Za nami przedostatni etap tegorocznego Dakaru. Zawodnicy pokonali dziś pętlę wokół Biszy. Odcinek specjalny liczył 346 kilometrów. Blisko historycznego sukcesu jest Kamil Wiśniewski, który zajął 2. miejsce, a w klasyfikacji generalnej jest trzeci. Powody do zadowolenia może mieć także Maciej Giemza. W czwartek zaliczył bardzo dobrą 12. pozycję.

To był słodko-gorzki dzień dla Cobant Energylandia Rally Team na Rajdzie Dakar 2022. Polskich kibiców na pewno ucieszy kolejne etapowe zwycięstwo Marka Goczała i Łukasza Łaskawca. Załoga rodzinnego teamu z polski prowadziła przez większą część trudnej, technicznej próby i ostatecznie okazała się najlepsza, zdecydowanie pokonując rywali.

13 stycznia miał miejsce przedostatni, jedenasty, etap Rajdu Dakar. Zawodnicy pokonali 501 kilometrów pętli wokół miasta Bisza. Konrad Dąbrowski z zespołu DUUST Rally Team zaprezentował się jeszcze lepiej niż dnia poprzedniego, ponownie poprawiając swój życiowy rezultat.

Zawodnicy mają już za sobą ponad 6 500 km, a to wystarczyło, by niektóre maszyny odmówiły dalszej jazdy, jak na przykład KTM z numerem 1. Wśród motocyklistów najszybszy był Toby Price. Na dwa etapy przed końcem rajdu swoją szansę na zdobycie 49. w karierze, ale pierwszego w tym roku etapowego zwycięstwa w kategorii samochodów skutecznie wykorzystał natomiast Stéphane Peterhansel.

Na trasie z Wadi Ad Dawasir do Bisha zlokalizowano odcinek specjalny o długości 375 kilometrów. Warto podkreślić, że był to ostatni tak długi etap w tegorocznym Rajdzie Dakar. Wiele załóg skupiło się dzisiaj przede wszystkim na tym, aby bezpiecznie dojechać do mety i nie zaprzepaścić szans na dobry wynik dwa dni przed końcem rajdu.

Dziesiąty etap Dakaru należał do Kamila Wiśniewskiego. Quadowiec ORLEN Teamu dojechał do mety w mieście Bisza na 2. miejscu i awansował na drugą lokatę w klasyfikacji generalnej rajdu. Maciej Giemza był siódmy i zanotował najlepszy wynik w swojej dotychczasowej karierze.

Trasa dziesiątego etapu Dakaru wiodła z Wadi ad-Dawasir do Biszy i miała łącznie 759 kilometrów. 12 stycznia świetną formę pokazał Konrad Dąbrowski z DUUST Rally Team, który osiągnął swój życiowy wynik w tym rajdzie, będąc szybszym od, chociażby, Matthiasa Walknera. Młody Polak awansował także w klasyfikacji generalnej.

Etap dziewiąty tegorocznego Dakaru został zaprojektowany tak, by dać zawodnikom nieco wytchnienia po dwóch bardzo długich poprzednich dniach, z odcinkami specjalnymi liczącymi po około 400 km. We wtorek było do pokonania niespełna 300 km oesowych. Pętla ze startem i metą w Wadi Ad-Dawasir prowadziła w kierunku prowincji Aseer, duktami wzdłuż kanionów wyżyny Wajid. Liczący 287 km odcinek specjalny zaoferował zawodnikom wspinaczkę na wysokości od 800 do 1200 m. Połowa oesu prowadziła po piaskach, a 14% trasy stanowiły wydmy. Wtorek nie przyniósł poważniejszych błędów nawigacyjnych, zatem i klasyfikacje nie uległy znaczącym zmianom.

W tegorocznej, 44. edycji Rajdu Dakar, Aron Domżała i Maciej Marton walczą już tylko i aż o etapowe zwycięstwa oraz dotarcie do końcowej rampy. Mimo sporych problemów oraz kraksy na czwartym etapie pozostali w stawce i każdego dnia dojeżdżają do mety w czołówce klasy SSV. We wtorek mieli spore szanse na etapowe podium, ale zatrzymali się na trasie, by pomóc swojemu koledze z Can-Am Factory South Racing, który wciąż walczy o zwycięstwo w rajdzie.  

Za nami 9. etap Rajdu Dakar. Zawodnicy pokonali pętlę wokół miasta Wadi Ad-Dawasir. Odcinek specjalny o długości 287 kilometrów okazał się szczęśliwy dla Macieja Giemzy, który na mecie zamknął pierwszą dziesiątkę i awansował w klasyfikacji generalnej o trzy pozycje. Z problemami technicznymi mierzył się dzisiaj Kuba Przygoński.