Maciek Stebel na zawodach W.E.ROCK 2009

“Ta legitymacja otworzy przed Tobą wiele drzwi” – te słowa usłyszałem od Maćka Majchrzaka na początku tego roku, gdy pomagał mi w otrzymaniu międzynarodowej legitymacji prasowej. Już parę miesięcy potem przekonałem się, że Maciek się nie mylił. Miedzy innymi dzięki legitymacji oraz portfolio, które w internecie pomógł mi zamieścić klubowicz Autotrapera i mój przyjaciel Paweł Ciechanowski, udało mi się uzyskać akredytacje prasowa na zawody W.E.Rock odbywające się w Reno w Nevadzie. Zostałem oficjalnym fotografem imprezy i z niecierpliwością czekałem na jej początek.
“Ta legitymacja otworzy przed Tobą wiele drzwi” – te słowa usłyszałem od Maćka Majchrzaka na początku tego roku, gdy pomagał mi w otrzymaniu międzynarodowej legitymacji prasowej. Już parę miesięcy potem przekonałem się, że Maciek się nie mylił. Miedzy innymi dzięki legitymacji oraz portfolio, które w internecie pomógł mi zamieścić klubowicz Autotrapera i mój przyjaciel Paweł Ciechanowski, udało mi się uzyskać akredytacje prasowa na zawody W.E.Rock odbywające się w Reno w Nevadzie. Zostałem oficjalnym fotografem imprezy i z niecierpliwością czekałem na jej początek.

W dniach 17-21 czerwca miasto Reno zostało opanowane przez fanatyków 4X4. Na zawody zjechała się cała amerykańska czołówka Rockcrawlingu, przyjechały też zespoły z Meksyku i Japonii.

Specjalnie na zawody zbudowany został tor przeszkód. Na parkingu przed jednym z kasyn w centrum miasta usypano około dwudziestocentymetrowa warstwę ziemi, na której ustawiono belki słomy, które stworzyły zarys przeszkód. Następnie całość pokryto grubą warstwa betonu, który zapewnił twarde podłoże i dużą przyczepność dla terenówek startujących w zawodach.

Pierwsze dwa dni zawodów to zmagania amatorów. Startować mógł każdy posiadacz auta z napędem na cztery kola. Zawodnicy zostali podzieleni na trzy grupy:

Modified - wszelkie pojazdy z oponami do 35 cali z wykluczeniem Buggy

Super modified - wszelkie pojazdy z oponami do 39,5 cali z wykluczeniem Buggy

Unlimited - wszystko dozwolone również Buggy - konieczna klatka bezpieczeństwa i pasy minimum czteropunktowe.

Do tych zawodów przygotowane zostały trzy trasy - po jednej dla każdej klasy pojazdów. Zawody polegały na przejechaniu trasy i uzbieraniu jak najmniejszej ilości punktów. Za każdą przejechaną bramkę było -1; za dotkniecie/rozjechanie pachołka +10; za użycie biegu wstecznego +1; za wykorzystanie tylnych skrętnych kol +8 (to ostatnie naliczane tylko raz podczas całego przejazdu). Limit czasu na każdą trasę: 10 minut.

W pierwszych dwóch kategoriach z powodzeniem startowały Jeepy – na 5 pierwszych miejsc w obu grupach aż 4 auta miały znaczek Jeepa na masce!!! W grupie Unlimited ciężko rozpoznać markę pojazdu, bo są one budowane od podstaw. Jednak nawet w tej grupie widać było przywiązanie zawodników do marki Jeep – wiele pojazdów miało wbudowany charakterystyczny przedni grill Jeepa.

Po amatorach przeprojektowano trasy i w szranki stanęli zawodowcy w kategoriach:
Formuła Toy - rama, silnik, układ napędowy i układ zawieszenia toyoty: Rama bez przerabiania, na to zbudowane klatki bezpieczeństwa. Generalnie dość ciekawa klasa, bo wszyscy zawodnicy mają prawie identyczne pojazdy jeśli chodzi o napęd i zawieszenie.

Modified Stock - auta fabryczne przebudowane do rockcrawlingu - w tej kategorii startowała jedyna w pełni żeńska załoga. Panie startowały zmodyfikowanym Jeepem Wranglerem YJ i zajęły wysokie drugie miejsce.

Modified Pro - auta budowane od podstaw, ale bez skrętnych tylnych osi.

Unlimited - wszystko dozwolone - opony do 40 cali

Wśród zawodowców szczególną uwagę przyciągali zawodnicy z Japonii. Nie wiem czy spowodowane to było ich radosnym podejściem do życia, czy tym że widowiskowo dachowali praktycznie na każdej przeszkodzie. Tak czy inaczej zostali ulubieńcami kibiców.

Zawody każdego dnia trwały aż do zmroku, a zawodnicy nie oszczędzali pojazdów. Stawka była tak wyrównana, że przed samym finałem nie wiadomo było komu przypadnie wygrana. W finale projektanci toru wyznaczyli niezwykle ciężką trasę, na której zawodnicy mieli sporo problemów. Przykładem jak ekstremalne były trasy może być jeden z kandydatów do pierwszego miejsca, który tak przeciążył silnik próbując pokonać jedną z przeszkód, że blok pękł w dwóch miejscach.

Zawody zakończyły się uroczystym rozdaniem nagród i zaproszeniem na kolejne zmagania z serii W.E.Rock. Ja mam nadzieje pojawić się na następnych zawodach z aparatem w ręku, żeby przeprowadzić relacje dla klubowiczów Autotrapera. Pełna galeria zdjęć z zawodów w Reno dostępna jest na mojej stronie www.stebel.com.pl pod hasłem Reno_Rocks.

Z off-roadowym pozdrowieniem,

Maciek Stebel

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.