Prolog Baja Carpathia 2015. Rzuceni na śliskie błoto

Padający deszcz przywitał zawodników na prologu rajdu Baja Carpathia 2015 – II rundy Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Szybka jazda po bardzo śliskiej trasie wymagała dużych umiejętności i opanowania. Najlepszy czas na oesie wykręcili niepokonani w tym roku Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik.

Zobacz nowe zdjęcia Bartka Rusina

Załoga BMW GPR Seria 1 pokonała aż o 22 sekundy Włodzimierza Grajka i Piotra Brakowieckiego (SAM MRT), którzy tylko o sekundę byli szybsi od Macieja Stańco i Artura Kołodzieja (Chevrolet S10) oraz Piotra Białkowskiego i Bartosza Momota (Hummer H3). Obrońcy tytułu mistrzowskiego - Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz – uplasowali się na 7. pozycji, finiszując 5 sekund za Piotrem Cierzniewskim i Łukaszem Łaskawcem, którzy startują ich poprzednim autem.

Warunki atmosferyczne sprawiły, że zawodnicy nie mieli czasu na rozgrzewkę. Trudna technicznie trasa prologu pod wpływem deszczu stała się zupełnie nieprzewidywalna. - Ponieważ na kołach mieliśmy założone opony BF Goodrich G1, które nie są ogumieniem typu Mud Terrain, mieliśmy duży problem z utrzymaniem auta na drodze – mówi Paweł Molgo. – Z tej przyczyny niestety przestrzeliliśmy jeden z zakrętów, co kosztowało nas kilka – kilkanaście sekund straty. Zdecydowaliśmy się jednak na G-jedynki, ponieważ opony te darzę dużym zaufaniem i liczę na to, że nawet jeśli nie przestanie padać, w sobotę na piaszczystym poligonie i w lesie sprawdzą się lepiej od naszych eMTeków. Jeśli warunki okażą się jednak dużo trudniejsze, niż się spodziewamy, po pierwszym z sobotnich oesów być może zdecydujemy o zamianie opon.

Kłopotów ze śliską trasą nie mieli Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik, których BMW znakomicie trzymało się drogi, dystansując wolniejszych rywali. Zawodników spotkała niestety kara za zbyt wczesne pojawienie się na PKC, co zepchnęło ich na dalsze miejsce. Na czoło wysunął się Włodzimierz Grajek, który na mecie komentował: - Śliska nawierzchnia nie przeszkadzała mi, jechało się dobrze. Już tutaj dwa razy prolog wygrałem, byłem też dwa razy drugi, ale jeszcze nigdy nie ukończyłem rajdu. Bardzo bym chciał ukończyć ten rajd.

Trasa do łatwych nie należała, o czym świadczy dachowanie Mitsubishi Klaudii Podkalickiej i Piotra Binasia – na szczęście niegroźne w skutkach. Załoga czuje się dobrze, a samochód rano powinien wyruszyć na trasę.

Najszybszą z załóg rywalizujących w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych byli Jacek Soboń i Mariusz Borowski, których Vitara wykręciła czas na poziomie 5. miejsca RMPST! - Trasa była bardzo techniczna - dużo zakrętów, krótkie proste, ślisko i zdradliwie - mówił kierowca. - W wielu miejscach można było uszkodzić samochód. Trzeba było jechać szybko, ale ostrożnie. Zaliczyliśmy czysty przejazd, choć musieliśmy wyprzedzić auto startujące przed nami.

Wśród zawodników startujących pojazdami „klasy lekkiej” najlepszy czas na prologu wykręcił Adrian Janik rywalizujący w klasie Q2. Kompletne wyniki znajdziecie na stronie http://wyniki.pzm.pl/bajacarpathia/rmpst   

W sobotę na zawodników czekają dwa oesy o łącznej długości blisko 162 kilometrów. Aby osiągnąć metę, w niedzielę będą musieli pokonać dodatkowe 166 kilometrów.

AK, fot. Kamil Jabłoński



Feria dźwięków...

Posted by Michał Fiejka on 1 maja 2015


przejazd z dzisiejszego odcinka

Posted by NAC Rally Team on 1 maja 2015


Fot. Bartosz Rusin (email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.):

Artykuły powiązane

  • Cała naprzód! NAC Rally Team prezentuje dwie nowe rajdówki i wypełniony po brzegi kalendarz startów
  • Mirek Zapletal wygrywa Baja Szczecinek 2018 i zostaje nowym (starym) mistrzem Polski
  • Bezapelacyjni zwycięzcy – 38. Rajd Polskie Safari dla Zapletala i Momota

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.