III etap Drezno-Wrocław 2011 – siła złego

Grat Roberta Kufla z powykręcanym na wszystkie strony mostem. Patrol Oleszczak z nieżywym silnikiem, który zaciągnął wodę. Yamaha Krecika z wyrwanym wydechem. Ostaszewski na holu. Drezno-Wrocław jak widać nie ma żadnego poważania dla zawodników, którzy już tu zwyciężali.

Trasa wtorkowego etapu dał kość wszystkim – zarówno faworytom, jak i „maluczkim”. Robert Kufel i Dominik Samosiuk niestety już muszą pożegnać się z marzeniem o powtórzeniu ubiegłorocznego sukcesu. Ich Grat z dużą prędkością, na niewinnie wyglądającej leśnej drodze, uderzył mostem w garb (brzeg dziury), kompletnie go demolując. Francuska załoga w tym samym miejscu wykonała podniebny lot i wylądowała na jednym kole, oczywiście go urywając. Przed rolką uratowało ich ogrodzenie szkółki leśnej, na którym się zatrzymała. – W tym miejscu niewiele było widać – opowiada Paweł Kado. – Oślepiało nas słońce, droga wydawała się nietrudna. Jechaliśmy za Gratem, ale nie widzieliśmy go, bo stał w lesie. Nas również w tym miejscu mocno dobiło – w rezultacie wybiło nam biegi z reduktora i przekręcił się pasek od wspomagania. Dominik pomógł nam się naprawić i ruszyliśmy do dalszej jazdy, ale od tej chwili jechałem już dużo ostrożniej.

Patrol Oleszczaka i Chełmickiego przez większość etapu, który do łatwych nie należał, a na dodatek miał długość ponad 150 kilometrów, z powodu urwanego przegubu, zmagał się z przeszkodami, korzystając wyłącznie z tylnego napędu. Gdy meta była niemal na wyciągnięcie ręki, na finałowej, bardzo głębokiej przeprawie przez rzekę dzieło zniszczenia się dopełniło. Woda, która dostała się do silnika, była niczym strzała wbijająca się w samo serce pojazdu.

Mniejsze i większe awarie dotykały niemal wszystkich. Na trasie na dłuższą lub krótszą chwilę musiały zatrzymać się m.in. legendarny Jeep Wojtka Polowca (głupie łożysko przy pasku klinowym i czujnik temperatury), Land Rover Discovery Findera (niestety podobno sporo nieszczęść) czy Patrol należący niegdyś do „Zielonego”. Najwięksi pechowcy (m.in. pewna żółta ciężarówka) do obozu ściągały do 3 nad ranem.

Nikt nie zamierza jednak składać broni. Jeszcze przed zmrokiem z obozowisk 4xDrive i TengTool Team wyjechały samochody z misją przytransportowania nowych części. Niemal przez całą noc z hukiem pracowały agregaty, szlifierki i spawarki. Reanimacja sprzętu przyniosła efekt – do walki we środę znów stanie m.in. Oleszczak (z nowym silnikiem) i Kufel (z wybudowanym od nowa mostem).

Jak wizjonersko przewidywaliśmy na początku rajdu, gdy jeden z Polaków nie zwycięży, uczyni to inny nasz reprezentant. Kibice off-roadu w Polsce muszą teraz mocno ściskać kciuki za Marcina Łukaszewskiego i Magdę Duhanik, którzy wtorkowy etap pokonali w sposób bliski perfekcji i prawdopodobnie objęli prowadzenie w rajdzie. Wysoko plasują się ponadto Paweł Kado i Łukasz Lechowicz.

Sporo wyjaśni na pewno środowy etap, równie długi jak opisywany, którego fragmenty przejeżdżane w odwrotnym kierunku będą powielały się z wtorkowym oesem, co oznacza że już będą mocno rozjeżdżone i odpowiednio pogłębione. Na szczęście w Drawsku panuje upalne lato, bo aż strach pomyśleć, co by było, gdyby spadł deszcz…

Text i foto: Arek Kwiecień / Sigma Pro

PS. Autor przeprasza, że nie pisze o wszystkich załogach (mimo szczerych chęci to niestety niewykonalne), a tylko o tych, co mu wejdą w oczy:)



Tak relacjonowaliśmy na żywo (terenowo.blip.pl):

 

  • Wtorek, 28 czerwca 2011

    • 19:11

      Wiecej szczegolow: Kufel zmielil most na niepozornie wygladajacym garbie. Krecik ma wyrwane mocowanie wydechu. Dzis serwisy nie pospia...

      default picture
    • 18:09

      W finale auta pokonuja gleboki brod wzdluz mostku. To tu woda pokonala Oleszczaka. Bez wincha, napedu i blokad nikt tu nie ma szans

    • 17:56

      Troche wiesci z obozu: Kufel zlamal glowke mostu i sie naprawia. Oleszczak na ostatniej wodzie zaciagnal wode do silnika. Najlepszy czas Duhaniki, wysoko Kado

    • 17:34

      Podjazd jest stromy, z koleinami, a mimo to potezne ciezarowki, wydawaloby sie zwaliste i ociezale, nie wahaja sie go atakowac. Klopoty miewaja za to maluchy

    • 17:12

      Sporo zalog juz na mecie. Dzisiejszy etap byl dlugi i bardzo roznorodny. Tuz przed meta zalogi pakuja sie w las, gdzie czeka na nich wawoz ze stromym podjazdem

    • 15:45

      Akcja wre, slonce przypieka, niektorzy (Gazfan) juz sie poddali... Wieczorkowie stracili wysoka pozycje i jada w srodki stawki

      default picture
    • 14:59

      Tzwm pieklo. A Kufel naprawia sie w bazie...

      default picture
    • 14:12

      Oleszczak dosc dluga chwile spedzil, grzebiac pod maska. W miedzyczasie wyprzedzili go m.in. Kado i Lechowicz. Niepokojaco dlugo nie ma Kufla...

    • 14:08

      Nadjechaly ciezarowki... Tak chyba wyglada pieklo 4x4

    • 14:04

      Oleszczak ma awarie przegubu i jedzie bez przedniego napedu! Do mety wciaz daleko- ok 40 km. A jego auto zatrzymuje sie nawet na malym brodzie:(

    • 13:25

      Wieczorkowie zabawili dluzsza chwile na przeprawie. Pojawily sie juz kolejne auta, m.in. Oleszczak

      default picture
    • 13:05

      Jako pierwsi z klasy aut do przeszkody dotarli Duhaniki. 10 min za nimi zwyciezca Croatii Trophy oraz Wieczorkowie

    • 12:44

      Krecik nie tylko popisal sie skutecznoscia, ale i byl kolezenskoscia, pomagajac nieumiejetnemu motocykliscie. Oto klasa Mistrza;)

    • 12:10

      Krecik jak zawsze szybki i skuteczny:)

      default picture
    • 11:53

      Przeprawa jednego motocykla to robota przynajmniej dla czterech. Ciekawe jak poradza sobie quady i auta... Ciezarowek w ogole sobie nie wyobrazam:)

      default picture
    • 11:33

      Pierwszy motocylista dal nura w bloto. Pomogli koledzy

      default picture
    • 11:04

      Zawodnicy walcza na meandrach poligonu drawskiego. Dzis maja az 156 km My czekamy na nich nad zielonym bagnem, na ktorym na pewno rozegraja sie dantejskie sceny

    • 09:39

      Poczatek etapu to glownie sprawdzian z nawigowania po lesie. Po sladach jedzie sie juz duzo latwiej. W czubie oczywiscie Krecik, kt szybko odnajduje droge

    • 08:54

      Hallo Lejdis and Dzentelmen. Witamy na wtorkowym etapie. W planie duzo wody i blota, ale zle nie jest, bo slonko przygrzewa. O 8.00 na trase ruszyly motory

    • 08:10

      Oficjalna generalka po pon etapie: 1 Kufel, 3 Wieczorek, 6 Lukaszewski, 7 Kado, 14 Lechowicz, 19 Oleszczak. Miedzy Pawlem a Robertem roznica wynosi 37 min.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.