Finał Baja Poland 2015 - pożegnalny triumf Hołowczyca! (NOWE KOMENTARZE I GALERIE ZDJĘĆ)

Przewaga, jaką wypracował sobie Krzysztof Hołowczyc na sobotnich oesach, pozwlała mu ze spokojem podejść do walki na niedzielnych odcinkach Baja Poland 2015. Tylko awaria lub nieszczęśliwy wypadek mogłyby pozbawić go zwycięstwa w rajdzie. Nic takiego się nie stało, a Hołek startujący w parze z Łukaszem Kurzeją do samego końca nie odpuszczał, wygrywając OS4 i zajmując 2. lokatę na OS5.

Zobacz nowe Bartosza "BartaSa" Kostołowskiego (click) oraz Mariusza Bodnara (click)
i Sylwii Klimowicz (click)

Dla Krzysztofa Hołowczyca to już piąty triumf w Szczecinie i... ostatni w jego karierze. Na podium zawodów Hołek ogłosił, że nie wystartuje już w przyszłorocznym rajdzie Dakar, a za rok na Baja Poland pojawi się tylko w roli kibica. Najlepszy kierowca cross-country odchodzi na sportową emeryturę.


W tym roku Hołek był poza zasięgiem rywali - drugiego na mecie Nassera Al-Attiyaha, który jest uznawany obecnie za najszybszego kierowcę cross-country na świecie (czego dowodem jest chociażby jego ostatni triumf w Dakarze), pokonał aż o 7 min. 32 sek. Miejsce trzecie wywalczył kierowca Toyoty, Bernhard Ten Brinke (+ 8 min. 53 sek.), któremu w niedzielę udało się przegonić nieznacznie Martina Kaczmarskiego (+ 9 min. 44 sek.). 4. miejsce nie jest lubiane przez sportowców, ale Martin, który do ścigania powrócił po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją, na pewno może być z niej dumny. Za swoimi plecami pozostawił tak znakomitych kierowców jak Marek Dąbrowski (+ 10 min. 45 sek.) czy Vladimir Vasilyev (+ 18 min. 16 sek.).

W Szczecinie znakomicie za kierownicą MINI zadebiutował Kuba Przygoński (+18 min. 51 sek.), który wywalczył ostatecznie 7. lokatę, przeganiając m.in. Adama Małysza (+20 min. 41 sek.), który stracił sporo czasu na pierwszym z sobotnich oesów, bładząc na trasie.

9. lokata przypadła Mirkowi Zapletalowi i Maćkowi Martonowi (+ 26 min. 29 sek.), a ostatnie miejsce w TOP10 wywalczyli aktualnimistrzowie Polski - Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz, którzy na finałowym oesie zaliczyli 10-minutowy postój na trasie. Pech spotkał również Holendra Erika Van Loona, który na ostatnim oesie stracił aż 25 minut do zwycięzcy i w rezulatacie wypadł poza pierwszą dziesiątkę "generalki".

W grupie T2 triumfował Denis Berezovskiy, a znakomitą 2. lokatę wywalczyła Klaudia Podkalicka pilotowana przez Błażeja Czekana. Na miejscu trzecim uplasowali się Łukasz Lechowicz i Łukasz Solecki.

Zwycięstwo w grupie T3 odniósł Aron Domżała pilotowany przez Szymona Gospodarczyka, a tytuł najlepszego kierowcy ciężarowego przypadł Martinowi Macikowi. W grupie TH najlepszy czas uzyskali Piotr Gadomski i Tomasz Widera,  a w Open Piotr Beaupre i Jacek Lisicki.

Najlepszą załogą, spośród tych, które rywalizowały w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych, został niespodziewanie duet Tomasz Stokłosa i Karol Trzebny startujący w grupie samochodów... seryjnych S2. 34 sekundy stracili do niego Dominik Bugajski i Kamil Nowak z grupy +3000 S1 (pojazdów udoskonalonych).

W Pucharze Polski w rajdach baja zwyciężyli: Jakub Piątek (motocykle), Paweł Samek (quady Q2), Arek Lindner (quady Q4) oraz Łukasz Szymczak i Artur Janowski (UTV).

MM, fot. Bartosz "Bartas" Kostołowski 

Komentarze zawodników:

Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja (MINI All4Racing):
– Naprawdę bardzo dobrze poszło. Teraz mogę to powiedzieć, bo rajd jest już skończony. Zawsze do końca nie wiadomo co będzie, ale już kilka zakrętów przed metą wiedziałem, że to jest wygrany rajd. Nic nie narozrabiałem, jechaliśmy w sumie cały rajd bez większych przygód i błędów. Kilka zacnych nazwisk jest za nami. Nasser przyjechał tu bardzo zmęczony i to było widać. Mimo że on naciskał, potrafiłem utrzymać swoją przewagę. Świadomość, że wygrywa się u siebie jednak mentalnie wpływa na głowę. Wspaniała współpraca z Łukaszem, który po raz pierwszy jechał w rajdach terenowych. W sumie zdziwiony był, że tu wszystko dzieje się dużo wolniej niż w rajdach płaskich. 

Nasser Al-Attiyah / Matthieu Baumel (MINI All4Racing):
– To nie był łatwy rajd, ale oczywiście jestem bardzo zadowolony. Druga pozycja jest bardzo dobra z punktu widzenia klasyfikacji Pucharu Świata. W tym miejscu gratuluję Krzysztofowi zwycięstwa. Pojechał bardzo dobrze. Mam nadzieję przyjechać na ten rajd również w przyszłym roku.

Bernhard Ten Brinke / Tom Colsoul (Toyota Hilux Overdrive): 
– Rajd był bardzo dobry dla nas. Baja Poland jest świetną imprezą, ale dość specyficzną. Jest bardzo ciężko wygrać z MINI, które dysponują ogromnym momentem obrotowym. W naszej Toyocie mamy benzynowy silnik co daje się we znaki szczególnie w piaszczystym terenie. 

Martin Kaczmarski / Tapio Suominen (Toyota Hilux Overdrive):
– Jestem na mecie na czwartej pozycji i już ten wynik jest dla mnie sporym sukcesem. Udało nam się dotrzeć do mety w jednym kawałku. Jestem bardzo zadowolony. Oczywiście szkoda podium, ale niewiele brakowało, aby je osiągnąć. Dzisiejszy odcinek nie był dla mnie najlepszy. Po prostu bałem się jechać tak dużymi prędkościami między drzewami.

Marek Dąbrowski / Jacek Czachor (Toyota Hilux Overdrive):
– Niedziela była bardzo dobra. Odcinek przejechaliśmy bardzo dobrze. Wczoraj walczyliśmy z ustawieniami samochodu. W sumie jestem zadowolony. Najważniejsze, że jest moc.

Jakub Przygoński / Andreas Schulz (MINI All4Racing): 

– Jestem bardzo zadowolony. Mieliśmy bardzo dobre tempo wspólnie z moim pilotem. Najważniejszy jest progres, jaki poczyniliśmy. Myślę, że niebawem będziemy już blisko czołówki. Następnym startem jest rajd Maroko.

Adam Małysz / Xavier Panseri (MINI All4Racing):
– To nie był dla nas szczególny rajd. Dawno, bo w maju, ostatni raz siedziałem w samochodzie rajdowych i to było widać. Zawodnicy, którzy są bardziej rozjeżdżeni mają większe doświadczenie.

Paweł Molgo / Janusz Jandrowicz (Toyota Hilux):
- To był bardzo trudny i szybki rajd, wymagający od nas ogromnej koncentracji na trasie. Przed nami uplasowali się zawodnicy należący do światowej ekstraklasy. W Szczecinie swoje najsilniejsze składy wystawiły zespoły MINI i Toyoty, z którymi trudno nawet nawiązać konkurencję. Stoczyliśmy bardzo równą i satysfakcjonującą walkę z Mirkiem Zapletalem, zawodnikiem o ogromnym doświadczeniu rajdowym. Na drugim oesie straciliśmy blisko 10 minut czasu na uwolnienie się z dużej pryzmy polskiego "fesz-feszu". Myślałem z początku, że straciliśmy napęd, ale auto zawisło na płytach ochronnych. Szybko podnieśliśmy go na liftach, podsypaliśmy ziemię pod koła i ruszyliśmy dalej. W międzyczasie jednak wyprzedził nas bardzo dobrze jadący Mirek. Cóż, mieliśmy pecha, ale takie są rajdy. W rywalizacji o tytuł mistrza Polski pokonaliśmy naszych najgroźniejszych krajowych konkurentów. Szkoda, że do mety nie dotarł nasz Unimog, ale i tak zajęliśmy 3. miejsce w klasyfikacji zespołów sponsorskich. Udział w tak silnie obsadzonym rajdzie stanowił dla nas wielką frajdę. Coraz pewniej czuję się za kierownicą mojej Toyoty, wydaje mi się również, że jeżdżę coraz szybciej. W pewnych momentach zaczyna mi już nawet brakować mocy. Ale o sukcesie decyduje nie tylko samochód, ale również umiejętności i... zwykłe szczęście. W Szczecinie wszystko zagrało tak, jak powinno, więc wracamy do domu bardzo zadowoleni!

Piotr Beaupre / Jacek Lisicki (BMW ProPulsion):
- Próba generalna samochodu BMW ProPulsion wypadła doskonale, rajd Baja Poland ukończony. I do tego „na pudle”. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to zwycięstwo w obsadzonej tylko kilkoma załogami Grupie OPEN, ale Puchar zawsze miło jest dostać! Teraz przed nami przegląd samochodu, szybkie pakowanie i za 2 tygodnie startujemy w 24h TT de France. Gratuluję Krzysztofowi Hołowczycowi zwycięstwa w bardzo dobrze obsadzonym rajdzie Baja Poland 2015 i gratuluję również wspaniałej kariery w wymagającej dyscyplinie motorsportu, jaką jest CrossCountry.

Krzysztof Biegun / Aleksandra Kujawa (Nissan Patrol):
Dzisiejsze odcinki były bardzo wymagające. Niezliczone ilości dziur, bardzo strome hopy i wystające korzenie na trasie dały nam mocno w kość. Jesteśmy jednak niezmiernie szczęśliwi, bo ukończyliśmy rajd na 2 miejscu w swojej grupie. Wraz z Krzyśkiem z niecierpliwością czekamy już na kolejny rajd.

Klaudia Podkalicka / Błażej Czekan (Mitsubishi Pajero):
- Jestem bardzo szczęśliwa. Drugie miejsce w Pucharze Świata, pierwsze miejsce w Mistrzostwach Polski i Europy Centralnej brałabym w ciemno i nawet bym się nie zastanawiała. Mimo wszystko, był to ciężki rajd, wielu znakomitych kierowców, których można spotkać na odcinkach tylko na na Pucharze Świata i na trasach rajdu Dakar. Każdy zespół był perfekcyjnie przygotowany, auta o potężnej mocy w naszej klasie - porównując do nich nasze Pajero, ale i tak daliśmy radę. Tempo było naprawdę na bardzo dobrym poziomie i to dodaje skrzydeł.  Teraz czuję się pewniej w tym co robię, a sukces dodał mi wiary we własne możliwości. Szkoda, że ten rajd jest już za mną i kolejny dopiero za rok. Moim marzeniem byłby start w całym Pucharze Świata i myślę, że mogłabym powalczyć o bardzo dobre pozycje, tak jak pokazałam to podczas rajdu Baja Poland. Wiadomo, wszystko zależy od budżetu, jaki będzie w przyszłym roku.Podczas ostatniego rajdu na  Węgrzech też  jechałam szybko ale tylko do momentu, kiedy skrzynia się nam rozleciała. Podsumowując - tempo jest dobre i to jest pocieszające. Ogólnie rajd perfekcyjnie przygotowany, organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Niesamowita rzesza kibiców, którym serdecznie dziękuję za doping. Za to, że mogłam z Wami spędzić trochę czasu, porozmawiać i być z Wami twarzą w twarz. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie równie przyjemnie. Teraz czas na świętowanie, a jutro myślimy już o kolejnych startach.

Łukasz Stokłosa, kierowca Dolina Noteci Rally Team:
- Bardzo lubimy rajdy i przyszedł czas, żeby wystartować jako Dolina Noteci Rally Team. Mamy nowy samochód a ten rajd był dla nowego auta rajdem testowym. Pierwszego dnia nie udało nam się osiągnąć dobrego wyniku, ponieważ mieliśmy kilka problemów. Dzisiaj jesteśmy zadowoleni, mimo tego, że pilot kilkukrotnie przestawił zawieszenie to udało nam się dojechać z bardzo dobrym czasem. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przygotowania samochodu. Mój stały pilot - Marcin Sidorowicz musiał wyjechać i tak się szczęśliwie złożyło, że Grzegorz Komar mógł pojechać ze mną. Bardzo dobrze się spisał, mimo tego, że cały czas przestawiał mi samochód i kazał mi zwalniać. Podczas rajdu dogadywaliśmy się dobrze, jednak pod koniec było trochę gorzej, a to dlatego, że ciągle mnie oszukiwał. Kilkanaście kilometrów przed metą uderzyliśmy lewym przednim kołem w drzewo. Wydawało mi się, że stało się coś poważnego, ale pilot powiedział mi, że do końca zostały tylko 3 kilometry, więc miałem nadzieję, że jakoś ten samochód dowieziemy. Po tych 3 kilometrach okazało się, że tych kilometrów zostało jeszcze 15, ale dzięki pilotowi dojechaliśmy szczęśliwie do końca.
Po pierwszym rajdzie mogę stwierdzić, że jestem zadowolony z nowego samochodu, chociaż czeka nas jeszcze dużo pracy. Auto bardzo dobrze się spisuje, ale mamy dużo problemów na dużych prędkościach i nie możemy go ustabilizować. Mam nadzieję, że do przyszłego rajdu uda nam się to wyeliminować. Ten rok poświęcamy na dobre przygotowanie samochodu, a w przyszłym roku robimy ostry start, być może już jako załoga T2.
 
Grzegorz Komar, pilot Dolina Noteci Rally Team:
- To, że wystartowałem razem z Łukaszem w Baja Poland to była dość spontaniczna decyzja. Paweł Liczycki, kierowca, z którym jeżdżę od zawsze w terminie rajdu miał od dawna zaplanowane wakacje. Podobna sytuacja wyglądała z pilotem Łukasza, Marcinem Sidorowiczem, który również planował wakacyjny wyjazd. Łukasz zadzwonił do mnie z propozycją wspólnego startu. Oczywiście zgodziłem się, start w takim rajdzie to zawsze możliwość zebrania dodatkowego doświadczenia. Przecież to Baja Poland, rajd inny niż wszystkie. Nowy samochód Łukasza testowaliśmy bardzo krótko, i to w warunkach całkowicie odmiennych niż warunki rajdu. Po pierwszych kilkunastu kilometrach gdy wysiadłem z samochodu podszedłem do Dominika Samosiuka gratulując mu tak udanego samochodu. To jego kolejne dziecko ze stajni 4xDRIVE. Zawieszenie zostało w całości zaprojektowane przez Dominika dla tego samochodu. Podczas testów nie mieliśmy dużo czasu na testowanie ustawień zawieszenia, więc na rajd pojechaliśmy z ustawieniami zaproponowanymi przez Dominika. Samochód tak jak i jego właściciel, posiada jeszcze spore zasoby rezerwy, z kilometra na kilometr mogłem obserwować duży progres tego duetu.
Nigdy nie startowałem w rajdzie typu Baja, nigdy też nie jechałem z innym kierowcą niż Paweł i to samochodem którym przejechaliśmy ok 150 km, nie wróżyło to nic dobrego. Jednak wszystko zagrało wyśmienicie, jeżdżąc z Pawłem przez lata wypracowaliśmy sobie sposób komunikacji i opisywania trasy, przekazałem Łukaszowi mój sposób dyktowania i nie mieliśmy żadnych problemów z komunikacją.
Jak oceniam wynik? Od samego początku wiedziałem, że nie jedziemy po wynik, tylko po doświadczenie i po zbieranie informacji na temat pracy zawieszenia i szukania słabych punktów auta. Najważniejszym założeniem było ukończenie rajdu, wtedy można na spokojnie analizować szczegóły, porównać czasy i szukać rezerw. I choć pierwszego dnia wypadliśmy z trasy i samochód zakopał się na piaszczystym i rozkopanym przez samochody podjeździe, dało to nam czas i możliwość zmiany ustawień zawieszenia. Tym sposobem udało się wyeliminować podskakujący tył samochodu. W niedzielę  jechaliśmy bardzo dobrze, wyprzedziliśmy kilka załóg nie licząc samochodów, które miały awarię. Wiedziałem, że tempo jest dobre, jednak ok 15 km przed metą na ciasnym zakręcie w prawo uderzyliśmy lewym kołem w drzewo. Uderzenie było naprawdę duże. Straciliśmy geometrię i musieliśmy zwolnić tempo. Na "kaloryferach" pomogliśmy jeszcze  załodze "Bez Ciśnienia" wyciągać zakopane PAJERO. Mimo tych przygód analizując czas przez nas uzyskany, jestem bardzo zadowolony z wyniku.

Robert Kufel, kierowca 4xDrive Team:
- Baja Poland to rajd na który czekaliśmy cały sezon. Przygotowani byliśmy dobrze. Sporty motorowe to mieszanka umiejętności, sprzętu (auta) i szczęścia, którego ewidentnie nam brakuje w ostatnim czasie. Sam rajd jest zdecydowanie najlepszą rundą rajdów Cross Country w naszym kraju i dlatego zawsze staramy się dobrze wypaść. Jest to runda Pucharu Świata i możemy na niej skonfrontować swoje możliwości ze ścisła czołówka. Nasze cele jakie były postawione na ten rok niestety nie uda się zrealizować. Bardzo żałuję, że po raz kolejny pokonał nas poligon, który jest najciekawszym miejscem do uprawiania naszej dyscypliny. „To je rally”. Cieszę się ogromnie z uzyskanego II miejsca w klasyfikacji sponsorskiej dla naszego Teamu oraz III miejsca Łukasza Lechowicz i Łukasza Soleckiego. Przed nami ostatnia runda w Żaganiu i mam nadzieję, że godnie zaprezentujemy się na "naszym podwórku" i zakończymy sezon miłym akcentem.

Tomasz Piec, kierowca 4xDrive Team:
- Po nieźle przejechanym Hungarian Baja dwa tygodnie temu, nasze apetyty na dobry wynik w Baja Poland były spore zwłaszcza, że potencjał samochodu ocenialiśmy wysoko i byliśmy niejako w „trybie rajdowym” z krótka przerwą na poprawienie zawieszenia, które za szwankowało na Węgrzech. Prolog zaczęliśmy ostrożnie i niestety z kilkoma błędami, ostatecznie lokując się w środku stawki. Spokojnie wystartowaliśmy do 1 odcinka 144km na Drawsku, jadąc płynnie „swoje” do czasu kiedy na 70km przed meta hałas na przednim prawym kole zepsuł nastrój. W serwisie okazało się, że prawy amortyzator się połamał a lewemu niewiele brakuje, więc decyzja Dominika - zdejmujemy oba przednie amory i zastępujemy je 2 seryjnymi używkami.
Od 3 odcinka do końca rajdu czyli na jeszcze 3 odcinkach (264km), konieczne było odpuszczanie na każdej niewielkiej nawet dziurze, a jazda w koleinach stawała się mordęgą i sztuką nie lada, gdyż nisko zawieszona Navara pchała „nosem” cały materiał drogowy a wyższe koleiny powodowały, że zawisaliśmy na płytach podłogowych i byliśmy spowalniani w najmniej spodziewanych momentach – co było powodem sporej straty na ostatnim odcinku Dobra, kiedy potrzebowaliśmy pomocy innej załogi aby zjechać z piasków na których wisieliśmy!
Cieszymy się bardzo ze dojechaliśmy do końca kolejnego rajdu na dobrej pozycji (6 miejsce w WC, 5 miejsce w CEZ i 6 miejsce w RMPST), czujemy spory niedosyt ścigania się jak równy z równym ... – musimy popracować nad lepszym zawieszeniem i rozwiązaniami technicznymi na bazie obecnego doświadczenia rajdowego i przygotować się lepiej do kolejnego rajdu: Baja Żagań lub Portalegre ... zobaczymy.
Ogromne gratulacje kierujemy dla Łukasza Lechowicza i Łukasza Soleckiego za wywalczenie III miejsca w Pucharze Świata oraz podziękowania dla Zespołu serwisowego 4xDrive!!!



Baja Poland 2015 - klasyfikacja końcowa Pucharu Świata FIA:
BP2015 fia-official-final-classification-1

Baja Poland 2015 - klasyfikacja końcowa RMPST:
BP2015 rmpst-official-final-classification-1

Baja Poland 2015 - klasyfikacja końcowa RPPST:
BP2015 rppst-oficjalna-klasyfikacja-koncowa-4

Baja Poland 2015 - klasyfikacja końcowa PPRB:

BP2015 pprb-oficjalna-klasyfikacja-koncowa-1

Klasyfikacja Pucharu Świata FIA po LOTTO Baja Poland 2015:
1. Nasser Al-Attiyah: 201
2. Vladimir Vasilyev: 179
3. Reinaldo Varela: 97
4. Marek Dąbrowski: 92
5. Miroslav Zapletal: 84

Baja Poland 2015 - zdjęcia Mariana Chytki / X-Raid:

Baja Poland 2015 - zdjęcia Mariusza Bodnara:

Baja Poland 2015 - zdjęcia Bartosza "BartaSa" Kostołowskiego:

Baja Poland 2015 - zdjęcia Sylwii Klimowicz: