abu Dhabi Desert Challenge (488 km trasy, w tym 269 km oesu) był z jednej strony szczęśliwy, a z drugiej pechowy dla polskich rajdowców. Wypadkowi uległ Jakub Przygoński, którego śmigłowiec zabrał z trasy odcinka specjalnego do szpitala.

Na trasie drugiego etapu zawodnikom przyszło zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Deszcze i mocny wiatr, który w ostatnich dniach nawiedziły rejony Abu Zabi, zamieniły pustynię w nieprzewidywalny labirynt. Wydmy pozawijały się w zupełnie niespotykane kształty i stały się jeszcze bardziej niebezpieczne. W wielu miejscach, tuż za ich szczytem, znajdował się zupełnie niewidoczny, niemal pionowy, kilkumetrowy uskok. Każdy zawodnik musiał zachować maksymalną ostrożność, by nie wpaść w jedną z setek zastawionych przez naturę pułapek.

Jakub Przygoński, który po pierwszym dniu rywalizacji zajmował szóste miejsce, niestety nie ukończy Rajdu Abu Zabi. Na trasie drugiego etapu spadł z podciętej wydmy i uderzył w przeciwstok. Śmigłowiec zabrał go do szpitala. Ze wstępnej diagnozy lekarskiej wynika, że motocyklista ORLEN Team ma złamanie kompresyjne 1, 2 i 4 kręgu kręgosłupa oraz zwichnięty łokieć. Urazy nie wymagają operacji, wkrótce Kuba powróci do Polski, gdzie będzie kontynuowane leczenie. Blisko zdarzenia był Jakub Piątek, który dotarł do mety z 14. czasem oraz Rafał Sonik.

Kapitan Poland National Team na trasie poniedziałkowego etapu był bezkonkurencyjny. W klasyfikacji generalnej powiększył już o pół godziny swoją przewagę nad drugim Siergiejem Kariakinem, a teoretycznie najpoważniejszy rywal - Mohammed Abu Issa traci do Sonika już niemal półtorej godziny.

Doskonale na trasie poradzili sobie nasi kierowcy samochodów. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor ponownie stawili się na mecie z drugim czasem, tym razem ustępując tylko MINI Władymira Wasiliewa. Polski duet w klasyfikacji generalnej utrzymał drugie miejsce, ale do Rosjanina traci już tylko 44 sekundy. Świetny, czwarty czas przejazdu uzyskali Adam Małysz i Rafał Marton, którzy w „generalce” wskoczyli na podium.

Wyniki 2. etapu:
Samochody:
1. Władymir Wasiliew (RUS) 3:46.48
2. Marek Dąbrowski (POL) + 7.11
3. Yahya Al-Helei (ARE) + 9.46
4. Adam Małysz (POL) + 10.27
Motocykle:
1. Marc Coma (ESP) 3:26.02
2. Sam Sunderland (GBR) + 2.00
3. Paulo Gocalves (POR) + 2.06

15. Jakub Piątek (POL) + 33.49
21. Maciej Berdysz (POL) + 1:19.15
22. Michał Hernik (POL) +  1:20.52
26. Paweł Stasiaczek (POL) + 1:36.40
27. Norbert Madetko (POL) + 1:37.42
Quady:
1. Rafał Sonik (POL) 4:17.04
2. Siergiej Kariakin (RUS) + 10.36
3. Matyas Somfai (HUN) + 23.38

Klasyfikacja generalna celebrity news o etapie 2:
Samochody:
1. Władymir Wasiliew (RUS) 7:32.12
2. Marek Dąbrowski (POL) + 0.44
3. Adam Małysz (POL) + 21.22
Motocykle:
1. Marc Coma (ESP) 7:08.29
2. Sam Sunderland (GBR) + 1.25
3. Paulo Gocalves (POR) + 4.16

10. Jakub Piątek (POL) + 1:31.48
19. Michał Hernik (POL) +  2:44.07
20. Maciej Berdysz (POL) + 2:51.44
23. Paweł Stasiaczek (POL) + 3:37.09
27. Norbert Madetko (POL) + 3:41.52
Quady:
1. Rafał Sonik (POL) 8:45.11
2. Siergiej Kariakin (RUS) + 31.34
3. Camelia Liparoti (ITA) + 1:15.28

ETAP 3
Wtorek okazał się doskonałym dniem dla Polaków startujących w rajdzie Abu Zabi. Rafał Sonik ponownie wygrał etap, podczas gdy Adam Małysz przyjechał na drugim miejscu w stawce samochodów. Tuż za nim na metę dotarła Toyota Marka Dąbrowskiego.

Po dwóch ciężkich dniach rywalizacji w Abu Dhabi Desert Challenge na kierowców czekał odcinek specjalny o długości 256 kilometrów, który choć wymagający pozwolił poczuć przyjemność z jazdy pomiędzy łagodniejszymi i bardziej przewidywalnymi wydmami.

W tym terenie ponownie świetnie zaprezentowali się polscy kierowcy. Adam Małysz i Rafał Marton pojechali fenomenalnie, zajmując drugie miejsce i tracąc zaledwie pięć minut do najszybszego tego dnia Władymira Wasiliewa. Cztery minuty później na mecie pojawili się Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem, uzupełniając podium wtorkowym zmagań. – Dwa razy się dziś zakopaliśmy. Musiałem na chwilę stracić koncentrację. To naprawdę trudny rajd, zwłaszcza że cały czas staramy się być w czołówce – powiedział Dąbrowski.

W stawce quadów karty nadal rozdaje Rafał Sonik. Kapitan reprezentacji Polski w Rajdach Terenowych, wygrywając już trzeci etap co prawda tylko o 22 sekundy wyprzedził Katarczyka Mohammeda Abu-Issę, ale powiększył o kolejne dziesięć minut przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Siergiejem Kariakinem. – Dziś wreszcie miałem przyjemność z jazdy. Pustynia nadal jest „powykręcana”, ale już jakby mniej nieprzewidywalna i nieprzyjazna – komentował Sonik.

Po tym, jak z rajdu pechowo wypadł Jakub Przygoński, najlepszym z polskich motocyklistów pozostaje Jakub Piątek, który w trzecim dniu rywalizacji uzyskał 13. czas. Z dobrej strony zaprezentował się również  17. na finiszu Michał Hernik.

Na dwa dni przed końcem rywalizacji Rafał Sonik wydaje się być pewnym kandydatem do zwycięstwa w klasie quadów, a Marek Dąbrowski i Adam Małysz mocno trzymają się odpowiednio drugiego i trzeciego miejsca w rywalizacji samochodów.

Wyniki 3. etapu:
Samochody:
1. Władymir Wasiliew (RUS) 3:25.58
2. Adam Małysz (POL) + 05.12
3. Marek Dąbrowski (POL) + 09.04
Motocykle:
1. Joan Barreda Bort (ESP) 3:20.02
2. Paulo Gocalves (POR) + 01.05
3. Sam Sunderland (GBR) + 03.04

13. Jakub Piątek (POL) + 41.31
17. Michał Hernik (POL) +  1:03.29
20. Maciej Berdysz (POL) + 1:05.28
Quady:
1. Rafał Sonik (POL) 3:59.02
2. Mohammed Abu-Issa (QAT) + 0.22
3. Siergiej Kariakin (RUS) + 03.25

Klasyfikacja generalna po etapie 3:
Samochody:
1. Władymir Wasiliew (RUS) 10:58.10
2. Marek Dąbrowski (POL) + 09.48
3. Adam Małysz (POL) + 26.34
Motocykle:
1. Sam Sunderland (GBR) + 10:33.00
2. Marc Coma (ESP) + 00.30
3. Paulo Gocalves (POR) + 00.52

12. Jakub Piątek (POL) + 2:08.50
18. Michał Hernik (POL) +  3:43.07
19. Maciej Berdysz (POL) + 3:52.43
Quady:
1. Rafał Sonik (POL) 12:44.13
2. Siergiej Kariakin (RUS) + 34.59
3. Mohammed Abu-Issa (QAT) + 1:28.16

Info: Kajetan Cyganik, fot. X-Raid, Orlan Team, Malysz.pl, PR Rafał Sonik