Startuje Croatia Trophy 2016 - terenowy high life

Dziś w Starym Selo rozpoczyna się kolejna edycja rajdu Croatia Trophy, który uznawany jest za jeden z najtrudniejszych ekstremów w Europie. Zawody jak co roku mogą pochwalić się liczną, międzynarodową obsadą, a nas cieszy fakt, że na liście startowej ponownie nie zabrakło Polaków. Tym razem w klasie Adventure reprezentować nas będą dwie załogi UTV-ów: Mariusz i Kasza Kulakowie (Polaris RZR 1000) oraz Wojciech Gołębiewski i Tomasz Dargacz (Can-Am Maverick XRS).

W rajdzie wystąpią ponadto off-roaderzy z Wielkiej Brytanii, Holandii, Austrii, Francji, Węgrzech, Rosji, Czech, Rumunii, Danii, Izraela, Belgii, Bośni, Estonii i - oczywiście - Chorwacji. Chyba żaden z rajdów terenowych (no może poza Dakarem) nie może pochwalić się tak międzynarodową stawką. Ale "Croatia" to zawody wyjątkowe, o kilkunastoletniej tradycji, które jak magnes przyciągają na start czołowe załogi off-roadowe. Nęci je wyjątkowa atmosfera obozu, bardzo wymagająca trasa prowadząca przez górzyste lasy pełne wąwozów, rzek i bagien oraz tygodniowa formuła zmagań. - Tutejsze tereny można porównać do Bieszczadów, w których nie da się jednak organizować całotygodniowych rajdów z etapami o długości 40-60 kilometrów – mówił przed rokiem Wojtek Gołębiowski. – Na pewno drugiej takiej imprezy nie ma w Europie. Na Magamie, którego organizowałem, być może zdarzały się trudniejsze przeszkody, a zwłaszcza trawersy, których brakowało mi na Bałkanach, ale na „Croatii” każdego dnia, przez wiele godzin trzeba non stop napierać, pokonywać mnóstwo większych i mniejszych przeszkód, walczyć w bagnach i koleinach.

Polska reprezentacja jest już na miejscu i dziś o godzinie 12 stanie na starcie prologu. - Wczoraj miny nam trochę zrzedły, bo przez cały dzień padał deszcz, który, gdy temperatura spadła do 1 stopnia Celsjusza, zamienił się w... śnieg - mówi Mariusz Kulak, który wiele lat temu startował w "Croatii" na quadzie. - Pojawił się nawet pomysł, by do naszych pojazdów zamontować pługi! W tym roku startuję w towarzystwie mojej żony, dla której będzie to drugi rajd w karierze. Ale gdzie zdobywać doświadczenie, jak nie na Chorwacji?

Wojtkowi Gołębiowskiemu i jego ekipie przed startem również dopisuje humor: - Ostatnio w moim Mavericku siedziałem w... grudniu, na mecie Rainforest Challenge w Malezji - mówi. - Już zapomniałem, jak zmienia się w nim biegi! ["Ale przecież one same się zmieniają"! - dobiega głos z boku] A, no faktycznie, a co ze wstecznym??? ["Wystarczy wypowiedzieć na głos komendę!"]

Trzymamy kciuki za Polaków, przed którymi tydzień ciężkich zmagań przy - jak widać - bardzo niesprzyjającej pogodzie. W takich warunkach już samo dotarcie do mety zawodów będzie niełatwym wyzwaniem.

AreK, fot. Robb Pritchard (nasze relacje z lat 2002-2015 w dziale: http://www.terenowo.pl/extreme/croatia-trophy.html)