Land Serwis

Zrób sobie Tomcata – Range Rover Oskara Góreckiego

Jego ojciec niegdyś startował w Dakarze, a jego brat do dziś występuje w roli etatowego pilota czołowych polskich rajdowców, z którymi osiąga sukcesy w Polsce i za granicą. Dzięki temu nazwisko „Górecki” nieraz pojawiało się  w relacjach na Terenowo.pl, jednak najczęściej w kontekście seniora rodziny – Roberta i jego syna Ernesta. Tymczasem Góreckich jest trzech – drugi syn Roberta, Oskar, choć rzadko rywalizuje w rajdach, w terenie czuje się również znakomicie, a jego oczkiem w głowie jest  przebudowany, sportowy Range Rover.

 DSC4799Auto powstawało w czasach, gdy dużą popularnością cieszyły się Tomcaty. Mając jednego w domu (Robert i Ernest startowali nim m.in. w Dakarze 2007, rajdach Berlin-Wrocław i H4x4), Oskar bardzo uważnie przeanalizował jego budowę, a następnie postanowił zbudować bliźniaczy samochód, również planując starty w takich rajdach jak Berlin-Wrocław czy MT Rally. Jak sam przyznaje, choć rajdówka nie wygląda jak dakarowy Tomcat, pod względem konstrukcyjnym jest bardzo podobna do oryginału.

Bazą został ściągnięty z Anglii Range Rover z roku 1994, którego stan był wręcz zbyt idealny („Anglik płakał, gdy sprzedawał”). Pneumatyczne zawieszenie, kremowa skóra, wyposażenie „full opcja” powodowały, że do jego rozbiórki Oskar przystępował z dużym żalem, niepewny słuszności podjętej decyzji. Pod względem mechanicznym auto było bez zarzutu i nie miało żadnych problemów, by na kołach przejechać daleką trasę z wysp do Polski.

 DSC4793Rama, mosty napędowe, silnik i skrzynia biegów pozostały oryginalne. Jednostka 3.9 V8 współpracująca ze skrzynią automatyczną została jedynie przesunięta między osie auta, poprawiając jego wyważenie. W zawieszeniu zamontowane zostały wahacze włoskiej firmy Equipe i amortyzatory Ohlins, które podniosły auto o 2 cale. Do szybkiej jazdy służą opony BF Goodrich All Terrain, a za wytracanie prędkości odpowiadają hamulce EBC. Załoga może czuć się bezpieczna dzięki klatce rurowej oraz fotelom Sabelt, które ochronią ją w razie dachowania. Dużym osiągnięciem jest zejście przez konstruktora do wagi 1660 kilogramów – o 400 kg mniejszej niż oryginalnego Range Rovera.  

Przebudowa auta rozpoczęła się w roku 2006, a w 2008 Oskar kilkukrotnie wystartował za jego kierownicą w wyścigach terenowych z serii H4x4, zajmując w jednej z rund 2. miejsce. Potem całkowicie zrezygnował z udziału w zawodach, koncentrując się na dopracowaniu konstrukcji, w którą włożył mnóstwo pracy i serca. Efekt finalny osiągnął w roku 2012, jednak wówczas nie zdecydował się już, by wrócić na scenę rajdową. Range Rover de facto jest więc w stanie idealnym i by nie stał w dalszym ciągu bezczynnie w garażu, czeka obecnie na zarażonego rajdami miłośnika Land Roverów, który przejąłby już na stałe  kluczyki do jego stacyjki.

P1012814– Moje auto ma wiele wspólnego z Tomcatem, który nieraz udowodnił już, jak sprawną i dzielną jest rajdówką – mówi Oskar Górecki. – Samochód budowałem „pod siebie”, inwestując w niego ogromną ilość czasu i czerpiąc dużo przyjemności z pracy. Ostatecznie nigdzie nim nie wystartowałem, ale jest w pełni gotowy do występów bez dodatkowego wkładu finansowego. Może z powodzeniem służyć do nauki jazdy cross-country lub jako pojazd do „zabawy” w terenie. Szkoda, by nie jeździł, dlatego zapraszam do kontaktu! Jego cena to 25 tysięcy złotych (tel. do Oskara: 533 321 528).
MM

Dane techniczne:
Nadwozie: Range Rover Classic z klatką wewnętrzną, maska z włókna węglowego.
Silnik: 3.9 V8 182 KM przesunięty między osie + dodatkowe wentylatory
Skrzynia: automatyczna + dodatkowe chłodzenie
Zawieszenie: sprężyny Eibach + 2 cale, amortyzatory Ohlins, ultralekkie wahacze hottest celebrities włoskiej firmy Equipe, tuleje poliuretanowe
Masa: 1660 kg
Wyposażenie: pasy punktowe, fotele Sabelt, kierownica sportowa Sabelt
Eksploatacja: oleje wymieniane co roku przed zimą
Przeznaczenie: rajdy cross country

Inne zmoty:

  • Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak
    Daewoo Musso (2003) - Grzegorz Woźniak

    - Zdobyliśmy przełęcz Col du Grand Parpaillon we francuskich Alpach, na którą prowadzi najwyżej położona droga szutrowa w Europie, przejechaliśmy drogę do schroniska położonego u podnóża Pic du Canigou w Pirenejach. I to wszystko... Daewoo Musso - mówi Grzegorz Woźniak, off-roadowiec z Gliwic.

  • Ford Transit County 4x4 - tranzytem przez świat
    Ford Transit County 4x4 - tranzytem przez świat
    Wiosna przyszła, a tak naprawdę już dawno zadomowiła się na naszych szerokościach geograficznych. W związku z takową aurą przychodzi ochota na dalekie podróże, o których myśleliśmy od wielu miesięcy. Nie napiszę, że w zimowe wieczory, bo ta zima nijaka była – to każdy zauważył. Do rzeczy. Czym pojechać w świat?
  • Suzuki Chimi Ewy i Jacka Prowadziszów – fioletowy klonów pierwowzór
    Suzuki Chimi Ewy i Jacka Prowadziszów – fioletowy klonów pierwowzór
    Kiedy ponad 4 lata temu odwiedzałem Jacka, gdzieś na podwórku dało się zauważyć porozrzucane, a jednak układające się w zgrabną całość elementy składowe obecnego, rajdowo-przeprawowego pojazdu. Chimi, bo o nim mowa, stał się sumą wielu przemyśleń i chęci wprowadzenia zmian do starego, czarno-zielonego Samuraja, któremu przyszło odejść w spokoju. Nie były to tylko przemyślenia Jacka, ale także znaczna ilości propozycji płynących z ust Ewy, która jest kierowcą w tym zespole.
  • Toyota LandCruiser 4.2 (2003) Piotra Gadomskiego, czyli Landkrowa do jazdy gotowa
    Toyota LandCruiser 4.2 (2003) Piotra Gadomskiego, czyli Landkrowa do jazdy gotowa

    Tak na poważnie off-roadem zaczęli zajmować się niecałe dwa lata temu. Rafał Ciepły rozpoczął od podstaw budowę nowego auta, zaś Piotr Gadomski postanowił przekwalifikować się z kierowcy specjalizującego się w rajdach płaskich (m.in. występy na Rajdach Polski i Krakowskim) - w zawodnika, któremu niestraszne są dziury i wertepy. Dziś dysponują Landkrową - jednym z najlepiej przygotowanych samochodów w Polsce i pochwalić się mogą zdobyciem drugiego miejsca w prestiżowym Pucharze Polski OFF-ROAD PL Trophy 4x4.

  • Fał Ósemka Szczurów (2009), czyli Patrol Evo III z Ełku
    Fał Ósemka Szczurów (2009), czyli Patrol Evo III z Ełku
    Po kilku latach taplania się w błocie, znudziło się nam przerabianie i ciągłe ulepszanie wysłużonego już przez kilka sezonów auta. Postanowiliśmy zbudować nową wyścigową przeprawówkę od podstaw. Miała być silna, wygodna, niewysoka i niezawodna… Miała spełniać nasze osobiste wymogi: nie za ciasna dla „Szczura” i nie za obszerna dla „Cichego”… To tak jak idealna kobieta dla nas obu:)
  • Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000
    Polonez Trophy Truck - polska broń na Baja 1000

    Na TERENOWO.PL lubimy opisywać zwariowane projekty i wspierać tych, którzy nie idą utartymi ścieżkami. Polonez Trophy Truck, którego pomysłodawcą jest Rafał Skwarło, nie przypomina nam żadnej terenówki, jaką znamy. Mamy nadzieję, że off-roadowy Patrolhead zgromadzi budżet, jaki potrzebuje, by doprowadzić swą ideę do szczęśliwego finału (informacje o tym, w jaki sposób można go wesprzeć, znajdziecie na końcu artykułu). A póki co oddajmy głos Rafałowi, który przybliży Wam projekt terenowego Poloneza, którym - mamy nadzieję - wystartuje kiedyś w Baja 1000: