Zmota Trophy 2016, czyli szumy, zlepy, ciągi i inne

Po kilku sezonach przemyśleń i opracowaniu regulaminu sportowego postanowiliśmy wraz z ekipą adrenalinka.pl przymierzyć się do organizacji imprezy off-road w wydaniu stricte sportowym. Na znanych z imprez przeprawowych terenach okolic Wyszkowa i Puszczy Białej w miniony weekend przeprowadziliśmy naszą pierwszą imprezę sportową, czyli Zmota Trophy 2016.

Na starcie stanęły 32 załogi rywalizujące w ramach Towarzyskiej Ligi Terenowej 2016 podzielone na trzy kategorie sportowe:  PL 3, czyli samochody ekstremalne, PL 2, czyli pojazdy turystyczne i PL 1, czyli auta seryjne. Do dyspozycji zawodników oddaliśmy ponad 60 km roadbooka, na którym umieściliśmy dziewięć prób z pomiarem czasu. Niektóre z nich wiodły klasycznie pomiędzy taśmami, na niektórych zaś należało zaliczać tradycyjne fotopunkty. O wynikach decydował łączny czas osiągnięty poprzez poszczególne załogi w ciągu dwóch dni oraz suma kar wynikających z klarownego regulaminu.

Mimo ostrej rywalizacji udało się zachować kapitalną, koleżeńską atmosferę, z której wszak słynie Towarzyska Liga Terenowa i mimo naprawdę niewielkich różnic czasowych nie odnotowaliśmy przejawów niesportowych czy wręcz niegrzecznych zachowań. Od początku rajdu walka trwała w każdej z trzech klas. I tak po pierwszym dniu w klasie ekstremalnej zdecydowanie prowadzili łomżynianie, czyli Arek Rogowski wraz z Kamilem Modzelewskim jadący Suzuką Samurai, w klasie turystycznej ze sporą przewagą czasową przewodziła ciechanowska załoga Darka Gąsiorowskiego, Piotra Adamiaka i Dawida Żmijewskiego również dosiadająca Suzuki Samurai long, natomiast w klasie seryjnej liderami byli poznaniacy, czyli Maciek i Agnieszka Stróżyk oraz Tomasz Raszewski jadący Land Roverem Discovery.

Zdecydowanie najpiękniejszą, najdłuższą, bo liczącą bez mała cztery kilometry okazała się próba „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”, wiodąca przez kompletnie dzikie tereny nadbużańskie. W opinii uczestników ewidentnie najtrudniejszą próbą techniczną pierwszego dnia był jednak ciąg wyszkowskich torfów o frywolnej nazwie „Sam Jad, sam gnój”.

Po przepysznej kolacji, którą jak zwykle ugościła nas obsługa zajazdu Bias będącego bazą imprezy, nadszedł czas na drugi dzień zmagań. Stare sportowe wygi, takie jak Ignacy Lenkiewicz, doskonale wiedziały, że w tego typu zawodach klasyfikacja może dosłownie wywrócić się do góry nogami. I okazało się, że i tym razem Ignacy się nie mylił. Bardzo wymagający dla każdej z klas trawers o nazwie „Szumy, zlepy, ciągi” spowodował sporą ilość taryf i defektów, i dosłownie zmiótł z pozycji dotychczasowych liderów.

Na trawersie wśród załóg klasy ekstremalnej klasą samą dla siebie były dwie załogi: Ignacy Lenkiewicz startujący z nowym pilotem Łukaszem Miszkinem w swoim Gracie Szerszeniu oraz bracia Grzegorz i Sławomir Święccy w samochodzie pieszczotliwie nazywanym Pomarańczka. W klasie seryjnej, czy też w naszym ligowym żargonie „przygodowej” szybciutko z zadanymi trudnościami rozprawiła się warszawska rodzinna załoga Janusza i Zuzy Ślusarskich jadąca Mercedesem G, zaś w klasie Turystycznej najlepszym wynikiem dnia mogła pochwalić się wyszkowska załoga Andrzeja Tarnarzewskiego i Wojciecha Miałkowskiego startująca Nissanem Patrolem. Niestety pech dopadł doskonale dotąd walczący duet Marka Banacha i Patryka Wasiaka w Isuzu Trooperze i załoga ta odpuściła dzień z kompletem taryf.

Podsumowując pierwsze tego typu zawody w wydaniu ekipy adrenalinki.pl, uznajemy je za dostatecznie dopracowane organizacyjnie. W następnym sezonie wyeliminujemy wszelkie bolączki, udoskonalimy regulamin, formułę i mocno skupimy się nad składem i szkoleniem personelu sędziowskiego. Tabela ligi TLT 2016 wygląda po drugiej eliminacji już bardziej czytelnie, ale o wszystkim zadecyduje jak zwykle późnopaździernikowa klasyczna przeprawówka, czyli XIV edycja Zmoty Challenge, do zapisów na którą już dziś serdecznie zapraszamy. Obiecujemy, że tym razem będzie „z chlebkiem”, czyli grubo.  

Do zobaczenia 28 października na Suwalszczyźnie.

Marcin Francuz - Komandor i pomysłodawca Towarzyskiej Ligi Terenowej

Organizatorzy rajdu Zmota Trophy pragną gorąco podziękować wszystkim sędziom ciężko pracującym przy ogarnianiu, nadzorowaniu i sprzątaniu imprezy, personelowi zajazdu Bias w Wyszkowie, włodarzom i gospodarzom gmin Wyszków i Długosiodło oraz sponsorom: SKF SA, Prograf SG, Mudmaster.pl, Szekla 4x4, Wyprawa 4x4, Opoltrans SA.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.