IV etap Sealine Cross Country Rally 2015. Granice wytrzymałości

Przedostatni etap rajdu Sealine Cross Country Rally wygrał Saudyjczyk Yazeed Al-Rajhi przed Rosjaninem Vladimirem Vasilyevem i liderem klasyfikacji generalnej Katarczykiem Nasserem Al-Attiyah, który aż trzykrotnie zmieniał przebite koło. Na trasie trzeciej rundy eliminacji Pucharu Świata FIA dobrze zaprezentowały się obie załogi ORLEN Team, które awansowały w klasyfikacji generalnej rajdu.

Adam Małysz po środowych problemach z instrumentami nawigacyjnymi w czwartek pewnie przejechał odcinek, meldując się na mecie z piątym czasem. Załoga MINI wskoczyła na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej i traci do swoich zespołowych kolegów, Marka Dąbrowskiego i Jacka Czachora, sklasyfikowanych na szóstym miejscu - tylko  14`09. - Muszę powiedzieć, że dziś wreszcie jechało nam się dobrze. Złapałem właściwe tempo, a to bardzo ważna sprawa. Kilka pomyłek nawigacyjnych trochę nas spowolniło i strata do lidera nie jest może mała, ale po każdej gorszej chwili wracaliśmy do gry i jechaliśmy  dalej do przodu – powiedział Adam Małysz.

Dobrze czwartkowy OS przejechali również Marek Dąbrowski z pilotem Jackiem Czachorem, którzy ostatecznie linię mety przekroczyli z ósmym czasem. Załoga ORLEN Team mimo bardzo szybkiego początku, straciła cenne minuty usuwając usterkę dźwigni zmiany biegów. - Dzisiejszy etap wyjątkowo nas doświadczył. Odcinek zaczęliśmy bardzo dobrze, na jednym z pomiarów czasu byliśmy nawet w pierwszej trójce. Gdy wydawało się, że mamy szanse na dobry czas, awarii uległa dźwignia zmiany biegów, która uniemożliwiła kontynuowanie płynnej jazdy. Ostatecznie etap kończymy na dobrym ósmym miejscu, chociaż pozostaje niedosyt, zwłaszcza po tak dynamicznym początku. Jutro ostatni etap rajdu i duża szansa na kolejne pucharowe punkty FIA – powiedział Jacek Czachor.

Siódmą lokatę na przedostatnim etapie rajdu zajęli Mirek Zapletal i Maciek Marton, którzy w klasyfikacji generalnej plasują się na 5. miejscu, a więc przed oboma załogi Orlen Teamu. Jarek Kazberuk i Robert Szustkowski nie uniknęli trudności, ale do mety dojechali płynnie znajdując również czas na wzmacniający piknik. - Małe kamienie pryskały spod kół, uszkadzając różne elementy samochodu, a większe, na ogół sterczące pionowo, cięły opony jak brzytwy. Co więcej taka jazda jest bardzo monotonna, a przez to bardziej męcząca. Niemal trzytonowy Raptor w takim terenie jest trudniejszy w prowadzeniu i staje się dość „słoniowaty”. [Po drodze] zrobiliśmy sobie piknik. Zjedliśmy kanapki z szynką z indyka i popiliśmy zimną wodą. Straciliśmy co najwyżej trzy minuty, a dostaliśmy poważny zastrzyk energii - mówi Kazberuk.

W stawce quadów od trzech etapów prym wiedzie Rafał Sonik. Zawodnik ORLEN Team po dzisiejszym zwycięstwie umocnił się na pozycji lidera, wypracowując ponad czterdziestominutową przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Mohamedem Abu Issa. - Na kilometr przed metą mój konkurent urwał koło i kończył dzisiejszy odcinek na holu. Na pewno nie był to pech. Mohamed Abu-Issa od początku rajdu jedzie bardzo agresywnie. Kluczem do sukcesu w rajdach długodystansowych jest znajomość granicy wytrzymałości sprzętu. Człowiek często jest w stanie wytrzymać znacznie więcej niż maszyna i tak było w tym przypadku. Mimo to nigdy przed wjazdem na rampę kończącą zmagania nie powiem, że rajd jest już rozstrzygnięty. Taktyka na ostatni dzień Sealine Cross Country Rally jest prosta: jechać bez błędów – powiedział Rafał Sonik.

Wśród kierowców jednośladów najszybszy na czwartym etapie był Joan Barreda Bort. Hiszpan pokonał Portugalczyka Paulo Goncalvesa o 1`56 i lidera rajdu Marcka Comę o 4`00.  Na czwartkowym odcinku specjalnym dobrze zaprezentował się Kuba Piątek. Absolwent  Akademii ORLEN Team wykręcił ósmy czas przejazdu i awansował o jedno oczko w klasyfikacji generalnej. - Po wczorajszym odcinku nie czułem się najlepiej. Musiałem skorzystać z pomocy lekarskiej i dodatkowo się nawodnić. Przyznaje, że ostatni etap dał mi się mocno we znaki. Przed dzisiejszym startem byłem w dużo lepszej formie. Postanowiłem nieco zmienić taktykę, pojechałem na luzie, nie spinając się, tak jak to miało miejsce na  poprzednich etapach.  Skupiłem się na płynnym pokonywaniu trasy, rezygnując z szarpanej jazdy. Jak widać opłaciło się. Zająłem ósme miejsce i awansowałem w klasyfikacji generalnej  – powiedział Kuba Piątek.

W piątek przed zawodnikami ostatni odcinek Qatar Sealine Cross Country Rally. Liczący 382 kilometry etap zakończy pięciodniowe zmagania na katarskiej pustyni.

MM, fot. Orlen Team, Lotto Team, X-Raid Team

Etap IV Sealine Qatar  - Samochody

1. Yazeed AL-RAJHI/Timo GOTTSCHALK (SAU/DEU) Toyota Hilux Overdrive 4:06:13
2. Vladimir VASILIEV/Konstantin ZHILTSOV (RUS) Mini All4 Racing +3:49
3. Nasser Al-Attiyah/Mathieu BAUMEL (QAT/FRA) Mini All4 Racing +5:43
4. Reinaldo VARELA/Gustavo GUGELMIN (BRA) Toyota Hilux Overdrive +21:23
5. Adam MAŁYSZ/Rafał MARTON (POL) Mini All4 Racing  +25:00
6. Yuriy SAZANOV/Arslan SAKHIMOV (KAZ) Hummer H3 Evo +41:33
7. Miroslav ZAPLETAL/Maciej MARTON (CZE/POL)    Hummer H3 Evo +45:29
8. Marek DĄBROWSKI/Jacek CZACHOR (POL) Toyota Hilux Overdrive +1:02:24
9. Kanat SHAGIROV/Alexandr MOROZ (KAZ) Toyota Hilux +1:15:19
10. Marco MORAES/Fabio PEDROSO (BRA) Ford Raptor +1:20:52

Etap IV Sealine Qatar - Motocykle

1. Joan BARREDA BORT (ESP) KTM 450 Rally 4:32:38.
2. Paulo GONCALVES (PRT) Honda 450 Rally +1:56
3. Marc COMA (ESP) KTM 450 Rally +4:00
4. Pablo QUINTANILLA (CHI) KTM 450 Rally  +6:02
5. Sam SUNDERLAND (GBR) KTM 450 Rally  +8:05
6. Jordi VILADOMS (ESP) KTM 450 Rally  +10:03
7. Amand MONLEON (ESP) KTM 450 Rally +28:19
8. Kuba PIĄTEK (POL) KTM 450 Rally +44:56
9. David MEGRE (PRT) KTM EXC-F +1:08:08
10. Matthias WALKNER (AUS) KTM 450 Rally  +1:08:34

Etap IV Sealine Qatar – Quady

1. Rafał SONIK (POL)  5:29:26
2. Mohamed ABU ISSA (QAT)  +38:22
3. Kamil WIŚNIEWSKI (POL)  +2:04:31