Już za 3 dni startuje Bobek Trophy 2010

Zaczynamy już 9 lipca od kultowej przeprawówki nieopodal Bobolic i Białego Boru we wspaniałej scenerii pojezierza zachodniopomorskiego o wdzięcznej, aczkolwiek nieco mylącej nazwie Bobek Trophy. Dlaczego mylącej? Otóż bobek z reguły kojarzy się nam z czymś malutkim i ogólnie mówiąc nie wartym uwagi. Nie ma nic bardziej mylnego… - zapowiada Marcin Francuz, organizator FRONTLINE Polskiej Ligi Przeprawowej.
Zaczynamy już 9 lipca od kultowej przeprawówki nieopodal Bobolic i Białego Boru we wspaniałej scenerii pojezierza zachodniopomorskiego o wdzięcznej, aczkolwiek nieco mylącej nazwie Bobek Trophy. Dlaczego mylącej? Otóż bobek z reguły kojarzy się nam z czymś malutkim i ogólnie mówiąc nie wartym uwagi. Nie ma nic bardziej mylnego… - zapowiada Marcin Francuz, organizator FRONTLINE Polskiej Ligi Przeprawowej.

Rajd Bobek Trophy od lat organizowany przez Kamila Podolaka i Edwarda Goździka to jedno z najtrudniejszych polskich wyzwań terenowych. Ponad 60km pętla, którą pokonujemy w dwie strony naszpikowana jest niebagatelnymi trudnościami, przy których słynne polskie rajdy typu trophy stają się właśnie malutkim nic nie znaczącym bobkiem. W czasie 18 godzin jazdy ( bez prób nocnych) przyjdzie nam się zmierzyć z ogromnymi wąwozami, falującymi kożuchami i niezliczonymi tonami błota.

Bobek Trophy to impreza, podczas której aby zdobyć wszystkie pieczątki musimy użyć całego arsenału technik off-roadowych a nierzadko też ryzykujemy utopienie naszej maszyny. Nic nie pomogą tu starowskie lub brdm-owskie wyciągarki z 14 mm długą na 80 m liną. Na Bobku po prostu trzeba myśleć, a wtedy jest szansa ukończyć trasę. I właśnie to trasa jest sama w sobie wyzwaniem, a nie bezmyślny wyścig po pieczątki celem uzyskania plastikowego pucharku. Wielu z nas jedzie na Bobka po to, aby się spotkać, pobawić w terenie i sprawdzić swoją konstrukcję, a także i siebie. Okazją ku temu będzie bankiet polowy, który odbędzie się tuż po zakończeniu zmagań na polanie bazowej.

Od zeszłego roku rajd Bobek Trophy otwiera cykl imprez Polskiej Ligi Przeprawowej i stanowi doskonałą okazję do naszej wspólnej integracji. W rozmowie telefonicznej z Podołem dowiedziałem się, że będzie grubo i z chlebkiem, a jeżeli on tak mówi, znaczy się będzie kaplica. Zapraszamy wszystkich tych, dla których off-road przeprawowy stanowi kwintesencję tego sportu, a ciśnienie 120 na 80 powoduje u nich najlepsze samopoczucie.

Do zobaczenia w Bobolicach!

Marcin Francuz

Miło nam donieść o pojawieniu się sponsora strategicznego II edycji Polskiej Ligi Przeprawowej. Została nią firma Vet-Trade z Warszawy zajmująca się profesjonalną opieką nad naszymi czworonożnymi przyjaciólmi.


Firma Vet-Trade oferuje swoim Klientom:
•    farmaceutyki dla zwierząt,
•    środki bakteriobójcze,
•    system identyfikacji zwierząt oraz
•    sprzęt medyczny.

Ponadto firma Vet-Trade jest jedynym w Polsce przedstawicielem preparatu FRONTLINE będącego jednym z najwazniejszych w walce z insektami oraz kleszczami wśród zwierząt hodowlanych.

Mamy nadzieję, że poprzez wsparcie PLP 2010 i umacnianie wizerunku preparatu FRONTLINE stanie się mocno rozpoznawalny również i w polskim środowisku off roadu przeprawowego. Wszak wielu z nas ma psy, koty i inne zwierzęta hodowlane, o których musimy pamietać w czasie wolnym od off roadu.

Z całego serca dziękujemy firmie Vet Trade oraz informujemy iż w edycji 2010 cykl PLP będzie nosił nazwę: FRONTLINE Polska Liga Przeprawowa 2010

Frontline

 

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.