Land Serwis

Jeep Wrangler Prestige Intimidator – tuning prestiżowy by Voltron Motors

W mateczniku Jeepa, czyli za Wielką Wodą aż roi się od firm zajmujących się tuningiem Wranglera. Niektóre z nich same wychodzą do klientów, oferując gotowe pakiety zmian w terenówce. Kupującemu pozostaje tylko zaznaczyć iksik na liście licznych opcji i... przelać odpowiednią ilość gotówki na konto. Jednym z najbardziej liczących się tunerów na rynku amerykańskim jest firma Voltron Motors, która w swym portfolio ma aż kilkanaście różnych propozycji przeróbek Wranglera.

Wśród nich jest pakiet Prestige Intimidator opracowany z myślą o modelu Wrangler Unlimited Sport, dzięki któremu terenówka Jeepa nie tylko nabiera bardziej wojowniczego charakteru, ale również jest dzielniejsza w terenie. Jej wygląd zmienia się za sprawą licznych, „uszytych” na miarę dodatków, takich jak wzmocnione zderzaki (przedni z grillem i wyciągarką 9,500 lbs), maska silnika z godnych rozmiarów „kurnikiem”, poszerzenia błotników czy różnego rodzaju lampy ledowe (w tym 52-calowa listwa nad przednią szybę). Duże wrażenie budzą 20-calowe, fantazyjne felgi, na które założone zostały 37-calowe opony Nitto Tire z serii Trail Grappler MT.

Ponadprzeciętnych rozmiarów ogumienie nie tylko świetnie wygląda, ale również zapewnia dobrą trakcję w terenie, zwiększając mobilność auta. Specjaliści z Voltron Motors na szczęście nie ograniczyli się tylko do tuningu optycznego, ale pamiętali również o zastosowaniu 4-calowego lift celeb gossip kitu Pro Comp (z 5-letnią gwarancją) oraz amortyzatorów Fox Racing.

W ramach „prestiżowego” tuningu zabraknąć nie mogło również istotnych zmian we wnętrzu kabiny, w której króluje skórzana tapicerka Bentley Diamond. Jazdę umila pasażerom wysokiej klasy system audio, w skład którego wchodzą m.in. głośniki Alpine, 1000-watowy amplifier i subwoofer JL Audio.

Wszystko niestety ma swoją cenę. O ile w Stanach standardowego Jeepa Wranglera Sport można kupić za niecałe 24 tysiące dolarów, o tyle na jego wersja Prestige Intimidator kosztuje przeszło dwa razy więcej, bo aż 59 900 dolarów.

MM, fot. Voltron Motors

Inne zmoty:

  • Siedem żyć POKRAKA
    Siedem żyć POKRAKA
    Załoga w składzie Paweł Matkowski i Ewa Matkowska jest właśnie na ukończeniu projektu o roboczej nazwie „POKRAK Reaktywacja” i w sezonie 2012 startować będzie odbudowanym i ulepszonym samochodem Land Rover 4000. Pierwsze testy już za nimi, a pierwszy start już niebawem – za miesiąc na MT Rally. Oddajmy im głos:
  • Samurai z piekła rodem - historia EVO-lucji na zwolnicach
    Samurai z piekła rodem - historia EVO-lucji na zwolnicach
    „Sprzedaj to i kup co zjeść, to i tak nie pojedzie!”- zazwyczaj tak się wyrażali ci, którzy widzieli, co się święci. Zaczęło się dość niewinnie, w planach była tylko zamiana zwykłych wieszaków resorów na rewolwerowe i lepsze opony… Jednak historia tego Samuraia potoczyła się nieco inaczej.
  • Unimog U400 NAC Rally Team – gotowy na wszystko
    Unimog U400 NAC Rally Team – gotowy na wszystko
    Na podbój terenu można wyruszyć samotnie, wyposażając auto w wyciągarki, trapy, podnośniki, komplet narzędzi i części zamiennych. Taki ekwipunek nierzadko stanowi jednak znaczący ciężar, który – zwłaszcza w przypadku długich rajdów cross-country – bywa zbędnym obciążeniem i nierzadko stoi na drodze do zwycięstwa czy wysokiego miejsca w klasyfikacji. Jak wszyscy maratończycy, tak i off-roadowi długodystansowcy wolą walczyć z dystansem „na lekko”, oddając cały swój bagaż pomocnikowi, którego funkcję pełni zwykle szybka ciężarówka. Taki podział ról obowiązuje między innymi w zespole NAC Rally Team.
  • Jimny EVO6 Marcina Małolepszego i Łukasza Kożuchowskiego
    Jimny EVO6 Marcina Małolepszego i Łukasza Kożuchowskiego
    Waży tylko 850 kilogramów, dysponując mocą 160 KM. Ma w pełni niezależne zawieszenie, obie osie skrętne i silnik umieszczony za kabiną załogi. Z dwoma wyciągarkami i prześwitem identycznym jak w Gratach zamierza rzucić rękawicę najlepszym autom przeprawowym w kraju. Jimny EVO6 vel GADzior nr 4 Marcina „Małysza” Małolepszego – projekt realizowany przez STRANGE-SERVICE Łukasza Kożuchowskiego – ma szansę doprowadzić do małej rewolucji w naszym świecie rajdów terenowych.
  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • Toyota Land Cruiser 2.4 TD (2004) - Mariusz Reweda
    Toyota Land Cruiser 2.4 TD (2004) - Mariusz Reweda

    Ponad 20 tysięcy kilometrów pokonanych na kołach w 138 dni - to osiągnięcie, jakim niewielu może się pochwalić. Tym większe zdumienie budzi fakt, iż wyczynu tego dokonała 15-letnia Toyota Land Cruiser 2.4 TD, która podczas ubiegłorocznej wyprawy do Indii służyła za środek transportu parze podróżników: Iwonie Kozłowiec i Mariuszowi Rewedzie.