Wystartował Balkan Offroad Rallye 2015. Relacje Polaków z etapów I i II

W sobotę, w (nie)dalekiej Bułgarii rozpoczęła się bałkańska edycja rajdu Breslau Rally, czyli Balkan Offroad Rallye, w którym uczestniczą dwie polskie załogi: Zbigniew Popielarczyk i Marcin Francuz (ZibCar - klasa Car Extreme) oraz Adam Bomba i Michał Bomba (Bowler Nemesis - klasa Car Cross-Country). Po dwóch etapach (sobotnim i niedzielnym) polski ZibCar plasuje się na bardzo wysokim 3. miejscu w klasie EX, natomiast Nemesis - w licznie obsadzonej klasie CC - plasuje się na pozycji 23. Na miejscu mamy naszego wysłannika - Kamela, który w miarę możliwości zdeklarował się prowadzić dla nas dziennik. Jego relację uzupełnimy doniesieniami, które otrzymujemy również od obu polskich ekip.

Dziennik Kamela:
Od jakiegoś czasu stało się rzeczą oczywistą, że po Breslau Poland musi przyjść kolej na Balkan Offroad. Alexander Kovatchev, jako Race Director obu rajdów, niestrudzony wodzirej tych dwóch imprez, potrafi zjednoczyć ludzi gotowych przeżyć fantastyczne chwile w jeszcze ciekawszych okolicznościach, nie tylko przyrody. Klamka zapadła. Jadę na Bałkany. Pozostaje tylko kwestia transportu…

W tej kwestii również Alex nie zawiódł. Podróż odbyła się na pokładzie Iveco 4x4, którego właścicielem na trzy tygodnie przed wyjazdem stał się Michał, również człowiek rodziny Breslau. Na pokładzie znalazł się również przemiły skład w postaci Sandry i Bartka, którzy zasiedli w klasie ekonomicznej. W drodze po przygody, oczywiście nie mogło zabraknąć... przygód. Włoska technika nie zawiodła nas, lecz nauczyła paru ciekawych umiejętności jak szybka wymiana wału napędowego czy lokalizacja sterowania blokad wszystkich trzech mechanizmów różnicowych. Kilka chwil straty w ogólnym rozrachunku przejazdu do miejscowości Borovets to nic wielkiego. Dojechaliśmy cali i zdrowi, pokonując po drodze nieco zakorkowane granice, przewrażliwione na punkcie nielegalnych imigrantów. Humory dopisywały nam całą drogę, podsycane opowieściami z różnych zakątków świata.

Borovets to niezwykły kurort narciarski znajdujący się nieopodal stolicy Bulgarii. Sam dojazd do bazy rajdu to prawdziwa frajda, bo biegnie górskimi serpentynami. Zazielenione w tym momencie stoki sprawiają wrażenie świetnych miejsc na zimowe dwu- lub jednodeskowe szaleństwa.


Dziennik Kamela - piątek, 18.09.2015

Drugi dzień rejestracji na rajd wymagał niezłej gimnastyki języka. Przyjmowaliśmy późno dojeżdżające francuskie ekipy. Procedura rejestracji uproszczona do maksimum stwarzała jednak wielu zawodnikom problemy. Niezależnie od nacji dokładne czytanie zasad zapisów nie zawsze szło w parze z przygotowaniem dokumentów. Nic nie szkodzi - poradziliśmy sobie z każdym problemem. Pogoda dopisywała, a raczej doskwierała niemałym upałem. I dobrze, bo łatwiej było przeprowadzać kontrole techniczne. Większość załóg pojawiła się po raz kolejny na imprezie, więc problemów było mniej. Do późnych godzin wieczornych czekaliśmy na ostatnich przybyszy. Odbył się również pierwszy briefing dla kierowców. Standardem stało się też prowadzenie go w kilku językach. Tym razem to angielski, francuski, niemiecki i bułgarski. Michał przeprowadza minispotkanie dla polskich załóg. Opieka na najwyższym poziomie, nie zapominając o pysznej kolacji.

[quote width="auto" align="left" border="RED" color="BLUE" title="relacjonował MARCIN FRANCUZ"]Po 27 godzinach jazdy z króciutkimi przerwami na śniadanie i objazd wypadku na autostradzie dotarliśmy do campu i zarazem pierwszej bazy tegorocznej edycji Balkan Breslau. Wyjechaliśmy z Polski i poprzez Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, Serbię dotarliśmy do Bułgarii. Camp położony jest u podnóża pasma Riła, które wznosi się aż na 2500 m n.p.m. Wokół góry, góry i góry - jest bardzo ciepło, około 30 stopni i taką pogodę prognozy przewidują aż do wtorku. Wszystkie odprawy, badania techniczne i obiegówki są już za nami. Tworzymy piękny polski obóz wraz z ekipą Adama i Michała Bomby, którzy startują swoim Bowlerem w klasie Cross Country. O godz. 21. zapowiadane jest uroczyste otwarcie rajdu i krótki briefing organizatorów. Oglądaliśmy samochody konkurencji i wydają się być bardzo dobrze przygotowane. Nie brakuje wyciągarek mechanicznych i Gigglepinów. Z biuletynu informacyjnego wiemy, że tegoroczna trasa dla klasy extreme liczy 1400 km i jest w większości poprowadzona w górach oraz to, że będziemy po kolei przekraczać pięć pasm górskich. Fajnie, że będziemy się bawić w naszym 25-załogowym gronie i nie będziemy narażeni na wyścig wśród kukurydzy. To zostawiamy specjalistom od cross country, których trasa liczy 2000km i w większości stanowią ją szybkie szutrowe partie. Pijemy piwo, ćwiczymy GPS-y i nic ale to nic nie robimy z Zibcarem. I oby tak pozostało.[/quote]


Dziennik Kamela - Etap I (sobota, 19.09.2015):

Nadszedł w końcu dzień ścigania. Ale hola, hola. Nie tak szybko. Pierwszy dzień to oficjalny start z samego centrum stolicy Bułgarii. Pani Mer miasta była pod ogromnym wrażeniem całej kawalkady motorów, quadów, UTV, samochodów i ciężarówek, które kulturalnie zjechały się do centrum. Oficjalne pożegnanie na niebieskim dywanie było relacjonowane przez rzeszę dziennikarzy. Wydarzenie było na tyle udane, że pani Mer miasta skwitowała: „Nie mogę sobie wyobrazić miasta bez tej imprezy w przyszłym roku”. Zadowoleni i roześmiani ruszyliśmy w pościg za zawodnikami, naszym niezwykle interesującym samochodem prasowym. Dostarczył go jeden z sponsorów rajdu, czyli firma Great Wall, która w Bułgarii montuje pick-upy Steed. Jest to typowo użytkowy pojazd z napędem na cztery koła. Ale o nim napisze w osobnym materiale, bo styczność z chińskim produktem jest nie lada przeżyciem.

Mieliśmy w dniu dzisiejszym bardzo ciekawy punkt fotograficzny i filmowy. Było to skrzyżowanie w lesie, na którym wspólna trasa dla klasy Cross Country i Extrem rozdzielała się na dwie strony. Jadąca jako pierwsza, szybka klasa CC mogła schłodzić ( i skrzywić) hamulce w górskim potoku. W tym samym potoku, lecz w przeciwnym kierunku klasa Extremalna mogła skrzywić o wiele więcej. Przejazd po wielkich głazach dla jednych okazał się błahostką, a dla innych totalnym wyzwaniem. Nie da się ukryć, że koła poniżej 33-cali to było za mało, by swobodnie skakać z kamienia na kamień. Dzielnie spisała się nasza załoga ZibCara. Dopuściła się nawet manewru wyprzedzania. Co prawda z prawej strony, jednak skutecznie. W klasie CC ekipa Bowlera poszła pełnym ogniem. Rozgrzewkowy odcinek był naprawdę interesujący, a zawodnicy zadowoleni.

Kolejne naprawy, przygotowania, briefing i do spania. Niedzielny etap ma być odsłoną kolejnych niepowtarzalnych widoków i krajobrazów, które Alex od samego początku zachwala. Sam powiedział, że tego roczna edycja to „crème de la crème” dotychczasowych imprez, które przygotowywał. Początki są obiecujące.

[quote width="auto" align="left" border="RED" color="BLUE" title="napisał WOJCIECH ANTONIUK na ScorpionTeam.pl"]Start został zaplanowany w bardzo prestiżowym miejscu w samym centrum Sofii przy soborze św. Aleksandra Newskiego i parlamencie. Miejsce nie było przypadkowe. Alex główny organizator zadbał o pozytywny wizerunek rajdu promującego samą Bułgarię oraz sport. Organizacja godna pochwały. Każde auto miało wyznaczone miejsce zarówno rajdowe jak i serwisowe. Władze również były zaangażowane w całe przedsięwzięcie. Sama Pani prezydent przywitała wszystkich zawodników i życzyła im bezpiecznej i sportowej rywalizacji. Organizacja zbliżona do startów, jakie widzieliśmy zawsze na Ładodze. Tam była rampa, tutaj niebieski dywan, tam baloniki, tutaj dym.  Wielu kibiców przybyło na plac ciekawych przybyszów i ich zabawek.

Cała ceremonia poszła w miarę sprawnie, ale i tak ze względu na trzydziestostopniowy upał dała się we znaki. Koło południa wszyscy zawodnicy oficjalne wyjechali na swój pierwszy odcinek.

Na odprawie dowiedzieliśmy się, że oesy będą prowadziły głównie po ścieżkach w górach. Dzięki czemu charakterystyka wyścigu w stosunku do rajdów płaskich diametralnie się zmienia. Ja powiedzieli, tak było.

Na południe od stolicy czekał siedemdziesięciokilometrowy odcinek wijący się wzdłuż okolicznych wzniesień. Wąskie kamieniste odcinki wymagały przede wszystkim od zawodników skupienia i rozwagi. Błąd mógł kosztować wypadnięcie z trasy i zsunięcie się ze zbocza. Klasa Cross Country miała tylko dwa strumyki do przejechania, natomiast klasa extrem około trzystumetrową sekcję po kamieniach wzdłuż strumienia. Woda była na tyle czysta, że zamieszkiwały ją raki. Większość zawodników w tej klasie w sposób czysto siłowy starała się pokonać odcinek, co kończyło się standardowo awariami.

Na pierwszy dzień wystarczy, to taka rozgrzewka, która miała wprowadzić zawodników w rytm i ustalić stawkę. Adam z Michałem z dwudziestej lokaty, z jakiej startowali skończyli na dziewiątej pozycji. Zibi z Francem przesunęli się o osiem oczek.  Bez awarii spokojnie z uśmiechem na twarzy wszyscy wrócili na camp. W ramach rozrywki z Arkiem wyskoczyliśmy na małą wycieczkę enduro   po okolicy.

Jutro idziemy na szczyt. [/quote]

Balkan Offroad Rallye 2015 - etap I - klasa Car-EXTREME:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 313 DECHENT, MARTIN / HINZ, MICHAEL DEU / DEU TOYOTA  02:13:42 00:00:00
2 300 HAEHLE, MARTIN / BRAUN, WOLFGANG DEU / DEU TOYOTA KJ 73 SPEZIAL  02:20:09 00:06:27
3 316 BECKER, FRITZ / HENKEN, STEFAN FRA / DEU MB G 300  02:22:38 00:08:56
4 303 DAURELLE, FRANCK / HOLLENDER, FRANCOISE FRA / FRA LAND ROVER DEFENDER  02:25:22 00:11:40
5 301 BRACK, ROLAND / HRUP, CARMEN CHE / SVN TOYOTA HZJ 74  02:32:30 00:18:48
...10 317 POPIELARCZYK, ZBIGNIEW / FRANCUZ, MARCIN POL / POL UAZ ZIBCAR  03:02:36 00:48:54


Balkan Offroad Rallye 2015 - etap I - klasa Car-CROSSCOUNTRY:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 230 CENKOV, PETAR / MARINOV, IVAN BGR / BGR OPEL ANTARA  01:53:17 00:00:00
2 202 SLAVCHEV, DESISLAV / STAYNOVA, MARGARITA BGR / BGR MB G-CLASS 500  01:56:47 00:03:30
3 228 GRUENBECK, JOERG / DASINGER, THOMAS DEU / DEU MERCEDES BENZ G 320  01:58:10 00:04:53
4 237 VARBANOV, IVAYLO / ANTOV, GEORGI BGR / BGR MITSUBISHI PAJERO  01:58:53 00:05:36
5 227 MAURICE, UBACHS / MAURICE, VAN WEERSCH NLD / BEL TOYOTA HI-LUX  01:59:35 00:06:18
...8 220 BOMBA, ADAM / BOMBA, MICHAl POL / POL BOWLER NEMESIS  02:07:54 00:14:37


Dziennik Kamela - Etap II (niedziela, 20.09.2015):

Poprzednie noce należały do tych raczej krótkich. Dzisiejsza pozwoliła na lepsze zregenerowanie. Nawet śniadanie smakowało inaczej. Jak wspominałem, rajdowy biwak znajduje się w centrum kurortu narciarskiego. Hotel, w którym gościmy, oferuje usługi na najwyższym poziomie, a bułgarska gościnność pozwala na pełną swobodę. Tak jak w Polsce Wielkopolskę kojarzymy z „pyrami”, tutejszy region - Rila - też słynie z ziemniaki. Przy drogach stoją rolnicy swoimi samochodami i sprzedają produkty własnych pól (akurat jest okres kopania). Kiedy u nas w Polsce widać raczej pełną mechanizację, tutaj kultywuje się jeszcze rodzinne zbiory na wielką skalę.

W niedzielę klasy rajdowe CC i EX zostały podzielone na dwie kompletnie różne trasy. Ze względu na potrzeby medialne, wybraliśmy się na trasę klasy CC. Etap miał piękny początek zaczynający się wspinaczką w góry, biegnący szczytami i kotlinami, później chwilę przerwy przy płycie starego lotniska, by na koniec dnia powrócić ponownie w góry. Była burza. I to nie jedna, z dwóch stron na szczytach gór szalały pioruny. Nas porywały podmuchy wiatru, zanosząc ogromne krople deszczu.

Zawodnicy o poranku nie wykazywali specjalnej werwy, natomiast po południu jakby w nich wstąpił diabeł. Może chcieli zdążyć przed deszczem? Smaczkiem dnia dzisiejszego był sympatyczny rolnik, który nie bardzo wiedzą,c co się dzieje w jego okolicy, poczęstował nas wspaniałymi brzoskwiniami ze swojego sadu. Po prostu tak sam z siebie zahamował swojego UAZa 452 z paką i podzielił się zebranymi plonami.

Wieczorem wszyscy w oczekiwaniu na wyniki dzielili się przeżyciami. Jedni uradowani że w końcu użyli wyciągarek, inni że połamali most, reszta po prostu czekała na kolejne emocjonujące etapy. A trzeci to minimaraton z ponad 300-kilometrami jazdy w jeszcze wyższych partiach gór. Na uczestników czeka przejazd szczytami na wysokości bliskiej 2000 m n.p.m. Czas na nocleg, bo dojazdówka na punkty foto/media również wymaga sporego zaangażowania.

Balkan Offroad Rallye 2015 - etap II - klasa Car-EXTREME:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 317 POPIELARCZYK, ZBIGNIEW / FRANCUZ, MARCIN POL / POL UAZ ZIBCAR  02:49:59 00:00:00
2 327 STRASSER, HENRIK / TEICHMANN, STEVEN DEU / DEU TOYOTA LANDCRUISER  03:09:17 00:19:18
3 300 HAEHLE, MARTIN / BRAUN, WOLFGANG DEU / DEU TOYOTA KJ 73 SPEZIAL  03:18:02 00:28:03
4 302 MOINE, CHRISTOPHE / MAURO, FRANCK FRA / FRA ROVER DEFENDER  03:31:45 00:41:46
5 303 DAURELLE, FRANCK / HOLLENDER, FRANCOISE FRA / FRA LAND ROVER DEFENDER  03:32:45 00:42:46


Balkan Offroad Rallye 2015 - generalka po 2 etapach - klasa Car-EXTREME:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 300 HAEHLE, MARTIN / BRAUN, WOLFGANG DEU / DEU TOYOTA KJ 73 SPEZIAL  05:38:11 00:00:00
2 313 DECHENT, MARTIN / HINZ, MICHAEL DEU / DEU TOYOTA  05:51:02 00:12:51
3 317 POPIELARCZYK, ZBIGNIEW / FRANCUZ, MARCIN POL / POL UAZ ZIBCAR  05:52:35 00:14:24
4 303 DAURELLE, FRANCK / HOLLENDER, FRANCOISE FRA / FRA LAND ROVER DEFENDER  05:58:07 00:19:56
5 301 BRACK, ROLAND / HRUP, CARMEN CHE / SVN TOYOTA HZJ 74  06:09:45 00:31:34


Balkan Offroad Rallye 2015 - etap II - klasa Car-CROSSCOUNTRY:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 237 VARBANOV, IVAYLO / ANTOV, GEORGI BGR / BGR MITSUBISHI PAJERO  02:42:01 00:00:00
2 202 SLAVCHEV, DESISLAV / STAYNOVA, MARGARITA BGR / BGR MB G-CLASS 500  02:43:34 00:01:33
3 230 CENKOV, PETAR / MARINOV, IVAN BGR / BGR OPEL ANTARA  02:47:11 00:05:10
4 233 RIENTS, HOFSTRA / PETER DE VRIES, SICCO NLD / NLD RANGE DEFENDER PICK UP  02:52:49 00:10:48
5 201 STENSKY, FRANK / TASCH, ALEXANDER DEU / DEU LETECH LENNSON  03:01:56 00:19:55
...30 220 BOMBA, ADAM / BOMBA, MICHAl POL / POL BOWLER NEMESIS  04:39:21 01:57:20


Balkan Offroad Rallye 2015 - generalka po 2 etapach - klasa Car-CROSSCOUNTRY:

Poz. Nr Załoga Kraj Pojazd Czas Strata
1 202 SLAVCHEV, DESISLAV / STAYNOVA, MARGARITA BGR / BGR MB G-CLASS 500  04:40:21 00:00:00
2 230 CENKOV, PETAR / MARINOV, IVAN BGR / BGR OPEL ANTARA  04:40:28 00:00:07
3 237 VARBANOV, IVAYLO / ANTOV, GEORGI BGR / BGR MITSUBISHI PAJERO  04:40:54 00:00:33
4 233 RIENTS, HOFSTRA / PETER DE VRIES, SICCO NLD / NLD RANGE DEFENDER PICK UP  04:54:12 00:13:51
5 228 GRUENBECK, JOERG / DASINGER, THOMAS DEU / DEU MERCEDES BENZ G 320  05:06:32 00:26:11
...23 220 BOMBA, ADAM / BOMBA, MICHAl POL / POL BOWLER NEMESIS  06:47:15 02:06:54

text: Kamil "Kamel" Jabłoński, Wojciech Antoniuk, Marcin Francuz, fot. "Kamel", ScorpionTeam.pl, Marcin Francuz

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.