Land Serwis

Range Rover - bagienny arystokrata - Piotr Kowal (2007)

08 Pazdziernika 2010
Rajdówka, którą wystartują Piotr Kowal i Włodzimierz Babicz "Socho", została zbudowana na bazie kilkunastoletniego Range Rovera Classica. Po całej serii modyfikacji, jakie szacowny Brytyjczyk przeszedł w krakowskiej firmie Land Serwis (której Piotr Kowal jest właścicielem), z oryginału zachowało się niewiele. Tak naprawdę to... tylko rama, która jest bazą auta. Reszta podzespołów została wymieniona na tuningowe lub zmodernizowana tak, aby zniosła brutalne traktowanie podczas przeprawy przez malezyjską dżunglę.

IMG 4241- Naszym podstawowym założeniem była taka przeróbka auta, która pozwoliłaby w sposób maksymalny wykorzystać jego możliwości terenowe przy zachowaniu odrobiny komfortu dla załogi, nie wspominając już o konieczności wygospodarowania miejsca na sporą ilość bagażu, narzędzi oraz części zamiennych, o których transport do dżungli musimy się zatroszczyć sami - mówi Piotr Kowal. Sportowy potwór "z powerem" czy pojemna wyprawówka to dylemat raczej nierozwiązywalny, ale załogi startujące w Rainforest Challenge muszą być gotowe na kompromis. Ich samochód czekają bowiem zarówno krótkie, megatrudne odcinki specjalne, jak i wielodniowa przeprawa przez dziewicze tereny malezyjskiej dżungli.

Range Rover Polaków napędzany jest silnikiem V8 o pojemności 3.9 l i mocy 180 KM. Spory zapas sił to nie wszystkie jego zalety. Jednostka przygotowana jest również do pracy... pod wodą. Aby nie zawiódła przy rzecznych przeprawach, powietrze do niej dostarczane jest poprzez snorkel, którego celeb gossip wlot umieszczony jest na wysokości głów zawodników.

Napęd z silnika przekazywany jest na koła poprzez wzmocniona automatyczną skrzynię ZF (wyposażoną w dodatkową chłodnię oleju) oraz najwolniejszy dostępny reduktor LT 230, który połączony jest z blokowanym ręcznie, centralnym dyferencjałem Tomcat Torsen. Mosty napędowe auta wzmocniono i doposażono w blokady Maxi Drive. Z racji zamontowania ponadwymiarowych kół zastosowano wolniejsze przełożenia mostów, co przy włączonym reduktorze pozwala zerwać przyczepność kół na asfalcie! Ich montaż nie był jednak bynajmniej podyktowany chęcią zadawania szyku...

Z bliska Range Rover wygląda niemal monstrualnie. Jego koła "obuto" w najlepsze na malezyjską dżunglę, bo... produkcji malezyjskiej opony Simex o rozmiarze aż 36 cali (największe w ofercie tej firmy), które tylko dlatego mieszczą się w nadkolach, gdyż nadwozie auta zostało podniesione o 10 centymetrów względem ramy. Jego wnętrze wyładowane jest częściami zapasowymi oraz narzędziami (w środku dżungli trzeba będzie liczyć już tylko na siebie), IMG 7486Nowy plastikowy 135-litrowy bak paliwa, zajął miejsce oryginalnego, "zaledwie" 90-litrowego. Dodatkowo w aucie zamontowany jest 20-litrowy zbiornik przelewowy, z którego paliwo będzie czerpane w sytuacji, gdyby samochód zdecydował się zaniechać jazdy w poziomie.

Wysokie, obładowane auto wymagało dużych zmian w zawieszeniu, w którym zamontowano specjalnie wykonany do tego samochodu wyczynowy zestaw Ultimate Extreme włoskiej firmy Equipe charakteryzujący się ogromną wytrzymałością, a zarazem zwiększający potencjał terenowy Range Rovera. W jego skład wchodzą m.in. wzmocnione wahacze (przednie są bardzo lekkie, a w tylnych można regulować długość), komplet sprężyn Heavy Duty oraz przedłużone amortyzatory olejowo-gazowe typu Piggy Bag firmy ORAM (z regulacją tłumienia i zewnętrznymi zbiornikami). - Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zawieszenia - mówi Piotr Kowal. - Dzięki niemu dysponujemy dużym wykrzyżem, a nasz samochód - pomimo bardzo podniesionego środka ciężkości - "trzyma się" ziemi jak przyklejony. Jako suplement, skutecznie zapobiegający ewentualnym wywrotkom auta, zamontowano w nim felgi o dużym odsadzeniu oraz dystanse, które znacząco zwiększyły rozstaw kół.

Gdyby Simexy, blokady i 180 koni nie wystarczyły, pomocą naszym zawodnikom będą służyć wyciągarki. Najgroźniejszą bronią Polaków jest mechaniczna wyciągarka zaadaptowana do ich auta wprost z... ciężarowego Stara 660. - Na pomysł takiego rozwiązania wpadłem w roku 1998, budując pierwszą profesjonalną terenówkę - wspomina Piotr Kowal. - Mój wynalazek okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ umożliwia wyciąganie auta na linie przy wykorzystaniu mocy jego silnika. Później wielu zawodników poszło w moje ślady.

IMG 8075Starowska wyciągarka umożliwia wyciąganie auto na niezwykle wytrzymałej linie syntetycznej Master Pull, 14 mm która wytrzymuje aż 20-tonowe obciążenie. Gdyby polska myśl techniczna zawiodła w sukurs zawodnikom przyjdzie standardowa wyciągarka elektryczna Warn XP 9,5, wyposażona również w linę syntetyczną. Wyciągarka mechaniczna zamontowana jest za siedzeniem pilota i przykryta bezbarwną płytą poliwęglanową, aby mieć możliwość kontroli zwijania liny.

Pomimo sporych modyfikacji wnętrze auta zachowało nieco ze swego oryginalnego wyglądu. Oczywiście zawodnicy podróżować będą przypięci pasami szelkowymi Sparco (to dla bezpieczeństwa - oprócz tego w przypadku ewentualnego dachowania ochronę dla zawodników stanowi centralny pałąk przeciwkapotażowy), ale na przykład przedni panel wciąż ma swój arystokratyczny charakter.

Zza przedniego rzędu siedzeń zniknęła tylna kanapa, co sprawiało, że od tej pory Range Rover z powodzeniem może być zaliczany do grupy samochodów dostawczych. Przepastny bagażnik na pewno jednak nie będzie świecił w Malezji pustkami. Oprócz wspominanych już narzędzi, części zapasowych czy płynów (wszelakich) czasem ma być również wykorzystywany do transportu innych członków teamu, w tym niezmotoryzowanych dziennikarzy...

text i foto: Arek Kwiecień / Sigma Pro - artykuł opublikowany na stronach portalu Sport.pl

Inne zmoty:

  • Żabogaz (2003) - Witold
    Żabogaz (2003) - Witold "Żaba" Fedorowicz

    Samochód ten, choć wygląd ma nieco archaiczny, wyprodukowany został w roku 1958 i napędzany jest silnikiem Żuka, należy do najlepszych aut terenowych, jakie startują w polskich rajdach przeprawowych. Jego właściciel – Witold „Żaba” Fedorowicz - w ciągu ostatnich lat siedmiokrotnie zdobywał nim pierwsze a dwukrotnie drugie miejsca na rajdach zaliczanych do najtrudniejszych przeprawówek, jakie organizowane są w naszym kraju. Biały GAZ 69 M – w off-roadowym świecie bardziej znany jako „Żabogaz” – wygrał już z niejednym „wypasionym” Wranglerem czy Defenderem.

  • Pomysły głupie, głupsze i ...  Jeep CJ7 military
    Pomysły głupie, głupsze i ... Jeep CJ7 military
    Pomysł na samochód powstał właściwie przypadkiem, w trakcie wymiany silnika w osobówce znajomego. Miałem komplet mostów od Patrola 260, skrzynię biegów z reduktorem od Patrola 160 i trochę innych gratów, a Michał - mój kolega, z którym tę wymianę silnika robiłem, zaproponował, że odda mi jednego ze swoich czterech (!) Jeepów CJ7 wraz z dokumentami jako bazę i jeszcze zrobi mi w nim remont blacharki. Skoro mosty i skrzynię mam, silnik to nie problem, a elektrykę zrobię samodzielnie, to w ciągu roku, na spokojnie, wybuduję auto mające kształt klasyka, ale na ulubionej przeze mnie, Nissanowej mechanice.
  • Toyota Tacoma TRD Pro - śnieżna bestia
    Toyota Tacoma TRD Pro - śnieżna bestia

    Toyota Tacoma TRD Pro to najnowsze dzieło specjalistów z Toyota Racing Development (TRD), którzy przystosowali seryjny model pickupa do jazdy w trudnym terenie. Auto zostało zaprezentowane na Chicago Auto Show.

  • Jeep Wrangler 4,7 V8 (2005) - Dariusz Luberda
    Jeep Wrangler 4,7 V8 (2005) - Dariusz Luberda

    Miał 10 lat, gdy po raz pierwszy zasiadł za kierownicą Jeepa. Kilkanaście lat później zdobył Puchar Europy 4x4. Zapisując się na jakikolwiek rajd przeprawowy w Europie, Dariusz Luberda nie musi się przedstawiać. Wszyscy doskonale go znają. Triumfator Pucharu Europy 4x4 2005, zwycięzca Pucharu Węgier 2001 i Pucharu Polski 2004, trzeci zawodnik ubiegłorocznego Rainforest Challenge. W odnoszeniu sukcesów, których pełną listę nie sposób tu wymienić, pomaga mu jego etatowy pilot Szymon Polak i monstrualny Jeep Wrangler.

  • Land Rover z lasów deszczowych - Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (2007)
    Land Rover z lasów deszczowych - Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie (2007)
    Małżeństwo Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie w rajdzie Rainforest Challenge wystartują już po raz szósty. Ich wiernym towarzyszem w corocznych eskapadach do Azji jest czerwony Land Rover Defender 90, bez wątpienia jeden z najbardziej eksploatowanych samochodów w polskim off-roadzie. Jego właściciele stawiają przed nim ogromne wymagania, otaczając jednocześnie troską, za co Land Rover odwdzięcza im się nierzadko heroiczną postawą w terenie.
  • Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic
    Nowe życie weterana. Range Rover Classic pełen tajemnic

    Terenowy klasyk uzbrojony w dwie wyciągarki (w tym jedną mechaniczną!), 33-calowe koła, blokady Maxi Drive i profesjonalne zawieszenie Equipe? Podzespoły, z których posiadania dumna mogłaby być niejedna zmota, to rzadko spotykane wyposażenie w aucie budzącym szacunek z racji swego wieku i dostojeństwa. Czarny Range Rover Classic zbudowany przez krakowski Land Serwis skrywa tajemnice, które czynią go na wskroś wyjątkowym.