Prolog Baja Russia – Northern Forest 2017. Świetny Domżała!

Krótki i kręty odcinek specjalny rozpoczął zmagania zawodników w rajdzie Baja Russia – Northern Forest  2017. Slalom po śniegu najszybciej pokonali miejscowi faworyci: Boris Gadasin i Andrey Rudskoy, ale tuż za nimi uplasował się Aron Domżała. Na 10. miejscu uplasował się Marcin Łukaszewski. Na starcie zabrakło niestety duetu Vanagas – Rozwadowski.

Po oficjalnej ceremonii startu, której gościem specjalnym był Vladimir Chagin, a ozdobą – kolorowy zespół tancerzy, zawodnicy ruszyli na pierwszy, zapoznawczy oes. – Nawet nie mieliśmy czasu się odpowiednio rozgrzać, ale trasa prologu była bardzo interesująca – komentował Vladimir Vasilyev, który uzyskał 8. czas oesu, jadąc BMW X3. – Organizatorzy mocno ją zakręcili, dobra robota! Było dużo śniegu, ale dziś nie bardzo nam przeszkadzał? Czy jutro będzie ciężko? Oczywiście, że tak!

Dwa oczka wyżej od zawodnika G–Energy Team uplasował się nasz dobry znajomy, Mirek Zapletal w Hummerze. – To był niezły horror! – mówił Czech na mecie. – To mój pierwszy rajdowy dzień po dwóch latach przerwy. Zobaczymy, jak to się jutro ułoży, bo dziś to był tylko wstęp. Trasa była bardzo śliska. Jak sobie z nią poradziłem? Jadąc ostrożnie. Cieszę się z powrotu do Rosji, bo mam tu wielu przyjaciół, ale Northern Forest to bardzo przyjemny rajd.

Miłą niespodziankę sprawił nam Aron Domżała, zdobywca ubiegłorocznego Pucharu Świata FIA w grupie T3, który niedawno zamienił Polarisa na Toyotę Hilux. Nawigowany przez Szymona Gospodarczyka wywalczył 3. czas oesu, z minimalną stratą 7 sekund do walczących na własnym „boisku” Gadasinie i Rudskoyu (obaj są kierowcami G–Force Bars). – Muszę przyznać, że uwielbiam jazdę po śniegu – komentował Polak. – Etap był bardzo techniczny – nie miałem okazji nawet użyć 3. biegu. Zadania nie ułatwiał nam luźny śnieg i ciasne zakręty, w których trudno było ułożyć samochód.Ale doskonale się bawiłem. W Polsce nazwalibyśmy go etapem Myszki Miki. Świetnie sprawdziłby się tu Polaris.

10. miejsce na prologu z 33–sekundową stratą do najszybszych kierowców zajęła druga polska załoga: Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik. Mimo wcześniejszych zapowiedzi na starcie rajdu nie stawili się Litwin Benediktas Vanagas i jego polski pilot Sebastian Rozwadowski, za których niedawno ściskaliśmy kciuki podczas Dakaru.

MM, fot. Northern Forest

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.