VII Zimowy Rajd Land Serwisu 2011 - preludium do sezonu

Fatalna, deszczowa pogoda w piątek 11 lutego, gdzie uczestnicy pokonywali OS p.t. dojazd przez Polskę do Bełchatowa, nie budowała u nich dobrego nastroju. Jednak, jak to się powoli staje tradycją na naszych rajdach, sobota rano przywitała wszystkich pięknym słońcem i mroźnym dniem. Na szczęście mocny mróz w nocy utwardził wiele szlaków leśnych i polnych, bo gdyby nie ta pomoc mrozu, rajd by pewnie trwał do dzisiaj...

W sobotę wydano 34 numery startowe, w większości w klasie turystycznej. Trasa dojazdu na "pole manewrowe" - prywatny tor off-road Jacka "Jazzmana" Pniewskiego poprowadzona wg notatek nawigacyjnych zajęła najlepszym załogom ponad 3 godziny. Powrotna trasa do hotelu również wg notatek nawigacyjnych była już dla niektórych załóg za dużym wyzwaniem i zdecydowali się wrócić drogami utwardzonymi. W sumie wg notatek (roadbooka) było do przejechania ponad 120 km, z czego 90% poza asfaltami.

Na torze ustawiono 3 próby sportowe o różnym stopniu trudności i ku zadowoleniu licznie zgromadzonej publiczności, załogi z desperacją wyciskały ostatnie konie mechaniczne ze swoich Land Roverów. Zdarzyła się też wywrotka, na szczęście bez większych uszkodzeń na ciele i sprzęcie załogantów.

Na terenie toru działała kuchnia polowa z włoskim makaronem , operowana przez Tomka "Paparazziego" Tryba wraz z Giannim Gori - synem właściciela słynnej winnicy i agroturystyki Tenuta Dell Luia, która to winnica dostarczyła nam wino.

Wieczorem, podczas suto zastawionych stołów, nastąpiło rozdanie nagród w następujących kategoriach (lista wraz z zwycięzcami):
- najmłodszy uczestnik rajdu - Adrian Ruciński (ur.styczeń 2005)
- najstarszy samochód na rajdzie LR Lightweight 1973 rok - Piotr Frąckowiak
- najmłodszy samochód na rajdzie LR Discovery IV - Bartosz Skrzypczak
- najdłuższy dojazd na rajd - Szczecin - Bartosz Skrzypczak, Marcin Masłowski, LR Discovery IV
- za najlepszą figurę rajdu - Tomasz Staniucha - RR Classic
- najlepszy czas przejazdu prób sportowych w klasie turystycznej - Szymon Brzozowski, Jacek Kaczmarczyk - LR Discovery III
- najlepszy czas przejazdu prób sportowych w klasie sportowej - Michał Ruciński, Mariusz Strzelecki - RR P38
- nagroda fair play - Piotr Michalik, Land Serwis za otwartość i chęć niesienia pomocy zawodnikom - wybrany głosem ludu

Po części oficjalnej, Paweł Kaczmarczyk, młody i utalentowany pianista jazzowy, (www.pawelkaczmarczyk.com) dał krótki koncert fortepianowy z rewelacyjną jazzową interpretacją Preludium G-dur no.3 Op.28 Fryderyka Chopina na finał. Paweł wcześniej przejechał całą trasę rajdu za kierownicą Disco III - więc debiut w terenie i witamy w klubie.

Później Romuald Koperski przedstawił swój film, bogato ilustrowany muzyką, o wyprawie MAN-em na koniec świata w ekstremalnie zimowych warunkach. Późniejsza prelekcja i pokaz zdjęć sprawił, że na sali było cicho jak w kościele, a każdy z rumieńcami wyobrażał sobie co to jest prawdziwy rajd zimowy na Czukotce, na głębokiej wschodniej Syberii, 2 tys. kilometrów od jakiejkolwiek cywilizacji.

Naturalną ilustracją muzyczną prelekcji Romka był krótki koncert fortepianowy na rosyjsko - patriotyczną nutę. Jacek " Balkon" Balk przygotował w tym czasie prezentację zdjęć wykonanych na trasie rajdu, które można obejrzeć poniżej w naszej galerii. Na koniec części "fortepianowej" Paweł Kaczmarczyk i Romuald Koperski zagrali na cztery ręce z figurowymi przekładkami z prawej na lewą stronę fortepianu.

Impreza trwała do późna, Jazzman grał na gitarze. jednak nie do białego rana - zawodnicy byli zbyt zmęczeni trudami trasy, aby powitać niedzielne słońce w czasie bankietu.

Kolejny rajd zimowy odbędzie się z całą pewnością w tym samym hotelu za rok i wydłużymy go do pełnych dwóch dni jazdy. Dobra współpraca hotelu z organizatorami to podstawa, a co było złego poprawimy.

Dziękuję serdecznie Sz. P. Wiesławowi Gołębiowskiemu z nadleśnictwa Bełchatów za wzorową współpracę przy projektowaniu tras, Mariuszowi Milewskiemu i Jackowi Iskra za ustawienie tras i roadbooka, Jazzmanowi za udostępnienie terenu, Paparazziemu za kuchnię, Pawłowi Kaczmarczykowi za koncert, Romualdowi Koperskiemu za porywającą prelekcję, Jackowi Balkonowi i Maciejowi Piąsta za zdjęcia, oraz wszystkim uczestnikom za bezpieczną i kulturalną zabawę w terenie.

Do zobaczenia za rok w Bełchatowie.

text: Piotr Kowal, fot. Gosia Gongolewicz (Trasek Off-Road)

Więcej zdjęć: www.lr.pl

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.