III etap Sealine Cross-Country Rally 2016 - twarde lądowanie

Najdłuższy odcinek katarskiego rajdu dotkliwie doświadczył duet zawodników ORLEN Team. Jadący Toyotą Hilux Marek Dąbrowski i Jacek Czachor spadli z wydmy, dachując swym autem. Polska załoga kontynuowała rywalizację, ale kilkudziesięciominutowa strata uniemożliwiła osiągnięcie dobrego wyniku.   

- To był dla nas bardzo ciężki odcinek - opowiadał Dąbrowski. - Na pierwszej wydmie dachowaliśmy i straciliśmy cenne minuty. Powrót na trasę kosztował nas dobre czterdzieści minut. Dalszą część trasy musieliśmy pokonać z ograniczoną widocznością, co przekładało się na tempo jazdy. Najważniejsze, że utrzymaliśmy dobre miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Biorąc pod uwagę nasze przygody na trasie, cieszę się, że bezpiecznie dojechaliśmy do mety.

- Czwarty kilometr okazał się dla nas kluczowy - dodał Czachor. - Niedopatrzenie organizatora i błędnie opisany niebezpieczny punkt w roadbooku spowodował, że dachowaliśmy chwilę po starcie. Tuż przed upadkiem próbowaliśmy jeszcze ratować sytuację zmniejszając prędkość, ale w konfrontacji z urwaną wydmą nie mieliśmy szans. Spadliśmy z dziesięciu metrów. Na szczęście nic nam się nie stało. W tym samym miejscu udział w rajdzie zakończył jeden z motocyklistów. Szkoda, bo dzisiaj była szansa na zmniejszenie straty do lidera.

W stawce samochodów walczących o punkty Pucharu Świata  przewodzi bezkonkurencyjny Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który wyprzedza Saudyjczyka Yazeeda Al-Rajhi i Rosjanina Vladimira Vasiliyeva.

W środę za kierownicą Raptora usiadł Jarek Kazberuk. – Początek odcinka bardzo przypominał mi Maroko. Około 90 km jazdy po pięknych wydmach – takich, jakie najbardziej lubię. Co więcej ścigaliśmy się brzegiem morza, więc cały czas towarzyszyły nam bardzo malownicze krajobrazy. To był przyjemny fragment, a dodatkowo utrzymując mocne tempo, wyprzedziliśmy kilku naszych rywali – relacjonował rajdowiec.

Świetnie spisywał się również Robin Szustkowski, który bezbłędnie nawigował. Wysiłki obu zawodników pokrzyżował niestety Raptor. – W pewnym momencie na naszej drodze pojawił się uskok. Jarek wcisnął hamulec do podłogi, a samochód zamiast zwolnić przyspieszył. Wykonaliśmy skok z twardym lądowaniem. Zatrzymaliśmy się chwilę później i okazało się, że strzelił przewód hamulcowy – tłumaczył Robin Szustkowski.

- Straciliśmy około 50 minut – kontynuował opowieść kolegi Kazberuk. – Najważniejsze jest jednak to, że ostatecznie udało nam się samodzielnie usunąć usterkę i nieco wolniejszym tempem dojechać do mety. Z jednej strony czujemy więc satysfakcję, że wyszliśmy z sytuacji kryzysowej, a z drugiej pozostaje niedosyt, że nie udało się pokonać oesu bez przygód.

Ostatecznie Kazberuk i Szustkowski dojechali na metę z piątym czasem w grupie T2.1, a to pozwoliło im utrzymać czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej.

Wśród motocyklistów zmiana w klasyfikacji generalnej, pozycję lidera współdzielą dwaj zawodnicy Brytyjczyk Sam Sunderland i Chilijczyk Pablo Quintanilla. Trzeci jest Boliwijczyk Juan Carlos Salvatierra.

Motocyklistą, który ucierpiał w wypadku, był Julian Villarubia, który w zespole Rafała Sonika ma podwójną rolę. Z jednej strony odpowiada za przygotowanie roadbooka, z drugiej od czasu do czasu startuje u boku quadowca, jako jego lotne wsparcie na trasie. Hiszpan miał ogromnego pecha, bo spadł ze szczytu dziesięciometrowej wydmy.

- To był długi podjazd, a na końcu ostra krawędź i tzw. „drop”, czyli niemal pionowa ściana, po której nie da się zjechać. Na całe szczęście piasek na podjeździe był grząski. To nieco spowolniło Juliana. Co ciekawe w rodbooku to miejsce nie było opisane, za to podobna wydma miała być 800 metrów dalej i ona była już opisana – tłumaczył całą sytuację Rafał Sonik, który udzielił pomocy koledze. - Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Przez wypadek Juliana przestałem wierzyć roadbookowi i wyglądałem za każdą górkę, która pokazywała się na mojej drodze. Dopiero za tankowaniem odzyskałem rytm i pewność. Dlatego tym bardziej się cieszę, że udało mi się dziś wygrać. Jest to jednak gorzkie zwycięstwo, bo Julian ma złamanych siedem żeber i poleży w tutejszym szpitalu prawdopodobnie trzy dni.

Na trzecim etapie Polak był szybszy od Ignacio Casale o 21 sekund. Chilijczyk uskarżał się na mecie na kłopoty z koncentracją i ogromne zmęczenie. Przyznał też, że popełnił kilka poważnych błędów nawigacyjnych.

Czwarty etap może okazać się rozstrzygający. Na początku, zawodników czeka około 50 km skomplikowanej nawigacyjnie trasy, a na ostatnim fragmencie trudne, grząskie i przerośnięte trawą wydmy. W sumie rajdowcy pokonają 354 km oesowe.

MM, fot. Orlen Team, Overdrive, X-Raid, Sonik Media

Klasyfikacja generalna Sealine Qatar  - Samochody
1. Nasser AL-ATTIYAH/Mathieu BAUMEL (QAT/FRA) Toyota Hilux Overdrive 8:28:37
2. Yazeed AL-RAJHI/Timo GOTTSCHALK (SAU/DEU) Mini All4 Racing +8:36
3. Vladimir VASILIEV/Konstantin ZHILTSOV (RUS) Mini All4 Racing +53:29
4. Ricardo POREM/Tom COLSOUL (POR/BEL) Mini All4 Racing +1:13:53
5. Yuriy SAZANOV/Dmytro TSYRO (KAZ/RUS) H3 Evolution  +1:22:05
6. Jutta KLEINSCHMIDT/Philipp BEIER (GER) Mini All4 Racing +1:38:32
7. Marek DĄBROWSKI/Jacek CZACHOR (POL) Toyota Hilux Overdrive +2:19:23
8. Mohammed AL-MANNA/Khoder KAMAL (QAT) Buggy  +2:33:48
9. Yerden SHAGIROV/Vitaliy YEVTYEKKOV (KAZ/RUS) H3 Evolution  +2:33:55
10. Hernan GARCES/Juan Pablo LATRACH (CHI) Ford Ranger  +2:50:43
15. Aron Domżała/Szymon GOSPODARCZYK (POL) Polaris  +5:31:26
19. Jarosław KAZBERUK/Robin SZUSTKOWSKI (POL) Ford Raptor  +5:10:08

Klasyfikacja generalna Sealine Qatar - Motocykle
1. Sam SUNDERLAND (GBR) KTM 450 Rally  +10:58:38
2. Pablo QUINTANILLA (CHI) Husqvarna 450 Rally  +0:00
3. Joan Carlos SALVATIERRA (BOL) KTM 450 Replica +20:58
4. Helder RODRIGUES (POR) Yamaha WR450F  +26:16
5. Pierre Alexander RENET (FRA) Husqvarna 450 Rally  +31:40
6. Scoot BRITNELL (AUS) Husqvarna FE 450  +2:19:13
7. Mohammad AL BALOOSHI (UAE) KTM 450 Rally  +2:46:02
8. Kurt BURROUGHS (GBR) KTM 450 Rally  +6:45:31
9. Jose Ignacio CORNEJO (CHI) KTM 450 Rally  +7:14:56
10. Adrien Van BEVEREN (FRA) Yamaha WR450F  +9:59:47

Klasyfikacja generalna Sealine Qatar - Quady
1. Ignacio CASALE (CHI) Yamaha Raptor 700  +12:32:32
2. Rafał Sonik (POL) Honda TRX 700  +14:19