Land Serwis

Zielonek po EVOlucji. Nowe zdjęcia!

Któż z Was nie zna Zielonka, bodaj najbardziej zielonego (w dosłownym znaczeniu) Samuraia w Polsce? Rajdówka Kamila Konefała i Pawła Assmana (Kotelnica Off-Raod team) przeszła w tym roku dużą metamorfozę i w zasadzie już jest gotowa do rozpoczęcia... sezonu 2013!

Przebudowa auta zakończyła się dosłownie kilka dni temu, a wczoraj Kamil pochwalił się nim na stronach naszego Garażu. - Koncepcja Zielonka EVO była prosta: zejść z waga w dół oraz obniżyć cały samochód, a co za tym idzie środek ciężkości - wyjaśnia „Konefka”. - To umożliwi nam szybsze pokonywanie ostrych trawersów.

Cel udało się osiągnąć, zmieniając przy okazji wygląd auta. Zielonek (tak wyglądał kiedyś: http://www.forum.terenowo.pl/index.php?/garage/vehicle/31-suzuki-zielonek/) przeszedł kurację odchudzającą, w trakcie której zrzucił ponad 140 kilogramów! Obecnie jego waga wynosi 1580 kg, a w wersji gotowej do startu - 1620 kg. Rajdówka również nieco... zmalała. Z dwumetrowego dryblasa stała się 180-centymetrowym (zielonym wprawdzie) przystojniakiem.


Ważne zmiany zastosowano również w zawieszeniu, w którym miejsce „zwykłych” amortyzatorów Old Man Emu zajęły coil-overy Gazshocks. - Amortyzatory charakteryzują się 12-calowym skokiem, co w zupełności image_url-91-1354134148wystarcza przy tych gabarytach samochodu - mówi Kamil. - Zmiana zawieszenia była spowodowana tym, że w przyszłym roku chcemy uderzyć bardziej w rajdy typu maraton, famous people gdzie poza przeprawami są również długie i szybkie odcinki dojazdowe.

Pod maską Zielonka mruczy dotychczasowy 3-litrowy silnik V6 o mocy 200 KM i maksymalnym momencie obrotowym 255 Nm. Modyfikacji nie potrzebował również układ napędowy, w którym pracują mechanizmy Toyoty (m.in. reduktor i mosty napędowe z blokadami: ARB i LockRight). Hamulce tarczowe również noszą znaczek Toyoty, a na felgi założono 35-calowe Simexy i beadlocki.

Tak przebudowane auto potrafi pędzić z prędkością 150 km/h i spalić każdą ilość paliwa. W kryzysowych sytuacjach pomagają mu wyciągarki – przedni mechanik Stara i tylny „grzechotnik” Warna.

Teraz pozostaje już tylko czekać na wiosnę...

text: Arek Kwiecień, fot. Archiwum Kotelnica Off-Road Team

 
forum.terenowo.plW jaki sposób Zielonek trafił na TERENOWO.PL? Jego właściciel zamiast czekać na opieszałych redaktorów, wziął sprawę we własne ręce i opublikował jego opis na FORUM.TERENOWO.PL. A to już prosta droga na główną stronę naszego portalu. Zachęcamy - zakładajcie blogi i dodawajcie swoje terenówki do garażu. Zaprezentujcie przed off-roaderami swoje firmy, imprezy, które organizujecie, i zespoły, w których startujecie. To szybki, prosty, a przede wszystkim darmowy sposób na reklamę, uznanie sponsorów i poklask kibiców. Korzystajcie z okazji!

A dla najaktywniejszych co tydzień rozdajmy 500-złotowy bon TITANIUM WINCH. Do wykorzystania przy zakupach powyżej 2500 zł - ZOBACZ: Konkurs Titanium Winch – bony 500 zł dla aktywnych!

Inne zmoty:

  • Land Rover Defender 90 (2005) - Marek Janaszkiewicz
    Land Rover Defender 90 (2005) - Marek Janaszkiewicz

    Marek Janaszkiewicz ma bardzo egzotyczną pasję. Rokrocznie uczestniczy swoim Land Roverem w malezyjskim rajdzie Rainforest Challenge, którego trasa wiedzie przez tropikalną dżunglę.

  • Sześciopak z OFFACTORY. Rajdowe Patrole do wynajęcia
    Sześciopak z OFFACTORY. Rajdowe Patrole do wynajęcia
    Idea była skromna: zbudować dwie rajdówki „dla klientów”. Szybkie, niezawodne, o identycznej konstrukcji. Ale skoro budujemy dwie, to czemu od razu nie sześć? - pomyśleli Aleksander „Fazi” Szandrowski i Rafał Płuciennik, uruchamiając produkcję off-roadowej fabryki. Tak narodziło się OFFACTORY – (pierwsza w Polsce?) profesjonalna wypożyczalnia terenowych aut rajdowych.
  • Nissan Patrol K160 Pawła Oleszczaka i Maćka Chełmickiego – sprawdzona receptura
    Nissan Patrol K160 Pawła Oleszczaka i Maćka Chełmickiego – sprawdzona receptura
    Zwycięzcą zakończonego niedawno rajdu Drezno-Wrocław 2011 po raz trzeci z rzędu została polska załoga. Takiego finału spodziewać się mogliśmy jeszcze przed rozpoczęciem zawodów, gdyż faworytów żądnych wygranej mieliśmy tak wielu, że zupełnie nieprawdopodobne wydawało się, aby którykolwiek z zagranicznych zawodników był w stanie zagrozić naszym off-roadowym asom. Jednym z głównych pretendentów do zajęcia najwyższego miejsca na podium był duet Paweł Oleszczak-Maciej Chełmicki, który wygrał przed dwoma laty, zapoczątkowując niezwykłą „polską” serię. Później przyszło zwycięstwo Roberta Kufla i Dominika Samosiuka, a w tym roku sukces powtórzyli Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik (obie załogi startowały Gratami). Nissan Pawła i Maćka, z nowym silnikiem i lepszym zawieszeniem, w wyniku pechowych awarii nie dotarł niestety do mety tegorocznej edycji rajdu, choć długo plasował się w ścisłej czołówce. Swoje już jednak udowodnił – wygrywając Drezno-Wrocław 2009 czy MT Rally 2011. Z odpowiednią załogą w kabinie to jeden z najlepszych maratończyków Europy.
  • Tornado Intercept Vehicle – w oku cyklonu
    Tornado Intercept Vehicle – w oku cyklonu
    Na pierwszy rzut oka wygląda niczym czołg. Ale w rzeczywistości to zdeklarowany pacyfista, któremu nie wojenka w głowie. Dużo bardziej fascynują go ekstremalne przeżycia, których doznać może jedynie w… oku cyklonu.
  • Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000
    Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000

    Na TERENOWO.PL lubimy opisywać zwariowane projekty i wspierać tych, którzy nie idą utartymi ścieżkami. Polonez Trophy Truck, którego pomysłodawcą jest Rafał Skwarło, nie przypomina nam żadnej terenówki, jaką znamy. Mamy nadzieję, że off-roadowy Patrolhead zgromadzi budżet, jaki potrzebuje, by doprowadzić swą ideę do szczęśliwego finału (informacje o tym, w jaki sposób można go wesprzeć, znajdziecie na końcu artykułu). A póki co oddajmy głos Rafałowi, który przybliży Wam projekt terenowego Poloneza, którym - mamy nadzieję - wystartuje kiedyś w Baja 1000: 

  • Hummer (2004) - Maciej Majchrzak
    Hummer (2004) - Maciej Majchrzak
    Widok Hummera w naszym kraju wciąż budzi sensację. Sytuacja ta – głównie z racji wysokiej ceny tego pojazdu oraz braku dilerów tej marki – nie ulegnie zmianie prawdopodobnie aż do momentu, gdy informacja o zamiarach wyposażenia naszego wojska w ten pojazd nie przestanie być jedynie kaczką dziennikarską. Póki co Hummery w Polsce policzyć można na palcach jednej ręki. Po naszych drogach (a czasem bezdrożach) jeździ również kilka mniej lub bardziej udanych jego kopii (ich podobieństwo z oryginałem zasadza się głównie na odwzorowaniu jego charakterystycznej karoserii). Autentycznego Hummera spotkać możemy jednak pod Łodzią, parkującego obok siedziby klubu Autotraper.