MINI Cooper to samochód, który kojarzy się z brytyjską stylistyką, małymi gabarytami i designerskim wnętrzem. Rzeczywiście, te trzy cechy odpowiadają samochodom MINI, jednak marka cały czas poszerza swoją gamę modelową, dostosowując się do potrzeb i oczekiwań kierowców.

Miasto Pisco użyczyło nazwy słynnemu cocktailowi Pisco Sour, który jest dumą Peru, chociaż także przedmiotem sporu z sąsiadami z Chile – twierdzą oni, że to z ich kraju pochodzi przepis. Od 2012 roku i pierwszej wizyty Dakaru odcinek specjalny w tym rejonie stał się jednym z klasyków rajdu. Pierwszy etap tegorocznej edycji w rejonie Pisco prowadził w niemal 70% po wydmach.

We wtorek zawodnicy ruszą na trasę drugiego etapu 41. rajdu Dakar – z Pisco do San Juan de Marcona. Tym razem będą mieli do pokonania aż 342 kilometry odcinka specjalnego, który sprawdzi ich umiejętności jazdy po piasku. Jako pierwsze na trasę ruszą załogi samochodowe - drogę przecierać będzie lider rajdu Nasser Al-Attiyah.

541 zawodników w 334 pojazdach – 137 motocykli, 26 quadów, 130 samochodów (w tym 30 UTV) i 41 ciężarówek zostało dopuszczonych do startu 41. edycji Dakaru po badaniu technicznym i administracyjnym. W niedzielę wieczorem uczestnicy wzięli udział w ceremonii startu na plaży Magdalena w Limie, na którą przybyło ponad 100 000 widzów! Polskich zawodników żegnała pani ambasador RP w Limie. Pierwsze starcie zawodników już w poniedziałek rano na piaszczystym odcinku specjalnym o długości 84 km w rejonie Pisco.

Do tegorocznego rajdu Dakar przystąpiło ponad 500 zawodników – wśród nich jest 11 Polaków. Przed uczestnikami ok. 5500 kilometrów jazdy, z czego ponad 3000 kilometrów to odcinki specjalne. Pierwszy etap rozpoczyna się w poniedziałek rano czasu lokalnego (6 godzin różnicy względem czasu polskiego) i wiedzie z Limy do Pisco – odcinek obejmuje 246 kilometrów dojazdówki i 84 kilometry odcinka specjalnego. Jako pierwsi na trasę ruszą motocykliści.

Przypominamy ostatnią notkę z naszej dakarowej relacji z 2018 roku. I przy okazji publikujemy gratkę dla dakarowych kibiców (i analityków;) - pełne podsumowanie edycji 2018 w formie arkusza kalkulacyjnego (xls), autorstwa naszego redaktora Dawida Czernika. 

W niedzielę odbyły się badania techniczne oraz odbiory administracyjne faworytów rajdu: zespołów KTM, Hondy, MINI, Toyoty oraz Kamaza. Ich rywale mają już ten punkt programu za sobą. Około godziny 21 czasu polskiego w Limie rozpoczęła się oficjalna prezentacja zawodników, którzy w poniedziałek wyjadą na trasę krótkiego, „rozgrzewkowego” oesu I z Limy do Pisco, który będzie liczył tylko 84 km (+ dojazdówka 247 km). Jak co roku od 11 lat (!) redaktorzy TERENOWO.PL zapraszają na relację na żywo z rajdu – specjalnie na tę okazję przygotowaliśmy dla Was TERENOWO.PL w nowej odsłonie. Zapraszamy!:)

Dakar w wersji "kompaktowej": rozgrywany na skróconej trasie, składający się z tylko z 10 etapów niekoniecznie musi okazać się mniej ciekawy od poprzednich edycji. Wszystko za sprawą bardzo mocnej obsady klasy samochodowej, do której zapisało się 130 ekip (w tym 30 z klasy UTV). Na starcie zobaczymy m.in. gwiazdorski X-Raid Team z 13-krotnym zwycięzca Dakaru Stéphanem Peterhanselem na czele, mocny zespół Toyoty dowodzony przez Nassera Al-Attiyaha, a także nieobliczalnych "prywaciarzy", m.in. Sébastiena Loeba i Robbiego Gordona, którzy celują w swoje pierwsze zwycięstwo.

Załogi z klasy UTV w tej edycji Dakaru niespodziewanie mają okazję stać się głównymi aktorami spektaklu. Jest ich trzy razy więcej niż przed rokiem, w dużej mierze dzięki marce Can-Am, która chce powtórzyć ubiegłoroczne zwycięstwo i pokonać rywali spod znaku Polarisa i Yamahy. Walka o zwycięstwo będzie wyjątkowo zacięta, gdyż na liście zgłoszeń są pojawiły się gwiazdy z poprzednich edycji rajdu: m.in. Ignacio Casale, Siergiej Karjakin, Francisco "Chaleco" López, Gerard Farrés, Casey Currie i Éric Abel. Co ciekawe, wszyscy zadebiutują w klasie UTV.

Ponad 70 załóg stanęło na starcie XVI Zmoty Challenge rozgrywanej od czternastu lat na malowniczej północnej Suwalszczyźnie. Jako że edycja była pod hasłem tajemnic spod znaku niewyjaśnionych zagadnień z grubej teki archiwum X, organizatorzy zadbali o wszechstronny dobór prób i tajemnicze drogi dojazdowe. Uczestnicy tej jednej z ostatnich już w Polsce klasycznych przeprawówek mieli zatem do pokonania aż czternaście prób terenowych o zróżnicowanej długości i charakterystyce.