Land Serwis

Umarł król, niech żyje król, czyli narodziny Króla Juliana

Prawie 500 godzin – tyle zajęła kompleksowa przebudowa auta, które już kiedyś odnosiło duże sukcesy w rajdach przeprawowych, a które w swym nowym wcieleniu ma być jeszcze lepsze niż dotychczas. Marcin Stebel wraz z synem spędzili w swoim warsztacie bardzo pracowitą zimą, a efektem ich wysiłku jest nowy monarcha. Panie i Panowie – przed Wami Król Julian!

Julian__04Prace nad Suzuki Samuraiem opisywanym już na łamach naszego portalu zostały zainaugurowane w listopadzie 2013 roku. Etap pierwszy polegał na rozebraniu auta, czyli wycięciu całego przodu przed grodzią i tyłu za kabiną. Zdemontowano również całość elektryki i wszelkich instalacji. Na pozostałej bazie rozpoczęła się budowa rajdówki według nowej koncepcji konstruktorów, która wcześniej uzyskała akceptację właściciela pojazdu, Michała Nowrotka.

Na początku wykonane została podstawy pod wyciągarki - głównej Gigglepin GP 85 i asekuracyjnego grzechotnika Warn. W tym samym czasie powstały tunele dla liny, Julian__03a także wszystkie prowadzenia i przelotki. Z powodu ciasnoty auta, konstruktorzy musieli nieźle się nakombinować – wyzwaniem było m.in. umieszczenie 2 akumulatorów zasilających wyciągarki oraz resztę osprzętu.

W układzie napędowym znalazło się miejsce dla silnika BMW 1,8 is wraz ze skrzynią biegów oraz reduktora Suzuki o przełożeniu 4,16. Jednostka została zmodyfikowana przez Marcina, który zabudował na niej 2 alternatory na paskach PK z osobnymi napinaczami, pompę wspomagania od Jeepa, oraz alternator główny firmy Mechman celebrity news 320 A.

Julian__05Po zamontowaniu układu napędowego kamerdynerzy Króla Juliana przystąpili do obudowania całości pojazdu rurkami, tak aby uzyskać odpowiednią wytrzymałość konstrukcji, jednak starając się nie przesadzić z wagą poszczególnych elementów konstrukcyjnych. Następnie dokonali przebudowy zawieszenia, montując nowe sprężyny, amortyzatory FOX, pasy ograniczające i bumstopy na przednim moście. Wszystko podzespoły zostały skonfigurowane pod masę pojazdu oraz rajdy, w jakich auto ma w przyszłości brać udział.

Ostatnie tygodnie prac poświęcono karoserii. Wykonane zostały osłony, maska, atrapa i obudowanie kabiny. Po malowaniu i Julian__06zabezpieczaniu antykorozyjnym nadszedł czas montażu przygotowanych wcześniej układów, czyli wyciągarek, instalacji elektrycznej i pneumatycznej, układu hamulcowego i całej reszty „drobnicy”.

Ostateczne waga pojazdu w trakcie przebudowy minimalnie wzrosła: z 1460 do 1520 kg. Konstruktorom udało się uzyskać jednak niemal idealny rozkład mas 52% - 48% (przód - tył) i obniżyć o 12 cm środek ciężkości. Najważniejsze, że samochód przeszedł pomyślnie pierwsze testy w terenie i zyskał uznanie właściciela.

Pokłon królowi Julianowi z załogą Michał Nowrotek – Marcin Stebel będziecie mieli okazję złożyć już w najbliższą sobotę na I rundzie Przeprawowych Mistrzostw H6 w Ogrodzieńcu. Zapraszamy!

AK, info i foto: Marcin Stebel

Inne zmoty:

  • Range Lover (2004) - Krzysztof Turchan
    Range Lover (2004) - Krzysztof Turchan

    - Klasa TR3 - zawyrokował sędzia techniczny podczas rajdu Ładoga Trophy, który odbył się w czerwcu. Dla załogi zielonego Range Rovera - Rafała Kuziemskiego i Krystiana Łukaszewskiego ocena ta oznaczała rywalizację w gronie aut seryjnych, ale o nieograniczonym stopniu modyfikacji.

  • Toyota Tacoma TRD Pro - śnieżna bestia
    Toyota Tacoma TRD Pro - śnieżna bestia

    Toyota Tacoma TRD Pro to najnowsze dzieło specjalistów z Toyota Racing Development (TRD), którzy przystosowali seryjny model pickupa do jazdy w trudnym terenie. Auto zostało zaprezentowane na Chicago Auto Show.

  • Jeep EVO II Darka Luberdy (2009) - wejście smoka
    Jeep EVO II Darka Luberdy (2009) - wejście smoka
    Jego dotychczasowe auto, którym wygrywał Puchar Polski, Puchar Europy, Croatię Trophy, Magam Trophy, a na Rainforest Challenge wywalczył III miejsce, miało najpierw 220 KM, a potem 345 KM. Ważyło 2100 kilogramów. Jego nowe auto (a może już bolid?) ma 420 KM i waży o 400 kilogramów mniej. Posiada mosty portalowe, wyciągarkę BRDM-a i podwójne Ohlinsy przy każdym kole. Zabrakło Wam oddechu?
  • Porsche Cayenne T2 – porzucone dziecko z dużym potencjałem
    Porsche Cayenne T2 – porzucone dziecko z dużym potencjałem

    Produkowane od 2002 roku Porsche Cayenne od lat stanowi dla wielu zespołów konstruktorskich pokusę, by zamienić je w wysokiej klasy rajdówkę. Sportowa kariera SUV-a Porsche jest silnie związana z polską sceną off-roadową.

  • Nissan Patrol K160 Pawła Oleszczaka i Maćka Chełmickiego – sprawdzona receptura
    Nissan Patrol K160 Pawła Oleszczaka i Maćka Chełmickiego – sprawdzona receptura
    Zwycięzcą zakończonego niedawno rajdu Drezno-Wrocław 2011 po raz trzeci z rzędu została polska załoga. Takiego finału spodziewać się mogliśmy jeszcze przed rozpoczęciem zawodów, gdyż faworytów żądnych wygranej mieliśmy tak wielu, że zupełnie nieprawdopodobne wydawało się, aby którykolwiek z zagranicznych zawodników był w stanie zagrozić naszym off-roadowym asom. Jednym z głównych pretendentów do zajęcia najwyższego miejsca na podium był duet Paweł Oleszczak-Maciej Chełmicki, który wygrał przed dwoma laty, zapoczątkowując niezwykłą „polską” serię. Później przyszło zwycięstwo Roberta Kufla i Dominika Samosiuka, a w tym roku sukces powtórzyli Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik (obie załogi startowały Gratami). Nissan Pawła i Maćka, z nowym silnikiem i lepszym zawieszeniem, w wyniku pechowych awarii nie dotarł niestety do mety tegorocznej edycji rajdu, choć długo plasował się w ścisłej czołówce. Swoje już jednak udowodnił – wygrywając Drezno-Wrocław 2009 czy MT Rally 2011. Z odpowiednią załogą w kabinie to jeden z najlepszych maratończyków Europy.
  • Land Rover 110 (2003) - Piotr Kowal
    Land Rover 110 (2003) - Piotr Kowal
    Piaskowy Land Rover Pick-up - jeden z najlepszych obecnie samochodów terenowych w Polsce - jest konstrukcją powstałą na zasadzie połączenia kilku elementów, które zostały zaadaptowane z różnych modeli Land Rovera, tworząc samochód umiejący zwyciężać nie tylko w najtrudniejszych krajowych rajdach przeprawowych, ale i również potrafiący z powodzeniem rywalizować z najlepszymi autami zagranicznymi. Bezpośrednią przyczyną, dla której został on zbudowany, był start w jednym z najsłynniejszych i najtrudniejszych rajdów świata – rozgrywanym w Malezji Rainforest Challenge. Zamierzeniem właściciela a zarazem projektanta samochodu - Piotra Kowala było skonstruowanie pojazdu, który okazałby się niezawodny w malezyjskiej dżungli, a zarazem byłby konkurencyjny dla innych, świetnie przygotowanych samochodów należących do zawodników zagranicznych.