Land Serwis

Po.GR.OMM.ca – sam zrób sobie zmotę

Po.GR.OMM.ca to jedna z najbardziej charakterystycznych zmot uczestniczących w polskich rajdach przeprawowych. Choć niewiele na to wskazuje (sugeruje to tylko nazwa), auto w rzeczywistości jest stuprocentowym Nissanem Patrolem GR, który przy zachowaniu zasad „czystości gatunkowej” poddany został daleko idącym modyfikacjom. Szef istniejącej od 2006 roku firmy OMM – Robert Boruszak – zdradził nam tajemnice swego Po.GR.OMM.cy.   

Zanim przystąpiliśmy do projektowania ramoklatki Po.GR.OMM.cy, wyznaczyliśmy sobie trzy podstawowe założenia:

Założenie nr 1,
czyli auto ma być zbudowane przy zastosowaniu podzespołów mechanicznych (w niezmienionej postaci) tylko z jednego modelu samochodu terenowego - konkretnie Nissana Patrola GR. Przy założeniu, że lawetę z rajdówką ciągnie inny Nissan Patrol otrzymujemy tym samym  stuprocentowy dostęp do wszystkich części zamiennych, których dawcą jest „cywilny” Nissan.

Naszą koncepcją było stworzenie jak najprostszej konstrukcji, umożliwiającej szybkie naprawy przy użyciu oryginalnych części, możliwych do zakupienia w każdym sklepie motoryzacyjnym. Zaletą takiego rozwiązania jest szybki i tani serwis, oraz możliwość naprawy auta w każdych warunkach terenowych.

Założenie nr 2,
czyli maksymalne zredukowanie masy pojazdu, przy jednoczesnym jak najkorzystniejszym rozłożeniu mas pomiędzy osie.

Kolejnym priorytetem projektowym Pogrommcy było pełne odchudzenie pojazdu. W tym celu między innymi zmniejszyliśmy liczbę łączeń spawanych. Pałąk kapotażowy oraz rury boczne idące wzdłuż dachu, przedniej szyby w dół do progu są gięte cyfrowo z jednego kawałka rury. Są to elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo, dlatego zostały wykonane z rur grubościennych. Wszystkie pozostałe rurki są jedynie odbojami, stanowiącymi jednocześnie błotniki i są wykonane z precyzyjnych rur cienkościennych, łączonych za pomocą tulei. Doskonale sprawdzają się jako odboje przy nawracaniu przy drzewach i zapobiegają haczeniu kołami o konary. Całość wraz z wyciągarkami waży 1510kg.

W celu obniżenia masy oraz środka ciężkości zredukowana została wysokość ramy w przedziale pasażerskim. Dużą oszczędność masy umożliwiło zamontowanie pojedynczego centralnego hamulca. Poza redukcją masy (nieresorowanej) pojazdu o kilkadziesiąt kilogramów (tyle waży komplet czterech tarcz, zacisków oraz jarzm) udało się skutecznie wyeliminować problemy z zerwanymi lub zagniecionymi przewodami hamulcowymi. Dodatkową korzyścią jest możliwość samodzielnego odpowietrzenia hamulca przez kierowcę z wnętrza pojazdu.

Równie ważnym elementem co niska masa pojazdu jest jej równomierne rozłożenie pomiędzy osie. W tym celu przednia oś została wysunięta do przodu o 25 cm. Dało to kilka korzyści. Pierwszą z nich jest cofnięcie się ciężaru silnika i skrzyni biegów za przednią oś. Drugim oczywistym następstwem jest bardziej równomierne rozłożenie mas pomiędzy osie. Wysunięta do przodu oś powoduje również to, że koła są pierwszym elementem "atakującym" przeszkodę, co jest niezastąpione zwłaszcza przy pokonywaniu głębokich nierówności terenu. Wszystkie ciężkie elementy tj. zbiornik paliwa, obie wyciągarki, akumulatory zostały zamontowane na tyle pojazdu. Również przedział pasażerski został „dosunięty” maksymalnie do tylniej osi. Takie wyważenie samochodu dało niesamowite efekty, zwłaszcza na torfowiskach i grząskich łąkach, gdzie auto zachowuje się jak motorówka, zostawiając wszystkie nurkujące przodem „spławiki” w tyle.

Ażurowa konstrukcja samochodu powoduje, że auto nie nabiera wody w trakcie rajdu. Tradycyjnym autem terenowym, wyjeżdżając z głębokiej wody, wywozimy kilkaset litrów wody wewnątrz pojazdu. Masa ta skutecznie utrudnia pokonywanie wzniesienia na brzegu zbiornika. Możliwość natychmiastowego odpływu wody i błota w przypadku Pogrommcy bardzo wyczuwalnie poprawia sprawność terenową w wyżej wymienionych sytuacjach.

Założenie nr 3,
czyli maksymalne zredukowanie wysokości całkowitej pojazdu, przy jak największym prześwicie pod samochodem.

Projektując Pogrommcę przyjęliśmy założenie, że auto przy 4-calowym lifcie i 35-calowych kołach nie ma przekroczyć 165 cm wysokości całkowitej. Tak radykalna redukcja wysokości pojazdu była możliwa dzięki zaprojektowaniu auta w Autocadzie i dopasowanie go optymalnie do sylwetki kierowcy. Różnica wysokości widoczna jest zwłaszcza, kiedy auto stoi wśród konkurencji na starcie rajdu. Średnia różnica wysokości to ok. 0,5 metra!

Daje to nieprawdopodobne korzyści na trawersach oraz w sytuacji przeciskania się pod konarami drzew. Szerokie mosty Nissana Patrola z felgami o szerokości 10 cali i ET -50 oraz opony o szerokości 14,5 cala mają szerokość ponad 2 metrów. Stosunek szerokości do wysokości daje wrażenie, że auto niemal przykleja się do pokonywanych wzniesień, a co najważniejsze siedzący wewnątrz kierowca w ogóle nie odczuwa nieprzyjemnego wrażenia „wychylającego” się auta.

Element pożądany, czyli klatkorama Po.GR.OMM.cy
W związku z bardzo dużą ilością zapytań dotyczących możliwości sprzedaży projektu Pogrommcy, postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom i udostępnić możliwość zakupu samej ramy wraz z klatką.    Dzięki bardzo prostemu projektowi zakładającego montaż tylko i wyłącznie oryginalnych części z Nissana Patrola, możliwe jest samodzielne złożenie auta, dysponując podstawową wiedzą mechaniczną. Kupując Nissana Patrola Y60, otrzymuje się 100%-owy zestaw części potrzebnych do budowy Pogrommcy. Jedynymi elementami nieoryginalnymi są wydłużone przednie wahacze, które nabywca otrzymuje wraz z klatkoramą. Klatkorama ma wszystkie potrzebne uchwyty i mocowania konstrukcyjne, takie jak mocowanie: silnika, wahaczy, układu kierowniczego e.t.c.

Podsumowując, kupując klatkoramę Pogrommca oraz Nissana Patrola Y60, można samodzielnie złożyć swoją własną zmotę o bardzo dobrych właściwościach jezdnych. Kolejną korzyścią jest bardzo duże ograniczenie kosztów, a przy tym możliwość czerpania ogromnej satysfakcji i przyjemności z budowy auta. Zlecając budowę tej klasy samochodu specjalistycznego firmie, trzeba być przygotowanym na wydatek minimum 50 tys. zł. W przypadku Pogrommcy oprócz klatkoramy (cena do końca listopada - 7,9 tys., do końca roku - 8,8 tys., po nowym roku - 9,9 tys. zł) wystarczy zakupić Patrola Y60, którego ceny zaczynają się już od 10 tys. zł.

Później pozostaje kupić zgrzewkę piwa i zaprosić swojego kumpla, przyszłego pilota rajdowego do garażu;) Długie zimowe wieczory upłyną na budowaniu profesjonalnego auta przeprawowego, który będzie wykończony według Twojego gustu i stylu. Ważne, że nie trzeba przy tym dokupować żadnych dodatkowych części i elementów, a. w razie awarii wystarczy zaopatrzyć się w seryjne, nominalne części od Nissana Patrola. Budując samodzielnie, oprócz satysfakcji, kierowca zyskuje dużą wiedzę oraz świadomość techniczną auta, które będziesz w przyszłości prowadził.

Text i fot:  Robert Boruszak (tel. 608 395 074)


PO.GR.OMM.CA – dane techniczne:
Napęd
- silnik: Nissan Patrol 2,8 td
- skrzynia biegów: Nissan Patrol
- mosty: Nissan Patrol – wzmocnione, sprzęgi stałe, blokada tylnego mostu manualna
(istnieje możliwość na wymianę przełożeń w mostach na 5,42 – oryginalne islandzkie)
Chłodzenie
- chłodnica: Nissan Patrol
- wentylatory: Fiat Ducato
- garb na dachu doprowadzający powietrze na chłodnice
Zbiornik paliwa
- zbiornik przenośny, szybko demontowalny, może służyć jako kanister w razie sytuacji zabraknięcia paliwa na trasie, ma własny uchwyt do wygodnego przenoszenia.
Podwozie
- wahacze: Nissan Patrol + tuleje poliuretanowe
- wały: Nissan Patrol
- zawieszenie: Nissan Patrol Trial Master +4cale
Wyciągarki
- przednia: Tittanium 16500lbs, celebrity gossip duży bęben
- tylna: More 12000lbs, syntetyczna lina
Elektryka
- oświetlenie: przód 4x Wessem dalekosiężny, pozycyjne LED, boki 2x na strone Wessem robocze, tył 2x Wessem robocze + czerwony stroboskop pozycyjny, wewnątrz LED
- całe sterowanie znajduje się pod dachem pojazdu
- alternator wyniesiony ponad poziom silnika (wyeliminowało to do zera problemy z ładowaniem).
Hamulce
- centralny hamulec blokujący jednocześnie 4 koła z tą samą siłą (redukuje zjawisko osuwania się w tył na podjazdach
- hamulec ręczny hydrauliczny, uruchamiany zaworem, blokuje wszystkie koła
Koła
- felgi: Enkei 10x15, ET -50, ultra lekkie felgi aluminiowe
- opony: Super Swamper 35/14,5/15
 

Inne zmoty:

  • SAM Mercedes 35 CC (2010) - dzikość natury
    SAM Mercedes 35 CC (2010) - dzikość natury
    Dopiero zadebiutował (przed tygodniem na rajdzie Hungarian Baja 2010), w dodatku niezbyt udanie (nie dotarł do mety), a jednak już wzbudza ogromne zainteresowanie, a fachowcy wróżą mu świetlaną przyszłość. SAM Mercedes 35 CC to profesjonalnie zaprojektowana i zbudowana na ramie przestrzennej rajdówka cross-country spełniające wymogi najnowszych przepisów FIA. Jej celem są zwycięstwa w najtrudniejszych i najszybszych rajdach na świecie. I czołowe miejsca w Dakarze.
  • Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Suzuki Maja (2008) Jacka Ambrozika i Mariusza Borowskiego - mistrz wagi lekkiej
    Sympatia Jacka Ambrozika do małych terenówek jest powszechnie znana. Przez lata startował Samuraiem, w ubiegłym roku przesiadł się do Suzuki Jimny, którą wraz z Mariuszem  skonstruowali we własnym warsztacie MaJa4x4. Kilka dni temu obaj zawodnicy osiągnęli swój największy sukces w karierze – zwyciężyli Magam Trophy 2008 i w nagrodę pojadą w grudniu do Malezji na słynny Rainforest Challenge.
  • Land Rover Defender 110 wg Rayo 4x4 (2010) - terenowy batmobil
    Land Rover Defender 110 wg Rayo 4x4 (2010) - terenowy batmobil
    Legendarny pojazd Batmana – Batmobil – byłby superfajną bryką, gdyby nie jedna, podstawowa – z naszego punktu widzenia – wada: zero możliwości terenowych. Na nic zdałyby się naszemu bohaterowi jego liczne gadżety, gdyby przyszło mu ścigać Jokera poza granicami Gotham City. Metr za szosą Batmobil zawisłby bezradnie na podwoziu, a płaszcz Batmana szybko utytłałby się błotem. Wrocławska firma Rayo 4x4 postanowiła przyjść w sukurs „Netoperkowi”, sprawiając dla niego pojazd o znacznie większych możliwościach off-roadowych.
  • Beetle Buggy (2004) - Maciej Majchrzak
    Beetle Buggy (2004) - Maciej Majchrzak

    Buggy to według słownikowej definicji mały samochód o uproszczonej sylwetce i prymitywnych kształtach, ale zbudowany przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii i wyposażony w silnik najnowszej generacji. W Polsce takie auta można policzyć na palcach jednej ręki, ale na Zachodzie cieszą się one duże popularnością, szczególnie wśród kierowców startujących w rajdach typu „baja”. Jednym z nich jest Francuz Jacky Lechleiter – wielokrotny uczestnik eliminacji Pucharu Świata FIA oraz rajdu „Dakar”.

  • Suzuki Chimi Ewy i Jacka Prowadziszów – fioletowy klonów pierwowzór
    Suzuki Chimi Ewy i Jacka Prowadziszów – fioletowy klonów pierwowzór
    Kiedy ponad 4 lata temu odwiedzałem Jacka, gdzieś na podwórku dało się zauważyć porozrzucane, a jednak układające się w zgrabną całość elementy składowe obecnego, rajdowo-przeprawowego pojazdu. Chimi, bo o nim mowa, stał się sumą wielu przemyśleń i chęci wprowadzenia zmian do starego, czarno-zielonego Samuraja, któremu przyszło odejść w spokoju. Nie były to tylko przemyślenia Jacka, ale także znaczna ilości propozycji płynących z ust Ewy, która jest kierowcą w tym zespole.
  • MINI Pepek – minimonster z Myślenic
    MINI Pepek – minimonster z Myślenic

    MINI All4 Racing – jedna z najlepszych rajdówek na świecie, która czterokrotnie zwyciężyła rajd Dakar – ma nowego krewniaka. Jest nim Pepek z podkrakowskich Myślenic – z pozoru MINI, a tak na prawdę „trochę” odmieniony Range Rover Classic...