Polski weekend na Italian Baja 2016

Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel mimo kłopotów na sobotnim etapie Italian Baja, po którym zajmowali 2. miejsce w “generalce”, w niedzielę pojechali koncertowo i sięgnęli po swoje trzecie zwycięstwo w sezonie, tym samym umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata FIA. Z wyśmienitej strony we Włoszech zaprezentowali się również Polacy. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor zajęli 3. lokatę w “generalce”, Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk wygrali rywalizację w grupie T3, a nasze trzy załogi startujące w grupie T2 wywalczyły miejsca 2-3-4.

Nasser Al-Attiyah w ubiegłym roku zwyciężył we Włoszech, będąc jeszcze kierowcą MINI. W tym roku przesiadł się do Toyoty Hilux, co nie przeszkadza mu w odnoszeniu kolejnych sukcesów. Do wygranych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze dorzucił triumf w Italian Baja, który zapewnił sobie na niedzielnym etapie.

- Bardzo cieszę się z kolejnego zwycięstwa w Italian Baja – powiedział. – W sobotę mieliśmy małe problemy podczas przejazdów przez rzekę; również w niedzielę straciliśmy trochę czasu. Ale mimo to cały czas staraliśmy się cisnąć. Czuję się bardzo usatysfakcjonowany, że pokonaliśmy wszystkie przeszkody i zwyciężyliśmy. Formuła Italian Baja różni się od rajdów, z którymi zwykle mamy do czynienia. Każdego dnia rozgrywane są nie jeden, ale dwa etapy. Niektórzy kierowcy pierwszy z etapów pokonują zbyt zachowawczo, ale my staramy się utrzymywać wysokie tempo na obu, dzięki czemu zyskujemy nad nimi przewagę. W tym roku musieliśmy się szybko “zaprzyjaźnić” z nowym autem – to wspaniale, że nam się to udało i nadal wygrywamy. Cały team pracuje na nasz sukces. Mamy świetną komunikację w zespole – każdy może zgłosić swoje uwagi, wspólnie znajdujemy rozwiązania, co pozwala nam czynić nieustające postępy.

Jeszcze po przedostatnim oesie liderem zawodów była załoga MINI Bryce Menzies i Tom Colsoul. Amerykański gwiazdor był dobrej myśli: – Z powodu deszczu czwarty etap był bardzo śliski, a mimo to udało nam się wyprzedzić wielu rywali – mówił. Mniej szczęścia miał jego kolega z zespołu X-Raid, Yazeed Al-Rajhi, który ześlizgnął się autem z trasy i wpadł do dziury, z której długo nie mógł się wydostać. Na finałowym oesie obaj musieli uznać wyższość Al-Attiyaha – Saudyjczyk dwukrotnie był zmuszony zmieniać uszkodzone koło, a Amerykanin złapał kapcia, a potem również utknął w błocie, z którego wyciągnął go dopiero Al-Rajhi. W rezultacie obaj stracili sporo czasu, co zepchnęło ich na 5. i 6. miejsce w “generalce”.  

Drugie miejsce w zawodach zajęli Vladimir Vasilyev i Konstantin Żilcov, których BMW X3 był szybszy od nowszych MINI All4 Racing. Ostatnie miejsce na podium wywalczyli Polacy -  Marek Dąbrowski i Jacek Czachor, którzy skorzystali z 3-minutowej kary nałożonej przez sędziów na Borisa Gadasina (sędziowie w sumie karali Rosjanina trzykrotnie, dopisując mu 1 min., 30 sek. i wreszcie 1,5 min. do wyniku). – Chcielibyśmy podziękować całemu zespołowi, który wykonał dla nas kawał roboty – mówił na mecie Marek Dąbrowski. – Na sobotnich oesach przelewająca się przez samochód woda dokonała sporych zniszczeń, co kosztowało naszych mechaników wiele wysiłku, by auto znów stało się w pełni sprawne. Na finałowych oesach było dużo błota, w którym skrywały się duże kamienie, co miało dużo wpływ na trakcję. Nie mogliśmy przez to wejść w dobry rytm, ale mimo to udało nam się odrobić nieco strat i uzyskać rezultat, który bardzo nas cieszy.

Po raz kolejny znakomicie spisał się na T-trójkowy duet – Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk - startujący Polarisem RZR, który poradził sobie z rywalami walczącymi na własnym boisku.

Świetnie we Włoszech zaprezentowały się również polskie załogi startujące w grupie aut produkcyjnych (T2). Łukasz Lechowicz i Łukasz Solecki zajęli 2. miejsce, Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski – 3.  a tuż za podium uplasowali się Tomasz Piec i Gabriel Prochacki.

Kolejna runda Pucharu Świata FIA odbędzie się w Hiszpanii, w dniach 22-24 lipca. Wiadomo już, że na starcie Baja Espana zobaczymy Carlosa Sainza w Peugeocie DKR 2008.
MM, fot. Red Bull, X-Raid

ITALIAN BAJA 2016 - KLASYFIKACJA KOŃCOWA
Poz. Gr. Kl. No Kierowca Pilot Pojazd Gr/Kl Czas Strata
1 1 1 200 N. AL ATTIYA (QAT) M. BAUMEL (FRA) TOYOTA HILUX OVERDRIVE T1/T1.1 3:37'13  
2 2 2 201 V. VASILYEV (RUS) K. ZHILTSOV (RUS) BMW X3 T1/T1.1 3:39'22 2'09
3 3 3 203 M. DABROWSKI (POL) J. CZACHOR (POL) TOYOTA HILUX OVERDRIVE T1/T1.1 3:43'08 5'55
4 4 4 205 B. GADASIN (RUS) A. KUZMICH (RUS) G-FORCE PROTO NL+ T1/T1.1 3:43'25 6'12
5 5 1 214 B. MENZIES (USA) T. COLSOUL (BEL) MINI ALL4 RACING T1/T1.2 3:43'55 6'42
6 6 2 202 Y. ALRAJHI (SAU) T. GOTTSCHALK (DEU) MINI ALL4 RACING T1/T1.2 3:49'15 12'02
7 7 5 213 Y. SAZONOV (KAZ) D. TSYRO (UKR) FORD RANGER T1/T1.1 3:55'11 17'58
8 8 3 236 J. GAIG (ESP) A. ASTUDILLO (ESP) MINI ONE T1/T1.2 3:55'19 18'06
9 9 6 206 A. NOVIKOV (RUS) V. NOVIKOV (RUS) G-FORCE PROTO NEW LINE T1/T1.1 3:56'06 18'53
10 10 7 244 P. LONYAI (HUN) A. HORN (HUN) LPR PORSCHE MACAN T1/T1.1 3:57'55 20'42
...18 1 1 215 A. DOMZALA (POL) S. GOSPODARCZYK (POL) POLARIS RZR 1000 T3/T3 4:15'52 38'39
...22 2 2 237 L. LECHOWICZ (POL) L. SOLECKI (POL) NISSAN NAVARA D40 T2/T2.2 4:41'50 1:04'37
...26 3 1 223 J. KAZBERUK (POL) R. SZUSTKOWSKI (POL) FORD RAPTOR T2/T2.1 4:55'53 1:18'40
...28 4 3 242 T. PIEC (POL) G. PROCHACKI (POL) NISSAN NAVARA D40 T2/T2.2 5:15'38 1:38'25

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.