OS4 i 5 na Baja Poland 2014 – przedwczesny finał rajdu

Krzysztof Hołowczyc zajął 2. miejsce na czwartym i - jak się okazało - ostatnim oesie Baja Poland, co dało mu zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Oes wygrał Mirek Zapletal. Po wypadku Rosjanina Vasilyeva sędziowie zweryfikowali wyniki i odwołali finałowy OS5.

ZOBACZ TAKŻE: OS3 na Baja Poland 2014 – Al-Attiyah przegrywa bitwę na poligonie


Poranna ulewa spowodowała, że warunki na trasie dzisiejszego oesu były bardzo trudne - na śliskim błocie ślizgały się nawet auta obute w opony MT. A nie wszyscy mogli z nich skorzystać. Zawodnicy z priorytetem FIA mają obowiązek trwać przy wyborze opon, na które zdecydowali się na początku rajdu. Niektórzy - z myślą o poligonie drawskim -  wybrali naturalnie opony typu AT.

Zawodnicy ślizgali się na trasie, obijali się o drzewa i modlili się o dotarcie do metu. Wielu bardzo zredukowało tempo jazdy, widząc leżącego w rowie Holendra Ten Brinke. BP2014_Vasilyev_04Dwukrotnie na kilka minut zatrzymywali się również Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik, którzy po powrocie na trasę szybko jednak nadrabiali zaległości. Niedaleko mety, na 54. km utknęli również Łukasz Komornicki i Ernest Górecki. Bardzo dobrze na trasie radzili sobie natomiast m.in. Mirek Zapletal, Paweł Molgo i Piotr Beaupre.

Hołek, Małysz, Kaczmarski i Dąbrowski jako jedyni dotarli do mety oesu. Pozostałych zawodników zatrzymał kilka kilometrów wcześniej wypadek Vasilyeva, który skosił swoim MINI kilka drzew (na szczęście zawodnicy wyszli z niego bez szwanku).

Po wypadku i związanym z nim długim przestoju sędziowie zdecydowali, że metą oesu i zarazem rajdu będzie jeden z punktów SOS znajdujących się na trasie. Finałowy O5 został odwołany - jak się dowiadujemy - w trosce o bezpieczeństwo zawodników. Wyniki OS4 uległy weryfikacji. Rajd wygrał po raz czwarty w swojej karierze Krzysztof Hołowczyc, za którym uplasowali się Adam Małysz i Martin Kaczmarski.

MM, fot. Mariusz Bodnar, Jacek Lisicki, NeoRaid, orleteam.pl, X-Raid, Lotto Team, NAC Rally Team, Sport4x4.pl

BAJA POLAND 2014 - klasyfikacja końcowa (FIA, RMPST, CEZ, RPPST):

Komentarze zawodników:
Piotr Beaupre: Wczoraj podjęliśmy decyzję, że startujemy w niedzielę, choć walczyliśmy już tylko o przysłowiową czapkę gruszek. Stwierdziliśmy, że to okazja do dobrego treningu i przetestowania nowych ustawień. Ponieważ rano spadł deszcz, zmieniliśmy opony z All Terrain na deszczowo-błotne, do których musieliśmy na początku się przyzwyczaić. Oes był bardzo śliski i zdradliwy, wielu zawodników miało na nim problemy i ostatecznie został przerwany. Konsekwencją tego było odwołanie również drugiego przejazdu, co moim zdaniem nie było konieczne.  Z tego co słyszymy, decyzję sędziów wymusili zawodnicy z czołówki. Żałuję, że pod uwagę nie została wzięta opinia pozostałych uczestników rajdu. Uważam, że to niesportowe zachowanie i mam poczucie niesmaku. Na rajdach terenowych „bywa” mokro! Gdy na WRC pada deszcz, nikt nie myśli o odwoływaniu zawodów. Z tego co wiem, nie jest to jednak decyzja organizatorów rajdu, ale odgórna z FIA.
Dzisiejszy odcinek był dla samochodu bardzo trudny, nie brakowało na nim bardzo nieprzyjemnych „tralek”. Wymagał ogromnej koncentracji i wyczucia na śliskim błocie, którego nie docenił m.in. Ten Brinke. Jego auto wyleciało do rowu na stosunkowo prostym zakręcie. My również byliśmy o włos od wjechania do maleńkiego rowu, z którego również nie bylibyśmy w stanie się wydostać w tych warunkach. Jechało nam się bardzo dobrze. Ustawienia pod nowe opony, czyli inne ciśnienie niż w AT i dodatkowe paliwo w baku, które nas dociążyło, okazały się dobrym wyborem. Bardzo żałujemy, że nie mogliśmy pojechać drugiej pętli – byłby to dla nas znakomity trening i moglibyśmy powalczyć dla własnej satysfakcji o dobry wynik na oesie.
Słowa uznania dla organizatorów rajdu – wykonali masę pracy, trasa była pięknie wyrównana i nie tak dziurawa. To że tyle aut nie dojechało, wiele załóg, w tym nas, spotkały przygody – to dla każdego nauka. Już wiemy, jak przeciwdziałać zjawisku (mowa o przetartym przez piasek pasku klinowym – przyp. red), które spotkało nas po raz pierwszy w 20-letniej karierze.

Paweł Molgo:
Dziś na trasie panowały fatalne warunki. Było potwornie ślisko, auta ślizgały się na błocie i dwa z nich wypadły z trasy. Mijałem Ten Brinke leżącego w rowie, a przed metą zatrzymał nas Vasilyev, który ściął parę drzew. W rezultacie odcinek całkowicie się zablokował. Oes dla wielu kierowców był katastrofą – widać, że wcześniej nie mieli do czynienia z takimi warunkami. My założyliśmy MT-eki, a samochód i tak tańczył na tym błotnym lodowisku.
Szło nam bardzo dobrze – wyprzedziłem Schotta w MINI, którego dogoniłem już po 6 kilometrach (a startował 2 minuty przed nami) i Sazanóva w Hummerze. Jechaliśmy zgodnie z przyjętą przez nas strategią – własnym, dobrym tempem. Teraz czekamy na wyniki, bo nie wiadomo jeszcze, jaka będzie decyzja sędziów. Nasz zespół po wczorajszym odcinku wystąpił z prośbą o anulowanie czasu, który poświęciliśmy na pomoc Komornickiemu – też nie wiemy jeszcze, jaką otzrymamy odpowiedź. Dla nas to istotna sprawa, bo „tniemy” się na minuty z Zapletalem. Generalnie jestem zadowolony – rajd powinniśmy ukończyć w pierwszej dziesiątce, w okolicach 5-7. miejsca. Auto jest w stanie nienaruszonym. Kluczem do sukcesu jest wyważenie własnych umiejętności, możliwości auta i serwisu. Niełatwo jest konkurować z zespołami, które po każdym oesie zakładają nowe koła, przy okazji wymieniając „pół” auta. I najważniejsze to osiągnąć metę - jazda „na wariata” i na przykład urwanie koła to żadna sztuka.

Martin Kaczmarski: Ostatni dzień nikogo nie rozpieszczał. Ślisko, grząsko, niebezpiecznie. Udało nam się jednak z Tapio dojechać do mety. Trzecie miejsce na Baja Poland to dla mnie ważny wynik, tym bardziej, że zdobyty w Polsce, dla polskich kibiców

Kuba Przygoński: Nie byłoby problemu gdybyśmy mieli wyjechać na drugą dzisiejszą próbę. Dla nas motocyklistów pogoda nie miała większego znaczenia. Z tego co widziałem miałem czas przejazdu lepszy od najszybszego samochodu o kilka minut. Trochę szkoda, gdyż nadrabiałem stratę i miałem nadzieję stanąć na najwyższym stopniu podium. Drugie miejsce jest jednak również świetne w kontekście mojego powrotu do sportu po kontuzji.

Adam Małysz: Na odcinku specjalnym było jedno wielkie lodowisko. Na szutrowych oponach na błocie w zasadzie nie byliśmy w stanie trzymać linii, którą chcieliśmy. Z pomiaru czasów, jakie uzyskaliśmy wynika jednak, że nie było najgorzej. Jest pudło i to niesamowicie cieszy.

Marek Dąbrowski: Świetny trening, kolejne OSowe kilometry za nami i pozyskane nowe doświadczenie. Rajd odbył się w zmiennych warunkach pogodowych, ale to dobrze, ponieważ musimy przed Dakarem ćwiczyć w każdych warunkach. Celowaliśmy w poprawę zeszłorocznego drugiego miejsca, niestety nie udało się, ale wywozimy kolejne punkty do Pucharu Świata i to jest najważniejsze.

Łukasz Komornicki: Bardzo ciężki rajd, wycieńczajacy dla samochodów. Trudny był już odcinek w Drawsku, gdzie startowaliśmy jako 10. ekipa. Wyprzedziliśmy kilka aut. Później mieliśmy awarię i wszyscy z powrotem znaleźli się przed nami. Samochód stał w piasku, nie mogliśmy go podnieść i straciliśmy około 4 min na wymianę koła. Niedługo potem rozluźniłem się nieco i na lewym zakręcie w twardej koleinie wywróciliśmy się na bok. Pomógł nam Paweł Molgo, ale straciliśmy tam około 20 minut. Ze względu na niski stan oleju dojechaliśmy delikatnie do mety. Niestety, okazało się, że mamy pęknięcie w moście. W związku z tym wzięliśmy karę i wystartowaliśmy dopiero w niedzielę. Na tym odcinku jechało nam się fajnie i szybko, bez przygód, choć był trudny – bardzo śliski. Niestety, niedaleko mety pojawił się problem z instalacją elektryczną.

Maciej Stańco: Poszczególne podzespoły wymieniane są dopiero wtedy, gdy się urwą – to weryfikacja ich rzeczywistej trwałości. Jeśli zdarzy się to na testach – to dobrze, tym razem niestety przydarzyło się podczas rajdu. Na 70. kilometrze pierwszego przejazdu na Drawsku urwał się wałek sprzęgłowy skrzyni biegów. O naprawie nie mogło być mowy.

Katarzyna Jankowska: Rajd okazał się trudny, ciężki technicznie. Sobota była chyba najcięższym dniem w mojej sportowej karierze. Dużą część trasy jechaliśmy tylko z tylnym napędem, a przy tak śliskiej nawierzchni trzymanie się drogi graniczyło z cudem. Było w zwiazku z tym dużo driftu po lesie. Jesteśmy dumni z ukończenia tego rajdu, bo było naprawdę cieżko.

Łukasz Lechowicz: Sobotnia jazda zapowiadała się bardzo dobrze – jechaliśmy szybko, nawet wyprzedzaliśmy inne załogi. Niestety, zakończyło się awarią, której nie mogliśmy przewidzieć – wyłamały się cele w akumulatorze. Udało nam się dojechać do mety w limicie czasu, ale awaria przeniosła się dalej – na drugim odcinku auto nie miało mocy. Na śliskiej próbie niedzielnej nie było większych szans na walkę i odrabianie strat. Nawet nie dało się potraktować przejazdu jako testowego – to była walka o przetrwanie.

Piotr Cierzniewski: Na pierwszym sobotnim odcinku mieliśmy pecha, bo po raz kolejny zapchał nam się układ paliwowy i zjechaliśmy po 40. kilometrze trasy. Do drugiego odcinka wystartowaliśmy naprawionym autem, niestety na 100. kilometrze złapaliśmy kapcia i nie mogliśmy… odkręcić szpilki – mocowaliśmy się dwie godziny i zrezygnowaliśmy! W niedzielę nie byliśmy już dopuszczeni do startu.

Mariusz Szałkowski: Do Szczecina przyjechaliśmy po nowe doświadczenia. Odcinki były co prawda tylko dwa, ale szalenie wymagające. W sobotę trzeba było znaleźć odpowiednie tempo – żeby uzyskać dobry czas, ale nie uszkodzić auta. Ważne było też gospodarowanie paliwem – nasz Patrol zużywa… 100 l benzyny na 100 km, a w zbiorniku mamy tylko 180 l. W niedzielę było ślisko, a trasa mocno rozkopana. Nie uniknęliśmy przygód – raz na śliskiej trawie obróciło się auto, później uderzyliśmy w drzewo i złapaliśmy kapcia. Ostatecznie auto wpadło do rowu, który wcześniej poznało chyba wielu uczestników. Około kilometra przed metą pojawił się problem z elektryką – silnik zgasł i nie dał się uruchomić. Na szczęście pomogli inni zawodnicy, którzy doholowali auto do mety.

Andrzej Derengowski:
Trasa była ciężka i trudna, bardzo śliska. W zasadzie na każdym kroku czekały na nas niespodzianki. Bardzo ładnie o tym powiedział Krzysiu Hołowczyc, że aż nie mógł uwierzyć w to, że jadąc 3 km/h nie mógł utrzymać się w drodze. Faktycznie taka ona była. Ale my mamy chyba dobrą taktykę, sprawdzoną: staramy się przede wszystkim dopasować do warunków, w których dane jest nam jechać. No i tu też oceniliśmy wszystko szybko, schyliliśmy głowy i dowieźliśmy wynik do mety.

Małgorzata Kosińska:
Bardzo się cieszę z wygranej. W ubiegłym sezonie zajęliśmy trzecie miejsce, w tym sezonie drugie a może w następnym będzie pierwsze. Dzisiaj trasa była bardzo wymagająca i bardzo ciężka. Zresztą było to widać po tym, jak organizatorzy odwołali ostatni OS. Jesteśmy po tym odcinku specjalnym bardzo zmęczeni ale też zadowoleni, bo trasa była ciekawa i troszkę trudniejsza czyli podnosząca kwalifikacje.

Aleksandra Kujawa:
To nasz pierwszy rajd w Mistrzostwach Polski. Jesteśmy zadowoleni z wyniku ale bardzo żałujemy, że ostatnia pętla została odwołana. Trasy były techniczne, czyli coś co lubimy najbardziej. Jechało nam się świetnie.

Krzysztof Biegun: Bardzo się cieszę, że dojechaliśmy. Mimo problemów stanęliśmy na podium, także jesteśmy przeszczęśliwi. To wzbudza nadzieję na kolejne rajdy, ale cieszymy się też z tego co jest teraz. Będziemy trenować i starać się, żeby nie spaść niżej a jak będzie coś wyżej, to będzie naprawdę świetnie.


Baja Poland 2014 - wyniki OS4 (FIA):

Poz. Nr Zespół
SamochódGrupa
Klasa
Poz.
gr./kl.
Czas Str.
lid./pop.
H3 EVO VII
Mini All4Racing
Toyota Hilux Overdrive
Mini All4Racing
BMW X3 CC
Toyota Hilux Overdrive
Nissan Navara D22
BMW X6 RR
Hummer H3 EVO
Mini All4Racing
G-Force Proto New Line
Land Rover Defender
Toyota Land Cruiser 200
Mitsubishi Pajero
BMW GPR Seria 1
Toyota FJ Cruiser
Land Rover Discovery 3
H3 EVO I
Nissan Navara D40
Mini All4Racing

Baja Poland 2014 - wyniki OS2 (PPRB):

Poz. Nr Zespół
Samochód
Grupa
Klasa
Poz.
gr./kl.
Czas Str.
lid./pop.

Baja Poland 2014 - wyniki OS4 (FIM):

Poz. Nr Zespół
Samochód
Grupa
Klasa
Poz.
gr./kl.
Czas Str.
lid./pop.

Baja Poland 2014 - wyniki OS2 (RPPST):

Poz. Nr Zespół
Samochód
Grupa
Klasa
Poz.
gr./kl.
Czas Str.
lid./pop.