Land Serwis

Jeep Wrangler Autotraper Edition – God bless America

Zachodnie firmy tuningowe często chwalą się swoimi autorskimi propozycjami przeróbek samochodów, których zadaniem jest autopromocja własnej działalności. Na podobny pomysł wpadł łódzki Autotraper, firma niezapomnianego Maćka Majchrzaka, która zbudowała Jeepa Wranglera Autotraper Edition. Samochód zdążył już zostać gwiazdą mediów – w programie „Agromachina” TVN Tubo ścigał celebrity news się z ogromnym traktorem firmy CASE.

Wrangler Autotrapera nie wstydzi się swoich korzeni – samochód pokrywa folia w niebiesko czerwone „Stars and Stripes”. Właśnie dzięki amerykańskiej fladze Jeep budzi duże zainteresowanie przechodniów. Do modyfikacji wybrano model z silnikiem wysokoprężnym 2,8 CRD o mocy 200 KM, który generuje 410 Nm momentu obrotowego.

IMG_0163_38374Zawieszenie zostało przebudowane z wykorzystaniem zestawu N'th Degree firmy AEV, w skład którego wchodzą: sprężyny, amortyzatory Bilstein oraz elementy niezbędne do zachowania geometrii podwozia i układu kierowniczego. Zastosowane rozwiązania pozwoliły na zwiększenie terenowej dzielności „Wrangla” – podniesienie samochodu o 3,5 cala (8,9 cm) przy jednoczesnym zastosowaniu 17-calowych kół Goss obutych w opony terenowe IMG_0189_15516Maxxis Big Horn MT762 o średnicy 35 cali. Zmiany kół i elementów zawieszenia wymusiły rekalibrację systemów elektronicznych odpowiedzialnych za trakcję i hamowanie, a także zmianę ustawień automatycznej skrzyni biegów.

Tak przygotowany Wrangler bez problemu powinien sprostać trudom przepraw terenowych. Jeśli jednak któraś z przeszkód unieruchomi pojazd w bagnistym lub piaszczystym terenie, z pomocą przyjdzie elektryczna wyciągarka WARN 9,5TI przymocowana do zderzaka ARB. Tylny zderzak to z kolei konstrukcja belkowa, do której przytwierdzono koło zapasowe.

IMG_0110_6961- Wrangler Autotraper Edition to pierwszy krok w modyfikacjach samochodów terenowych - mówi Tomasz Lamentowski, Szef Serwisu Doposażeń Autotrapera. - Moglibyśmy dołożyć jeszcze snorkel – czyli podwyższony wlot powietrza, bagażnik dachowy czy dodatkowe oświetlenie. Samochód powstawał w konkretnym celu – miał sprawnie i szybko przemieszczać się w terenie. Jednocześnie dobrana konfiguracja zapewnia bezproblemowe prowadzenie na asfalcie.



 

Info: Mototarget.pl

 

Inne zmoty:

  • Z-JEEB 2 - terenowa Formuła 1
    Z-JEEB 2 - terenowa Formuła 1

    „Brrr, jak zimno...” „Zimno i mokro! Jestem przemoczony do suchej nitki!” „Mam już tego dosyć. Jestem za stary na moczenie się po nocy w błocie...” „To co robimy? Budujemy auto do cross-country?” „Z ust mi to wyjąłeś!” - rozmowy zawodników Japa Team, czyli Jacka Sobonia i Mariusza Borowskiego nikt oczywiście nie nagrywał, ale taki mniej więcej był sens ich konwersacji na nocnym etapie Bałtowskich Bezdroży 2014. Jak powiedzieli, tak też uczynili – po powrocie do domu Mariusz rozpoczął radykalną modyfikację konstrukcji nowego auta, którego budowa była już w zaawansowanym stadium. W tegorocznym sezonie Z-JEEB 2 jak na razie nie ma sobie równych wśród pojazdów rywalizujących w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych.

  • Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000
    Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000

    Na TERENOWO.PL lubimy opisywać zwariowane projekty i wspierać tych, którzy nie idą utartymi ścieżkami. Polonez Trophy Truck, którego pomysłodawcą jest Rafał Skwarło, nie przypomina nam żadnej terenówki, jaką znamy. Mamy nadzieję, że off-roadowy Patrolhead zgromadzi budżet, jaki potrzebuje, by doprowadzić swą ideę do szczęśliwego finału (informacje o tym, w jaki sposób można go wesprzeć, znajdziecie na końcu artykułu). A póki co oddajmy głos Rafałowi, który przybliży Wam projekt terenowego Poloneza, którym - mamy nadzieję - wystartuje kiedyś w Baja 1000: 

  • Land Rover z lasów deszczowych - Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (2007)
    Land Rover z lasów deszczowych - Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (2007)
    Małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie w rajdzie Rainforest Challenge wystartują już po raz szósty. Ich wiernym towarzyszem w corocznych eskapadach do Azji jest czerwony Land Rover Defender 90, bez wątpienia jeden z najbardziej eksploatowanych samochodów w polskim off-roadzie. Jego właściciele stawiają przed nim ogromne wymagania, otaczając jednocześnie troską, za co Land Rover odwdzięcza im się nierzadko heroiczną postawą w terenie.
  • RemX - Pogromca Smoków
    RemX - Pogromca Smoków
    Auto to niezwyczajne. Skrzyżowanie Forda Bronco i Unimoga (oraz kilku innych terenówek), okraszone rajdowym wyposażeniem i odpowiednimi podzespołami, zaowocowało narodzinami zupełnie unikatowego Smoka, a konkretnie RemX-a, którym w sezonie 2012 startować będą Remigiusz i Agata Moenertowie wspierani przez markę More 4x4. Malowaniem auta i jego doposażeniem zajął się serwis Expedycja.pl.
  • Fiat Ducato 4x4 Expedition - obieżyświat w wersji de luxe
    Fiat Ducato 4x4 Expedition - obieżyświat w wersji de luxe

    Gwiazdą targów caravaningowych w Düsseldorfie w Niemczech, które odbyły się w dniach 28 sierpnia - 6 września był off-roadowy kamper - Fiat Ducato 4x4 Expedition zbudowany został na bazie Ducato w wersji z długim rozstawem osi oraz wysokim dachem. Auto powstało we współpracy z prawdziwymi profesjonalistami w swojej branży: firmą Tecnoform zajmującą się wyposażeniem wnętrza, firmą Olmedo, która odpowiadała za personalizację nadwozia, oraz firmą Dangel, która była odpowiedzialna za opracowanie napędu 4x4.

  • Grat 2 (2009) - Robert Kufel i Dominik Samosiuk
    Grat 2 (2009) - Robert Kufel i Dominik Samosiuk
    Sztywna rama, mocny silnik, mosty portalowe i mechaniczna wyciągarka – taki dotąd obowiązywał przepis na idealną terenówkę przeprawową. Grat 2 należący do Robert Kufla, a skonstruowany przez jego pilota, Dominika Samosiuka, otwiera jednak zupełnie nowy rozdział w off-roadowej książce kucharskiej. Ryzyko budowy nowego auta według zupełnie nowej receptury opłaciło się, czego dowodem są zwycięstwa w Magam Trophy 2009 i Transgothica Maraton 2009, a także bardzo dobre wyniki w Pucharze Polski, Poland Trophy czy rajdzie Drezno-Wrocław. Przyszłość należy do „Kuflowozów” – tę opinię słyszy się coraz częściej.