Extremalny piknik, czyli Wyczynowe Mistrzostwa Off-Road w Górach Sowich

Wyczynowe Mistrzostwa Off Road zapisały się już na stałe w kalendarzu polskich imprez off-roadowych. Świadczy o tym fakt, że prawie 40 ekip z całej Polski wzięło udział w pierwszej tegorocznej eliminacji zorganizowanej w dniach 10-11 czerwca na terenie trzech gmin: Miasta Nowa Ruda, gminy Nowa Ruda i gminy Walim.

Imprezę rozpoczął piątkowy, wieczorny piknik off-roadowy zorganizowany na torze off-road w Dzikowcu. Było to extremalne widowisko zorganizowane dla licznie zgromadzonych kibiców. Niemal w każdym zakątku technicznego toru słychać było ryk silników samochodów zmagających się z niezliczonymi dołkami, skałami oraz stromymi zjazdami i pojazdami. Przygotowane zostały całkowicie wytaśmowane odcinki specjalne przystosowane do stopnia modyfikacji pojazdów.

Na pierwszym z nich walczyły samochody z seryjną karoserią należące do klasy Seryjny Wyczyn (dodatkowo pojazdy te mogły korzystać z jednej wyciągarki elektrycznej) oraz auta dowolnie zmodyfikowane, ale pozbawione wyciągarek z klasy Wyczyn. Tu liczyła się głównie pomysłowość przy pokonywaniu trasy, wzajemna pomoc oraz ilość posiadanego wyposażenia dodatkowego. Zawodnicy korzystali z trapów, pasów do opuszczania pojazdów, wyciągarek ręcznych i lin kinetycznych.

Drugą grupą uczestników była klasa extremalna, dodatkowo podzielona ze względu na rodzaj posiadanej wyciągarki. Klasa Extrem Elektryk to pojazdy dowolnie zmodyfikowane, wyposażone w  dwie wyciągarki elektryczne. Natomiast klasa Extrem Mechanik to analogiczne pojazdy z jedną wyciągarką mechaniczną oraz jedną wyciągarką elektryczną. Oba typy samochodów mają niewiele wspólnego ze swoimi seryjnymi odpowiednikami – są zbudowane od podstaw z elementów najróżniejszych pojazdów. Była to nie lada uczta dla oczu kibiców, z których część widziała niezwykle zmoty pierwszy raz w życiu.

Dodatkowo przygotowano wspólny, krótki, lecz bardzo techniczny odcinek w stylu „trialowym”, gdzie nie liczył się czas przejazdu, a jedynie „czystość” jego pokonania. Za każde zerwanie taśmy lub przewrócenie tyczki naliczane były punkty karne.

Oprócz odcinków wytaśmowanych dla każdej z klas przygotowano 5 tzw. PKP-ów, czyli punktów kontroli przejazdu, gdzie  w trudno dostępnych zaplombowano pieczątki do odbicia. Każda z załóg posiadała w pojeździe kartę drogową wystającą kilka centymetrówka poza obrys auta, na której należało podbić wyżej wspominane PKP-y.

Sobota to dzień zdobywania PKP-ów rozmieszczonych głównie na terenie gminy Walim. Rozrzucono je w przepięknym, górskim terenie: na niemal pionowych trawersach z podłożem skalistym i kamienistym, oraz w wąwozach po dawnych górskich potokach ze skałami i pionowymi zboczami. Dla każdej z klas przygotowano 40 PKP-ów.

Wygrały załogi, które zdobyły najwięcej punktów. Przy jednakowej liczbie pieczątek (co zdarzyło się w kilku przypadkach niemal we wszystkich klasach) wygrywała załoga z lepszym czasem przejazdu na wytaśmowanych odcinków specjalnych. Na zakończenie imprezy rozdane zostały puchary oraz nagrody ufundowane przez firmę 4x4 Terenowiec.

Text i foto: Seweryn Panek

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.