Czterokrotny zwycięzca Dakaru, lider zespołu Kamaz Eduard Nikołajew mierzy w piąty triumf w dziesięciu startach jako kierowca. Rywale rosyjskiego zespołu to nie tylko Team De Rooy, ale także czeski klan - Aleš Loprais, Martin Macik i Martin Soltys. Białorusin Siarhej Wiazowicz również należy do grona faworytów do zwycięstwa w pierwszej edycji Dakaru w Arabii Saudyjskiej.

Trasa 42 edycji Rajdu Dakar, która rozpocznie się w mieście Dżudda 5 stycznia 2020 i zakończy po pokonaniu 12 odcinków specjalnych w miejscowości Qiddiyah w pobliżu stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadu została ogłoszona dziś przed południem w Instytucie Świata Arabskiego w Paryżu. Całkowita długość trasy wyniesie blisko 7 900 km, a łączny dystans odcinków specjalnych – ponad 5 000 km. Pierwsza część Dakaru będzie prowadzić wśród labiryntów dróg i bezdroży, gdzie wielką rolę będą odgrywać umiejętności nawigacyjne, a w drugiej połowie uczestnicy odkryją wydmy południowej części Arabii Saudyjskiej. Zmiana kontynentu przyniesie zmiany przepisów, które odzwierciedlają ducha cross country, dyscypliny, która pozwala amatorom walczyć ramię w ramię z zawodowcami. Nowe książki drogowe i odcinki maratońskie pomogą zredukować różnice. Na oficjalnej liście zgłoszeń Dakaru 2020 znajduje się 351 pojazdów (wobec 334 w 2019): 170 motocykli i quadów, 134 samochody i pojazdy UTV oraz 47 ciężarówek.

Tomasz Białkowski i Dariusz Baśkiewicz startujący Can-Amem byli najszybszą załogą rozegranego w Żaganiu rajdu Baja Europe, który miał status finałowej rundy Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych 2019. Miejsce drugie w klasyfikacji generalnej zajęli Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz, czyli najszybsza załoga samochodowa zawodów, która tym samym sięgnęła po tytuł wicemistrzów Polski. Na finałowej rundzie Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych zabrakło Miroslava Zaplatela, który wcześniej zapewnił już sobie zwycięstwo w cyklu rocznym.

Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch jak co roku zgormadziły na starcie śmietankę polskiego off-roadu przeprawowego. Marcina Małolepszego i Marcina Wieczorka, czyli zwycięskich kierowców klas Extreme i Adventure, spytaliśmy o ich wrażenia z tegorocznej edycji rajdu. Poniżej zamieszamy odnośniki do pełnycb galerii zdjęć z poszczególnych etapów.

Czas osiągnięty na mecie rajdu Bałtowskie Bezdroża Dragon Winch 2019 przez zwycięzców klasy Extreme – Marcina Małolepszego i Łukasza Kożuchowskiego wyniósł 1 godzinę 20 minut i 19 sekund. „Cooo???” - zdziwią się zapewne ci, którzy na zawodach nie byli. Najtrudniejszy rajd przeprawowy w Polsce można pokonać w niecałe półtorej godziny? Otóż – jak widać – można, ale po drodze mierząc się z dziewięcioma odcinkami specjalnymi, których trudność onieśmiela nawet najznakomitszych off-roaderów.

W ubiegłym roku walczyli o wyprawę do skąpanego w słońcu amerykańskiego Moab, w tym roku zaś o wyjazd do egzotycznego Kirgistanu. Nic dziwnego więc, że listy startowe XVII edycji rajdu Bałtowskie Bezdroża zapełniły się w mgnieniu oka. Ale to nie atrakcyjne nagrody, ale przede wszystkim prestiż i sława, którą przez cały rok cieszyć się mogą zwycięzcy rajdu, przyciągają na start najlepsze załogi off-roadowe w Polsce.