Z powodu obfitych opadów deszczu, które w weekend były przyczyną lokalnej powodzi, organizatorzy zmienili trasę poniedziałkowego etapu Dakaru – zaplanowanego wcześniej jako maratoński. Zamiast do Al Artawiya zawodnicy skierowali się do Al Qaisumah. Do pokonania mieli tym razem 338 kilometrów odcinka specjalnego. Na 5. miejsce w klasyfikacji generalnej awansował w poniedziałek quadowiec ORLEN Teamu Kamil Wiśniewski.

Aron Domżała i Maciej Marton, którzy otwierali w poniedziałek stawkę w klasie T4 mieli przed sobą trudne wyzwanie. Przed ponad 100km trzymali na dystans pędzących za nimi rywali, ale problemy z mocą, a następnie uszkodzenie zawieszenia sprawiły, że polski duet stracił 40 minut i zakończył etap na 18. pozycji.

Po nocnej ulewie w Ha'il i całej północnej części Arabii Saudyjskiej, uczestnicy Dakaru startowali do niedzielnego etapu we mgle. W menu na niedzielę było sporo piasku i wydm, a także skaliste góry o wysokości 1 500 m n.p.m. Odcinek specjalny liczył 333 km długości. Zgodnie z zapowiedziami dyrektora rajdu Davida Castery podczas odprawy w sobotę wieczorem, na uczestników czekały pierwsze w tegorocznej edycji bardzo poważne trudności. Przekonali się o tym faworyci z zespołu Audi, zwłaszcza Stéphane Peterhansel.

Pierwszy etap tegorocznego Rajdu Dakar padł łupem Polaków. Aron Domżała i Maciej Marton byli najszybszą załogą w klasie SSV (T4) i dzięki temu objęli prowadzenie w zmaganiach. Tuż za podium uplasował się Michał Goczał z Szymonem Gospodarczykiem. Po uderzeniu w głaz i dwóch kapciach sporo czasu stracił niestety drugi z braci – Marek Goczał.

Rajd Dakar – uznawany za najtrudniejszy i najbardziej wymagający na świecie – odwiedzał dotychczas cztery kontynenty: Europę, Afrykę, Amerykę Południową i Azję. W tym roku trzeci raz z rzędu zmagania odbywają się w Arabii Saudyjskiej. Na starcie stanęło 1065 zawodników reprezentujących 63 narodowości. W niedzielę zawodnicy mieli do pokonania pętlę o długości 514 kilometrów w okolicach miasta Ha’il. 333 km stanowił odcinek specjalny.

Po sobotnim prologu, w niedzielę zawodników startujących w Rajdzie Dakar 2022 czekało pierwsze poważne wyzwanie. Dzisiejszy odcinek specjalny miał bowiem długość aż 333 kilometrów. W zdecydowanej większości zawodnicy jechali dziś po piachu, zahaczając wyłącznie o dwie krótkie partie przez wydmy.

2 stycznia na dobre rozpoczął Rajd Dakar. Pierwszym pełnoprawnym etapem była pętla z miasta Ha’il i z powrotem. Odcinek specjalny sprawił problemy wielu zawodnikom – tracili oni mnóstwo czasu próbując odnaleźć trasę około 250 kilometra. Przydarzyło się to także Konradowi Dąbrowskiemu z zespołu DUUST Rally Team, który pomimo utraty czasu był najszybszym polskim motocyklistą.

409 pojazdów stanęło na starcie Dakaru 2022. Uczestnicy mieli do pokonania w sobotę łącznie 614 kilometrów trasy z Dżuddy na północny wschód w kierunku miasta Ha’il, w tym krótki, 19-kilometrowy odcinek kwalifikacyjny po wydmach i piaskach, na którym błysnęli młody motocyklista z Australii Daniel Sanders i doświadczony Nasser Al-Attiyah w kategorii samochodów, a także Polak Marek Goczał, który niespodziewanie wygrał w klasie SSV!

Kurtyna poszła w górę: w dniach od 1 do 14 stycznia 2022 roku Audi RS Q e-tron weźmie udział w swoim pierwszym Rajdzie Dakar. Dla czterech pierścieni, marki, która stoi za wynalezieniem napędu quattro, TFSI, koncepcji ultra, samochodów elektrycznych e-tron oraz wielu innych rozwiązań technicznych przyszłości stosowanych w sportach motorowych, oznacza to początek nowej ery w dziejach rajdów terenowych.

Już 1 stycznia 2022 roku rozpocznie się legendarny Rajd Dakar, który po raz trzeci odbędzie się w Arabii Saudyjskiej. Nie zabraknie tam polskich motocyklistów: Macieja Giemzy z Orlen Team, który zajął 17. miejsce w roku 2020, a także Konrada Dąbrowskiego z DUUST Rally Team – zdobywcy dwóch pucharów świata w tym sezonie oraz jedynego Polaka rywalizującego na dwóch kołach, który ukończył Rajd Dakar w styczniu 2021 roku. W zbliżającej się, 44. edycji Dakaru, to właśnie tylko tych dwóch motocyklistów będzie reprezentowało Polskę i walczyło o jak najlepsze wyniki na pustyniach Królestwa Arabii Saudyjskiej.