Land Serwis

Journey of Discovery coraz bliżej celu

Rozpoczął się ostatni etap wyprawy milionowego Land Rovera Discovery, bowiem zespół wjechał do najludniejszego kraju świata, czyli Chin. Za niespełna tydzień załoga dotrze do Pekinu, gdzie zakończy 50-dniową podróż. Celem wyprawy jest zebranie miliona funtów na wsparcie działań Międzynarodowej Federacji Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.

Epicka podróż Wyprawy Discovery z Birmingham do Pekinu powoli dobiega końca. Załogi przekroczyły ostatnią granicę na zaplanowanej trasie i wjechały do Państwa Środka – Chin.

Wcześniej uczestnicy Journey of Discovery pokonali stepy Uzbekistanu i Kazachstanu, które okazały się najtrudniejszym etapem podróży.Na azjatyckich bezdrożach chwilami towarzyszyły im  wielbłądy – jeden z popularniejszych, lokalnych środków transportu. Zwierzęta te są bardzo dobrze przygotowane do poruszania się na długich, pylistych dystansach i potrafią osiągać prędkość nawet do 42 km/h.

Trasa przez Uzbekistan wiodła m.in. wokół wyschniętych obszarów Jeziora Aralskiego, przez miejscowych nazywanego Morzem Aralskim. Ten nietypowy krajobraz powstał w efekcie budowy sieci kanałów irygacyjnych przecinających pustynię Kara-kum, które spowodowały odcięcie nawet do 70% dopływu wody z okolicznych rzek. Woda wsiąkła w glebę, użyźniając okoliczne pola bawełny, jednocześnie powodując regularny i bezpowrotny zanik jeziora. Pozostałością po czwartym co do wielkości morzu śródlądowym są zardzewiałe łodzie i statki spoczywające na wyschniętym dnie.

Po off-roadowych przeprawach Wyprawa Discovery wjechała na utwardzone, asfaltowe drogi, kierując się ku najpiękniejszym miastom Uzbekistanu. Na początek odwiedziła kulturalny klejnot uzbeckiej pustyni, czyli bogate zbiory sztuki współczesnej w Nukus. Kolejnym miastem na szlaku była Chiwa, miasto znane z orientalnej, starożytnej zabudowy: labiryntu bazarów, bogato zdobionych meczetów, wielkich murów obronnych i pałacu.

Następnie grupa Land Roverów wjechała na starożytny szlak łączący Europę i Bliski Wschód z orientalnym Dalekim Wschodem znany pod nazwą Jedwabnego i Korzennego Szlaku. Pierwszym miastem, do którego dotarła załoga Wyprawy Discovery, była Buchara - jeden z głównych i najstarszych ośrodków handlowych na szlaku. To także miasto posiadające jeden z najcenniejszych zespołów architektury islamskiej. Z tego historycznego miasta załoga Wyprawy wywiozła mieszankę lokalnych herbat, która ma zapewnić siłę i witalność do pokonania pozostałego dystansu do Pekinu.

Po Bucharze, Wyprawa Discovery dotarła do dwóch kolejnych urokliwych miast: Samarkandy i stolicy Uzbekistanu – Taszkentu. To punkt zwrotny na zaplanowanej trasie, bowiem  krajobraz stał się dużo bardziej przyjazny, a drogi coraz lepiej przejezdne. Obywa dwa miasta to także perły architektury Uzbekistanu oraz wyjątkowe miejsca turystyczne. Samarkanda i jej stare miasto zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Taszkent to miasto handlowe i gwarne, jak na stolicę przystało. Po jego zakamarkach Wyprawę Discovery oprowadzał Karen Gafurdjanov – muzyk i lokalna gwiazda. Miłym akcentem była chwila wytchnienia w swojsko brzmiącej kawiarni Elvis.

Po wyjeździe z miejskiej dżungli Taszkientu wyprawa skierowała się w stronę kolejnego „stanu” oraz Rezerwatu Biosfery jeziora Issyk-Kuli. Droga prowadziła przez północne rejony systemu górskiego Tienszan, który rozciąga się na pograniczu Kazachstanu, Kirgistanu i Chin. To właśnie tam, na dzikim terenie Parku Narodowego Ała Arcza, załoga Wyprawy Discovery testowała swoje umiejętności jazdy w terenie oraz system Terrain Response.  Następnie, odwiedzając stolicę Kirgistanu – Biszkek, zespół ruszył w stronę uzdrowiska Aurura, nad jeziorem Issyk-Kuli, drugim co do wielkości bezodpływowym jeziorem obszarów górskich świata. Niegdyś ośrodek ten był ulubionym miejscem wypoczynku moskiewskiej elity i prezydentów: Breżniewa, Gorbaczowa i Jelcyna. Obecnie to popularny kierunek turystyczny dla turystów z Chin i Kazachstanu.

Z luksusowego, kirgiskiego spa załoga Wyprawy Discovery wybrała się do Czołponata na spotkanie z mistrzami podróżowania, czyli lokalną społecznością semi-nomadów, która stanowi ok 20% populacji w Kirgistanie. Pod ich doświadczonym okiem uczestnicy wyprawy nauczyli się jak budować tradycyjną jurtę oraz jak wygląda koczownicze życie. Na koniec pobytu w Kirgistanie wyprawa otrzymała pamiątkowy, tradycyjny i ręcznie robiony dywan z owczej wełny z podobizną milionowego egzemplarza Land Rovera Discovery.

Następnie Wyprawa Discovery skierowała się w stronę granicy z Chinami, która okazała się problematyczna. W międzyczasie przejście graniczne na przełęczy Torugart zostało zasypane prze lawinę. Na szczęście, przejazd ostatecznie odblokowano i wyprawa skierowała się do pierwszego na ustalonej trasie miasta w Chinach – Kaszgaru. Niegdyś był to ważny punkt na trasie historycznego Jedwabnego Szlaku. Obecnie charakteryzujące się mnóstwem straganów i barwnych bazarów, na których sprzedawane jest oryginalne, lokalne rękodzieło. Kolejnym ważnym punktem na trasie jest miasto Dunhuang, gdzie załoga Wyprawy Discovery spotkała się z przedstawicielami China Exploration & Research Society (CERS), organizacji partnerskiej Land Rovera.

Wyprawa Discovery jest coraz bliżej ukończenia podróży i osiągniecia celu, czyli zebrania miliona funtów na projekt uzdatniania wody w Ugandzie, koordynowany przez Międzynarodową Federację Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Finał wyprawy odbędzie się 23 kwietnia w Pekinie, na międzynarodowych targach motoryzacyjnych.
MM, celeb news fot. Land Rover