II etap Sealine Cross Country Rally 2015. Status quo

Niemal identycznie jak w poniedziałek zakończył się wtorkowy etap rajdu Sealine Cross Country Rally rozgrywanego w Katarze. Rywalizację w klasie samochodów ponownie wygrał Nasser Al-Attiyah (MINI) przed Yazeedem Al-Rajhi (Toyota) i Vladimirem Vasilyevem (MINI).

Marek Dąbrowski i Jacek Czachor zameldowali się na mecie z 8. czasem, a Adam Małysz i Rafał Marton ukończyli etap na 10. miejscu. Przedzielili ich Mirek Zapletal i Maciek Marton, którzy uzyskali 9. wynik.

Trasa drugiego etapu liczyła 476 kilometrów, z czego 399 kilometrów stanowił odcinek specjalny. Kierowca ORLEN Team – Marek Dąbrowski - w zasadzie bezbłędnie poradził sobie z przejazdem przez kamieniste szlaki katarskiej pustyni. - Dzisiaj od początku trzymaliśmy swoje tempo jazdy, etap zaczęliśmy bardzo szybko i gdy wydawało się, że przejazd będzie dobry trafiliśmy na wielki kamień – komentuje Jacek Czachor. - Musieliśmy się zatrzymać i wymienić koło, przez co straciliśmy cenne minuty. Przed metą dogoniliśmy Miroslava  Zapletala, ale nie udało nam się go wyprzedzić, ostatecznie straciliśmy do niego tylko 7 sekund. Przed nami trzy etapy i  ponad 1000 km do przejechania. Różnice czasowe nie są zbyt duże, walka o dobre miejsce w generalce będzie trwała do końca rajdu.

 

Dobrze wtorkowy etap pojechali również Adam Małysz z pilotem Rafałem Martonem, którzy mimo problemów technicznych tuż przed startem odcinka, na mecie zameldowali się z 10. czasem. W klasyfikacji generalnej załoga ORLEN Team zajmuje 11 miejsce. - Po dość pechowym początku dnia i wymianie pompy wspomagania nasze MINI dało radę – mówi Małysz. - Wystartowaliśmy jednak z niemałym opóźnieniem i dużo trudności sprawiało nam wyprzedzanie na trasie wolniejszych kierowców, których mieliśmy przed sobą. Nie uniknęliśmy też niestety kilku błędów nawigacyjnych, które kosztowały nas ładnych parę minut. Tutaj jest mnóstwo rozjazdów i trzeba przykładać olbrzymią uwagę do nawigacji. Dzień kończymy na 10 miejscu, ale jutro jedziemy dalej.

Jarosław Kazberuk i Robert Szustkowski zameldowali się na mecie z 21. wynikiem. Załoga LOTTO Team niemal ugotowała się na katarskiej pustyni, po tym jak posłuszeństwa odmówiła klimatyzacja w samochodzie. Straciła także około pół godziny na wymianę koła oraz spuszczanie powietrza przed wjazdem na piaszczyste fragmenty trasy. To jednak nie nawigacja, ani niedokładnie opisana w roadbooku trasa była dla niej największym wyzwaniem.

Trzykrotny triumfator Pucharu Świata na dzisiejszym odcinku specjalnym nie dał szans rywalom. Rafał Sonik zameldował się na mecie z dwuminutową przewagą nad drugim Katarczykiem – Mohamedem Abu-Issa. Kamil Wiśniewski dotarł do mety z blisko 3-godzinną stratą. Po etapowym zwycięstwie Sonik awansował na pozycję lidera w klasyfikacji generalnej. - Przez czterysta kilometrów może się wiele dziać i tak też dziś było – mówił na mecie. - Wiał taki wiatr, ze podarł mi roadbooka, a nawigacja w tym rajdzie jest niesamowicie skomplikowana. Walka była zacięta, zmienialiśmy się na prowadzeniu, w dramatycznym momencie miałem ok 5-6. minut straty do prowadzącego Mohammeda Abu-Issy, udało mi się jednak go dogonić kilkadziesiąt kilometrów przed metą. Obaj jechaliśmy z przebitymi oponami, Abu-Issa cisnął niesamowicie, ale ja też byłem zdeterminowany, żeby wygrać i nie odpuszczałem, co dało rezultat.

Wśród kierowców jednośladów najszybszym czasem przejazdu popisał się Matthias Walkner. Pozycję lidera klasyfikacji generalnej po drugim etapie utrzymuje nadal Marc Coma, który wyprzedza swojego rodaka Jordiego Viladomsa o 2’08 i o 4`07 Brytyjczyka  Sama Sunderlanda. Kuba Piątek z Akademii ORLEN Team na drugim etapie katarskiego rajdu był 10., dzięki czemu w generalce awansował o jedno oczko. - Do połowy dzisiejszego etapu jechałem bardzo dobrze, to była równa, płynna jazda i dobra nawigacja – powiedział Piątek. - Na jednym z waypointów miałem nawet trzeci czas. Po przerwie na tankowanie straciłem swój rytm i przytrafiły mi się dwa błędy nawigacyjne, przez co nie udało się odskoczyć grupie zawodników jadących za mną. Ostatecznie dojechałem z 10. czasem, awansowałem w generalce i zostałem liderem w klasyfikacji juniorów.

MM, fot. X-Raid, Orlen Team, Lotto Team, Overdrive

Etap II Sealine Qatar  - Samochody

1. Nasser Al-Attiyah/Mathieu BAUMEL (QAT/FRA) Mini All4 Racing 3:44:16
2. Yazeed AL-RAJHI/Timo GOTTSCHALK (SAU/DEU) Toyota Hilux Overdrive +9:24
3. Vladimir VASILIEV/Konstantin ZHILTSOV (RUS) Mini All4 Racing +10:12
4. Reinaldo VARELA/Gustavo GUGELMIN (BRA) Toyota Hilux Overdrive +20:33
5. Harry HUNT/Andreas SCHULZ (GBR/DEU) Mini All4 Racing  +22:37
6. Erik VAN LOON/Wouter ROS EGAAR (NLD) Mini All4 Racing +22:48
7. Joan ROMA/Alex HARO (ESP) Mini All4 Racing +24:30
8. Marek DĄBROWSKI/Jacek CZACHOR (POL) Toyota Hilux Overdrive +26:30
9. Miroslav ZAPLETAL/Maciej MARTON (CZE/POL)    Hummer H3 Evo +28:26
10. Adam MAŁYSZ/Rafał MARTON (POL) Mini All4 Racing  +31:48

Etap II Sealine Qatar - Motocykle

1. Matthias WALKNER (AUS) KTM 450 Rally  4:06:09
2. Jordi VILADOMS (ESP) KTM 450 Rally  +2:08
3. Marc COMA (ESP) KTM 450 Rally +4:07
4. Joan BARREDA BORT (ESP) KTM 450 Rally +6:04
5. Sam SUNDERLAND (GBR) KTM 450 Rally  +8:06
6. Mohamed AL BALOOSHI (UAE) KTM 450 Rally  +10:01
7. Pablo QUINTANILLA (CHI) KTM 450 Rally  +14:10
8. Paulo GONCALVES (PRT) Honda 450 Rally +14:30
9. Amand MONLEON (ESP) KTM 450 Rally +36:13
10. Kuba PIĄTEK (POL) KTM 450 Rally +38:32

Etap II Sealine Qatar – Quady

1. Rafał SONIK (POL)  4:45:48
2. Mohamed ABU ISSA (QAT)  +1:57
3. Kamil WIŚNIEWSKI (POL)  +2:52:05